Spośród tygodników opinii na okładkach tygodnika Przekrój najczęściej występują słowa o znaczeniu erotycznym – wynika z badań Multi Communications. Z kolei najwięcej obrazów o znaczeniu erotycznym jest na okładkach Polityki oraz również Przekroju.
W badaniu, które objęło okładki 24 numerów tygodników opinii (Newsweek, Polityka, Przekrój, Wprost) stwierdzono łącznie 23 słowa lub wyrażenia o znaczeniu erotycznym oraz 14 obrazów o takim znaczeniu.
Najczęściej reklamującym poprzez skojarzenia z seksem zawartość numeru jest tygodnik Przekrój, na którego okładce treści erotyczne gościły łącznie 10 razy (6 – słowo, 4 – obraz + słowo). Najmniej natomiast treści erotycznych znalazło się na okładce tygodnika Newsweek – 4 razy (1 – słowo, 3 – obraz + słowo). Na okładkach Polityki i Wprost, w badanym okresie, treści seksualne pojawiły się po 7 razy.
Wśród obrazów najczęstsze są wizerunki kobiet – anonimowych lub celebrytek pokazanych w pozach mających znaczenie bezsprzecznie seksualne – łóżko, bielizna, odkryte nogi, uwodzicielskie pozy. Najczęściej występującym słowem jest seks – 10 razy.
-
Zainteresowało nas jak często w swojej promocji, a tak należy traktować okładki, poczytne tygodniki kształtujące opinię publiczną wykorzystują skojarzenia z seksem. Nie chcemy oczywiście oceniać ale zwrócić uwagę na sposób, w jakie redakcje przyciągają czytelników. Do badania skłoniła nas ciekawość, jak wykorzystywany jest seks do promocji w różnych branżach – od produkcji bielizny po usługi hotelarskie – powiedziała Zuzanna Jakubiec, Press Officer Multi Communications.
Komentarze (3)
09 lipca 2011, 9:32:54
09 lipca 2011, 12:48:31
Żartuję. Oczywiście zgadzam się z tobą!
12 lipca 2011, 22:44:55