Ile z debaty w debacie?

Podejrzewam, że twórcy kolejnej edycji Big Brothera nie są szczęśliwi z powodu tego, że co jakiś czas cała Polska siada przed telewizorami, by obejrzeć debatę z liderami polskiego dramatu, zwanego polityką. Cóż, mogli do programu zaciągnąć polityków. To dopiero byłby reality show! Wracając do debat, odnoszę wrażenie, że niewiele w nich z debat, a coraz więcej z...
Baru? I to nie koniecznie mlecznego. Był kiedyś taki program w Polsacie. Wieki temu. Niosący równie merytoryczny przekaz, co debaty w TVN. Wytykanie sobie palcami zaniedbań poszczególnych opcji politycznych. Każdy chce popatrzeć, bo może będzie skandal.
To może w debatach z politykami upatruję ringu bokserskiego? Już cieplej, wszak po dwóch "siedzących" debatach, producenci programu zmienili jego formułę i kandydaci będą teraz stać. A to już duży krok naprzód, by jeden do drugiego zerwał się jak Mike Tyson lub Andrzej Gołota i wzmógł oglądalność trafnym sierpowym...

Bo przecież o to chodzi. Chamskie pyskówki, przebijanie się hakami i co brudniejszymi szwindlami, agresja i brak rozmowy o faktycznych problemach. To jest atmosfera debat w TVN. Lansują się w tej atmosferze gwiazdy telewizji, a społeczeństwo jest ciekawe, bo coś się przecież dzieje. I piszę też o sobie, bo uwierzcie mi - niezdrowe okrzyki wznosiłem gdy podczas debaty Tusk - Kaczyński, mój faworyt przejechał się słowem po rywalu...

Aż przyszło opamiętanie się i samokrytyka. I pytanie: - No dobrze, ale ile w tej paplaninie rzeczywiście jest poważnej rozmowy o problemie, przyszłości. Są jedynie zapewnienia bez gwarancji pokrycia, albo haki i wstręty, jakie obaj kandydaci na premiera wyrządzają sobie. Powiecie, taka jest polityka! Było oglądać Smerfy, albo Gumisie. Ale jako przedstawiciel mediów, mam czelność twierdzić, że skoro do tego poziomu sprowadzamy relacje polityków, starających się rządzić tym krajem, to coś jest nie tak? Coś, znaczy - merytoryka. Tu wprost gatunek, jakim jest debata, nie zgadza się z tym żenującym show, jakie oglądamy w telewizji.

Debata, to poważna i długa dyskusja na ważny temat. A nie jakieś żenujące harce na półtorej minuty i riposta! Czynnik upływającego czasu dodatkowo rozwściecza uczestników spotkania, bo nie debaty. Z całym szacunkiem, ale w studiu TVN nie ma atmosfery do debatowania. Jest zaś atmosfera do wzajemnego opluwania się zaproszonych.

Z drugiej strony jak każde medium, stacja z sukcesem stara się zaspokoić oczekiwania odbiorców i trudno jej się dziwić. To w końcu biznes. Ale na Boga (w którego coraz trudniej mi wierzyć) - media są także od budowania wzorców i postaw! Od kreowania postaw - tak zwykłych szarych ludzi, jak i elit politycznych.
Dlaczego zamiast debaty na poziomie, musimy oglądać przedstawienie rodem z dobrej knajpy. Mówię o debacie Kwaśniewski - Kaczyński, bo spotkanie z Tuskiem wyróżniało się przyzwoitą polszczyzną i argumentacją - tu ukąszę - nie w wydaniu premiera...

Mam nadzieję, że nie dożyję czasu, kiedy w "debacie" politycznej spotka się dwóch liderów skrajnych formacji politycznych z bejsbolami i kastetami w rękach, a prowadzący zaprosi widzów spartańskim: - Silniejszy wygrywa! Czas start!

Wierzę, być może naiwnie, że poziom rozmów (...a nie oszczerstw) podwyższy się i nie zabraknie w nich tego, co w debacie najważniejsze - konkluzji, których w tej chwili nie ma. A przecież debaty mają rodzić kompromisy, a nie zaogniać spory...

CAPTCHA
O firmie

Cyfrowy Polsat

Cyfrowy Polsat

Największa platforma cyfrowa w Polsce.

E-mail:
kontakt@cyfrowypolsat.pl
Telefon:
(22) 356 66 00, (22) 356 67 00
Fax:
(22) 356 60 03
Strona WWW:
http://www.cyfrowypolsat.pl/
Adres:
ul. Łubinowa 4a
03-878 Warszawa
Wojciech Andrzejewski

Wojciech AndrzejewskiDziennikarz i felietonista magazynu nowoczesnych technologii "Mobile Internet". Redaktor prowadzący portal www.mobile-internet.pl. Dziennikarz Tygodnika ANGORA. Wydawca i redaktor portalu Ekologiczni.pl. Teoretyk i praktyk nowych mediów.

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00