Bez wątpienia serwis społecznościowy Nasza-klasa.pl lub inne jemu podobne, służące zrzeszaniu jednostek w cyber-rzesze, będą kiedyś wykorzystywane jako bazy danych, dla zupełnie nowego medium - chipa, który pozwoli nam komunikować się ze znajomymi bez używania do tego PC. Jesteśmy chyba ostatnim pokoleniem, które spotyka się ze znajomymi w realu i sieci. Znajomości przyszłych pokoleń będą miały charakter online...
Kiedy kilka miesięcy temu przeglądałem raczkujący wówczas portal
Nasza-klasa.pl, prócz życzenia twórcom wszelkiego powodzenia, nie dawałem tej prostej stronie większych szans na komercyjny sukces i przetrwanie w cyber-dżungli. Żartowałem nawet złośliwie wobec policyjnych realiów IV RP, że serwis ten staje się pięknym poletkiem dla służb specjalnych. I co się stało? W głowach ponad dwóch milionów ludzi istnieje medium, wywołujące miłe skojarzenia i emocje, a serwery największej w Polsce klasy są pozapychane. Czyli sukces!
Nie macie pojęcia, jak bardzo się z niego cieszę, wszak dzięki temu portalowi udało mi się podnieść z gruzów kilkadziesiąt znajomości, na których dawno już postawiłem krzyżyk. Moje życie towarzyskie odżyło, ale tylko online. Na real nie ma czasu, nie ma energii. I przewiduję, że jestem chyba przedostatnim pokoleniem, które komunikuje się ze znajomymi w "realu". No, może przed - przedostatnim.
Zrozumiałem to, gdy w biegu życia, próbowałem spotkać się przy kawie z koleżanką, której nie widziałem 8-9 lat. Nie udało się. Oboje żyjemy w takim biegu, że konkluzja spotkania była jasna: - Wiesz co, to może pogadamy online na Skype...
Podejrzewam, że właśnie w ten sposób przebiegają relacje większości z 2 mln użytkowników portalu Nasza-klasa.pl. Choć z całego serca życzę wszystkim userom portalu, by w przeciwieństwie do mnie - spotykali się ze znajomymi w realu, prawda jest jednak taka, że życie płynie coraz szybciej, a my mamy coraz mniej czasu na pielęgnowanie znajomości.
I tutaj właśnie z odsieczą przychodzą nam nowe media. Komunikatory skutecznie zastępują spotkania. Serwisy społecznościowe skracają do minimum drogę, jaką przebylibyśmy, by odszukać kolegę Kowalskiego i spotkać się z nim... Online. Czyli tak, jak komunikować się będą ze sobą nowe pokolenia.
Przewiduję, że kiedy ludzkość dojrzeje do medium, jakim będzie chip, problem konwergencji świata realnego ze światem wirtualnym zniknie. Wówczas, technologia pozwoli na komunikowanie się podświadome, a co za tym idzie - niezależne od innych terminali stacjonarnych, do których dziś jesteśmy przykuci. Tym samym do lamusa odejdą pecety i laptopy. Jakże chciałbym dożyć tych czasów, gdzie do komunikacji z jakąś osobą, wystarczy pomyślenie o niej.
Geniusz komunikacji społecznej i jeden z kultowych teoretyków mediów - McLuhan dowiódł, że istnieją gorące i zimne środki komunikowania. Gorącymi środkami komunikowania są np. radio i kino czy też film, zimnymi – mowa, telefon i telewizja. Gorący środek komunikowania to taki, który przedłuża funkcję jakiegoś jednego zmysłu w kierunku pełnego określenia. Pełne określenie polega na bogatym wyposażeniu w dane. Gorące środki komunikowania nie wymagają od odbiorcy tak wielkiego dopełnienia. Stawiam więc pytanie. Jakiego rodzaju medium będzie chip, który pozwoli podświadomie komunikować się z innymi, a mówiąc najdobitniej - przejąć funkcjonalność takich serwisów społecznościowych, jak Nasza-klasa.pl. Tymczasem, przykuty do laptopa, wracam do znajomych z klasy w sieci...
Komentarze (3)
27 listopada 2007, 19:24:39
Trust no-one.
Uczestnictwo w projekcie to jedynie erzac, próba zaspokojenia pewnego popędu, jeszcze silnego, choć słabnącego wraz z wymianą pokoleń. Atawistycznego instynktu relacji międzyludzkich.
Znajomy ? Człowiek, któremu coraz rzadziej można zaufać. Z każdym rokiem w coraz większym stopniu. Niestety.
29 listopada 2007, 13:16:05
Radzę wyściubić nos poza polskie internecik, które de facto jest nafaszerowany obrzydliwymi kopiami pomysłów amerykańskich. Polacy nie wymyslili i nigdy nie wymyślą niczego nowego, bo są za bardzo w tyle. Potrafią tylko kopiować i jedynie ulepszać, jak Foltyn - GG (ICQ), Ragni - fotka.pl (hotornot.com) itd.
Ja tylko nie mogę zrozumieć dlaczego ta strona powstała tak późno, skoro podobne serwisy są już na zachodzie od wielu lat...
01 kwietnia 2008, 20:10:50
Myślę, ze jeżeli zleży komuś na spotkaniu, na odnalezieniu swej bliskiej osoby to może zrobić to w inny bardziej nie komputerowy sposób, który potrwa dłużej lecz da większą satysfakcję.