W swoim ostatnim felietonie Wojtek Andrzejewski opisał zjawisko „prostactwa występującego w mediach”, czego skutkiem była seria niepochlebnych komentarzy. Przyznam, że ów artykuł dał mi dużo do myślenia. Po przeczytaniu zacząłem się zastanawiać nad tym, czy faktycznie w Polsce nie dałoby się wyprodukować czegoś ambitnego, inteligentnego.
Czegoś, co nie robiłoby sieczki z głów widzów, a rozwijałoby ich intelekt. I nagle mnie olśniło… Po co wygadywać takie, za przeproszeniem, bzdury, że nie mamy żadnych dobrych programów?! Wojciechu- zależy co kto lubi. Skoro jesteś fanem inteligentnych programów, to czemu zamiast Discovery czy National Geographic, włączyłeś TV4?
W ofercie programowej chociażby najtańszej UPC można znaleźć kanały, na których nie ma miejsca na produkcje komercyjne. Jeśli jednak nie interesuje Cię życie zwierząt czy też wielkie odkrycia, możesz zasiąść przed telewizorem i włączyć „Szkło Kontaktowe”, które nie bez powodu określone zostało mianem programu dla „wykształciuchów”. Słowa te kieruję, rzecz jasna, nie tylko do autora felietonu, ale również do wszystkich, którzy mają podobny światopogląd.
Wczoraj, gdy spotkałem się z moim znajomym, poruszyłem temat, który chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. „Czemu? Czemu media biją !?” Fakt- jesteśmy atakowani kiczem i komercją, ale jak napisałem, wcale nie musimy przecież się na to godzić. Odpowiedzią na to pytanie jest pewnego rodzaju „błędne koło”, które zataczają stacje telewizyjne. W skład owego koła wchodzą reklamodawcy, odbiorcy (czyli my- widzowie) oraz same korporacje telewizyjne.
Chciałbym, żeby jako przykład posłużył mi „Taniec z gwiazdami”, bo nie wierzę, aby którykolwiek z Czytelników chociażby nie słyszał, o tym wielkim show. Dlaczego zakończenie tego programu przeciąga się wraz z końcem każdej edycji? Szczerze mówiąc, sam już nie wiem, po której z nich obiecywano definitywny koniec… Jednak teraz TVN już zapowiada siódmą edycję popularnego programu. Wiemy również, że nagrody są coraz cenniejsze. (W ostatniej edycji Anna Guzik wygrała przecież Porsche !) Jak już mówiłem, koło składa się z trzech podmiotów. Pierwszym z nich są widzowie- wystarczyła pierwsza edycja TzG, która spotkała się w Polsce z dużym entuzjazmem. Zapowiedź wielkiego show z największymi gwiazdami ekranu, estrady, trochę billboardów… Dalej poszło już z górki. Druga edycja zorganizowana z jeszcze większą „pompą”. Spoty mówiące o powrocie „wielkiego widowiska z wielkimi gwiazdami”.
Właśnie dzięki widzom znaleźli się sponsorzy, którzy gotowi byli wyłożyć każdą sumę na to, by ich reklamy nadawane były przed samym rozpoczęciem TzG albo w jego trakcie. Im więcej widzów, tym więcej sponsorów- nic w tym odkrywczego.
Jeśli TzG to przysłowiowa „maszynka do robienia pieniędzy”, to niby czemu zarząd TVN miałby z niej zrezygnować?! W takich imperiach medialnych jak ITI nie ma miejsca na pasję czy robienie programów dla widzów. Liczy się tylko biznes i pieniądze. Gdybym postawił się na miejscu szefa programowego TVN, to również mało by mnie obchodziło gadanie jakiegoś tam Andrzejewskiego czy Barabasza. Bo co z tego, że im się nie podoba tak mało ambitna produkcja, odkupiona zresztą od BBC, skoro i tak w każdą niedzielę prawie siedem milionów Polaków będzie zasiadało przed telewizorami i oglądało reklamy? W gruncie rzeczy producentów najmniej obchodzi sam program, a największą wagę przywiązują do wpływów z reklam. Jak wyczytałem na jednym z portali, wpływy z reklam podczas trzeciej edycji wyniosły 25 milionów złotych. Gdybym więc był tym szefem programowym, to tylko słupki decydowałyby o tym, czy wyprodukujemy dziesiątą, dwudziestą, czy setną edycję TzG. Krótko mówiąc- pracowałbym dokładnie tak, jak inni dyrektorzy programowi.
Pozostało jednak pytanie, czy w Polsce nie dałoby się wyprodukować czegoś bardziej ambitnego niż TzG, „Big Brother”, o którym pisał Wojtek, czy inne tego typu programy, ale jednocześnie czegoś, co miałoby większą oglądalność, a ludzie nie mieliby problemów z dostępem ?
Według mnie dałoby się. Bez większych problemów. W końcu od czego mamy telewizję publiczną ? Przypominam, że telewizja z założenia ma być rzetelnym środkiem przekazu, ale również źródłem wiedzy. Tak więc czy zmuszeni jesteśmy płacić abonament za „Taniec na lodzie” !? Jeśli TVP chce robić jakiś program, który cieszyłby się dużą oglądalnością, niech już to robi, ale przynajmniej mogliby wymyślić coś sami, a nie kopiować pomysły TVN - które, na marginesie, skopiowane są z BBC…
Teraz zapewne spotkam się z falą komentarzy typu „Nie płacisz pan za TVP tylko za posiadanie odbiornika!”. Ale czyje pieniądze idą na pensje dziennikarzy TV publicznej !? No właśnie… I w tym problem. Jak wczoraj zacytował mój znajomy, komentując całą sprawę: „Chcecie g…, to macie g…!” I zapewne już zawsze będziemy je mieć.
Mam nadzieję, że jest ktoś, kogo udało mi się przekonać w chociaż najmniejszym stopniu do moich poglądów. Obawiam się jednak tego, że połowa Czytelników po przeczytaniu tekstu pomyśli sobie: „No dobra, może i facet ma rację… Ale siódma edycja „Tańca z Gwiazdami”!? Ciekawe kiedy…”, po czym będzie wyszukiwać informacji na temat tego kto z kim zatańczy, kto poprowadzi itd…
Komentarze (17)
03 stycznia 2008, 23:36:10
Czasem obejrzałbym jakiś program przyrodniczy, dokument czy coś edukacyjno-naukowego. Czasem może jakieś wydarzenia sportowe, jednak wiem, że na tych programach nie poprzestanę, zasiądę wygodnie w fotelu bezmyślnie przełączając kanały i przy okazji kilogramy reklam, a wszystko okraszone "młodzieżowymi" prezenter(k)ami, którzy aby zabłysnąć prześcigają się w pajacowaniu.
Dlatego też poświęcę tą wiedzę jaką mogę dzięki telewizji zyskać, na rzecz tej którą tracę z każdą minutą spędzoną przed ekranem telewizora.
Z internetem zaczyna być już podobnie. Tutaj jednak czas stracony do zyskanego bardziej się bilansuje. A przy odrobinie szczęścia możemy się nawet czegoś nauczyć :) (czasem nawet dużo, poznajemy też opinie innych widzów, czytelników, słuchaczy, użytkowników). Poza tym w necie mogę zawsze uzewnętrznić swoje frustracje, tak jak teraz .... telewizja nie daje mi takich możliwości.
pozdrawiam
04 stycznia 2008, 8:01:32
04 stycznia 2008, 9:46:15
> to czemu zamiast Discovery czy National
> Geographic, włączyłeś TV4?
Przecież wyraźnie napisał - Z DZIENNIKARSKIEGO OBOWIĄZKU !
> W ofercie programowej chociażby najtańszej UPC
A cóż to za kryptoreklama ?! Rzetelny dziennikarz ujmie to następująco: "w ofercie jednej ze stacji kablowych".
04 stycznia 2008, 10:25:38
Jeśli dziennikarz, który ma o sobie wysokie mniemanie i rzeczywiście ma "działkę" poważniejszą powołując się na dziennikarski obowiązek pisze co tam w BB słychać... No przesadza troche. A zapytam - czy z dziennikarskiego obowiązku poszukał informacji co tam na którejś ze stacji antarktycznych słychać?
Dlatego uważam, że jak się ktoś czymś zajmuje dobrze to niech nie szuka innych zajęć. A jeśli już, to nich całkiem zmieni profesję - z dziennikarza na "dziennikarza dostarczającego taniej i dennie pustej rozrywki. ALe niech nie gada o obowiązku. Bo obowiązek to być gdzieś w Afryce, gdzie się zabijają w imię Bóg wie czego... Właśnie - w imię czego? Bo ja chcę takiej informacji a nie takiej czy klaska w BB stosuje białe czy w paski podpaski albo czy bezzapachowe czy nawilżające...
04 stycznia 2008, 10:31:24
U mnie w mieście chyba z 5 postępowań umorzono... Czemu o tym ie napisaliście? Znam miasta - Łódź - gdzie znacznie więcej niż w Lublinie umorzono postępowań... Ptam - gdzie obowiązek dziennikarski informować o kryzysie telefonii komórkowej w Łodzi?
No ale cóż... To nie chodzi o obowiązek dziennikarski tylko o przepisanie napisanie/tekstu durnego tekstu, bez zapoznania się z faktami i opublikowanie. Bo bez tego ostatniego, nie ma... kasy ;-)
To dla mnie proste jest. A Panowie dziennikarze sami się wkręcają pisząc o swoim zawodzie peany, podczas kiedy niewiele robią by inni mogli o nich mówić, że są dobrymi dziennikarzami.
No cóż... Wszyscy wiemy, że dziennikarze są dla ludzi i są ich przedstawicielami, szkoda tylko, że ludzie przestają o tym tak myśleć a jedynie dziennikarze o sobie tak mówią już tylko ;-)
04 stycznia 2008, 10:45:04
Tak samo z komentowaniem - niech obowiązek mają ci, którzy się daną dziedziną zajmują. Jeśli chcecie PT Dziennikarze mieć mój szacunek, zakmujcie się poważnymi sprawami, jakie mnie interesują. Mnie Doda nie obchodzi i każdy kto mnie o jej stanikach informuje nie ma i nie będzie miał mojego szacynku - w przeciwieństwie pewnie do córki sąsiadki, która bez tych informacji z rana do szkoły pewnie nie wychodzi...
04 stycznia 2008, 10:49:44
04 stycznia 2008, 13:05:07
06 stycznia 2008, 11:33:50
a ja taniec oglądam, bo to fajnie zobaczyć jak się gwiazdy męczą na treningach hehe xD
06 stycznia 2008, 14:57:41