Z czym się kojarzy Polakom zawód lekarza? Coraz częściej niestety z brakiem profesjonalizmu i traktowaniem pacjentów jak niedouczonych. Tymczasem Internet pozwala nam na coraz większą swobodę w zdobywaniu wiedzy o lekach, a także wypowiadaniu swoich opinii o lekarzach w sieci.
Pewnego nieszczęśliwego dla mnie dnia, kupiłem od kolegi samochód. Szybko nauczyłem się, że z przyjaciółmi i bliskimi znajomych nie robi się interesów. Kolega też pojął wspomnianą mądrość życiową, bo o odkrywanych sukcesywnie usterkach marudziłem mu namiętnie przez kilka tygodni. Szkoda, że twórcy Naszej-klasy.pl nie znają tej prostej zasady i zapraszają swoich użytkowników do handlowania za pośrednictwem portalu. Ryzykują strzał w kolano...
Rozbawiły mnie durne obrazki, jakie w swoich profilach na portalu Nasza-klasa.pl powklejali sobie moi znajomi i nieznajomi. - Że nie płacę. Że protestuję. Że się nie zaloguję. Żenada... A ja płacę! Nie protestuję! I się loguję! Bo chcę, by na mnie zarabiali! Bo chcę, żeby się rozwijali!
Po tej przykrej przygodzie dla spokojnego człowieka, zacząłem myśleć niczym Ziobro. - A może by tak kiedyś stworzyć interaktywną, komórkową bazę danych osób karanych, która ostrzegałaby ludzi, że np. w pobliżu nich kręci się ktoś z "ciekawą" przeszłością kryminalną – np. złodziej?
Kiepska sprzedaż iPhona w Polsce napawa mnie optymizmem i wiarą w rozum naszego społeczeństwa. Obserwując w TV migawki z gigantycznych kolejek przed sklepami, jakie ustawiały się po „przełomowy” telefon 3G, miałem wrażenie, że za Atlantykiem ludzie krzyżują się z warzywami...
Zbulwersowały mnie komentarze internautów na temat wejścia do sieci kablowych nowego programu tematycznego Religia TV. Nie jestem zdewociałym katolem, ani częstym bywalcem kościołów, a już tym bardziej nie jestem odbiorcą mediów ojca dyrektora. Nie znoszę jednak typowego dla mentalności polaczków, wrzucania wszystkiego do jednego worka. Ta patologiczna przywara dała o sobie znać poprzez pogardliwe odnoszenie się na temat nowej telewizji tematycznej - Religia TV. Jeśli nie macie wiedzy na jakiś temat, to milczcie prostaki, zamiast durnie kłapać dziobem!
Od czterech dni mam stan, że leżę w łóżku i nic nie robię. Nic, prócz gapienia się w telewizor. Z lenistwa. A co! Nadrabiam za wszystkie czasy. I chyba mózg jest w formie, skoro po trzech godzinach zamęczania pilota, miałem ochotę wyrzucić dekoder przez okno. Skończyło się na telefonie do mojej cyfrowej praczki mózgu z dyspozycją najniższego, niemalże socjalnego pakietu. A gdy już coś ciekawego znalazłem, znów gorycz...