Niech teraz wstydzą się wszyscy ci, którzy przeczyli doniesieniom o stronniczości Telewizji Polskiej! Radio RMF FM podało kilka dni temu, że udało się otworzyć niektóre pliki z celowo zniszczonego komputera byłego Ministra Sprawiedliwości (czyli spełnił się najczarniejszy sen tegoż pana).
Ku zaskoczeniu wszystkich, owymi plikami były scenariusze dla programów publicystycznych Telewizji Polskiej z podziałem na role. Pytanie tylko: czy pan Ziobro chciał kreować publiczny wizerunek swojej partii za nasze pieniądze, czy też lubi bawić się w reżysera teatrzyków kukiełkowych? ( bo jak inaczej nazwać polityków, którzy zgodnie z wolą Ziobry uczyli się swoich ról?) Tak czy inaczej, w takich momentach pochwalam ludzi, którzy stale nie płacą abonamentu telewizyjnego. A teraz zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinienem dołączyć do ich grona.
Gej TV w TVN!
Panowie Sekielski i Morozowski urządzili sobie w poniedziałek prawdziwy Gayshow, zapraszając do swojego programu parę najbardziej znanych i rozpoznawalnych ostatnimi czasy gejów. Myślę rzecz jasna o Brendanie Fay’a i Tomie Moultonie, którzy przyjechali do Polski chyba tylko po to, by ... przyjechać. Poziom dyskusji w programie był wprost żenujący- geje z prezydenckiego orędzia nie mieli na dobrą sprawę żadnych argumentów, których wcześniej nie używali inni znani nam homoseksualiści. W kółko powtarzali oni jedno: „chcemy rozmawiać z prezydentem”, „kochamy się” itd. Nic ciekawego.
Gejowski początek tygodnia
W gruncie rzeczy cały ten tydzień rozpoczął się w prawdziwie gejowskiej atmosferze. Homosielankę nakręciła telewizja TVN. Pomińmy jednak gejów z prezydenckiego orędzia. Więcej do powiedzenia miała pewna prawicowa publicystka i redaktor naczelny Gaylife.pl, Jacek Adler. Z reguły jestem bardzo tolerancyjną osobą, ale proszę wybaczyć- nie bawią mnie kłótnie dwóch „obustronnie zorientowanych” osób, które na dodatek posługują się głównie argumentami „zdupywziętymi”. Dosłownie. Pani konserwatystka non-stop podkręcała atmosferę, mówiąc o „lizaniu rowa”, do czego przyznał się pan Jacek Adler z Gaylife.pl. A żeby było jeszcze milej, dodam, że wszystko to działo się w poniedziałkowy „Poranek” w TVN 24! Paranoja!
Tomasz i Hanna Lis razem przed ekranem?!
Śmiało można także wyśmiać - z Prima Aprilisowym przymrużeniem oka- bo sami się o to prosili, dziennikarzy pewnego portalu o mediach. Otóż wczoraj rano w owym portalu pojawiły się informacje o tym, że Tomasz Lis poprowadzi wraz ze swoją żoną (chyba...), Hanną Lis, główne wydanie „Wiadomości”. Mało to kontrowersyjne, więc redaktorzy chcieli podsycić trochę atmosferę, pisząc o tym, że TVN rusza z nowym kanałem. Gejowskim, a jakżeby inaczej. Aż strach pomyśleć, co byłoby pod koniec tygodnia, skoro TVN już od poniedziałku rozpocząłby taką promocję homoseksualizmu ! Na szczęście jest to plotka wyssana z palca, a sami internauci nie dali się nabrać.
Bardziej poważni dowcipnisie też się znaleźli...
Trochę bardziej profesjonalnie do dnia pierwszego kwietnia podeszli reporterzy Radia Zet, którzy zaangażowali wielu korespondentów w swój Primaaprilisowy dowcip. Postraszyli nas oni odebraniem Polsce praw do organizacji Euro 2012. Sam muszę przyznać, że dałem się nabrać, bo wiem, że przecież nawet jeśli nie teraz, to Platini i tak kiedyś się mocno zdenerwuje i każe zorganizować mistrzostwa Włochom. Można więc uznać, że kawalarze zawiedli, bo gdy naprawdę odbiorą nam te prawa, to nikt „Wiadomościom” Radia Zet nie uwierzy...
Milion wygrać może każdy, ale to zależy od tego, jakie Hubert dowali nam pytania
Gdy oglądałem niedzielnych „Milionerów”, to miałem wrażenie, że gra toczy się nie o milion złotych, a o kupę zabawek i słodyczy. Kiedyś bowiem TVN zrobił specjalny odcinek tegoż programu, w którym dano szanse dzieciom. Przetarłem oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłem, że pani Kowalczyk z Łodzi naprawdę dostaje tak dziecinne i banalnie proste pytania, grając jednocześnie o najprawdziwszy milion złotych! Jeśli TVN nas oszukuje, a gra jest wyreżyserowana, to czy nie lepiej byłoby dać tej pani listę pytań, których musi się wykuć na pamięć? Wtedy chociaż moglibyśmy pomyśleć, że posiada ona jakąkolwiek wiedzę…
Jak widać, wygrać milion może każdy, kto posiada ładną buzię i słodki uśmiech. Cech tych niestety zabrakło panu, który grał przed przyszłą milionerką.
Ciekaw jestem, co o tym sądzicie? Ta pani wygra milion czy nie?
Puls nie chce nam pokazać gołych biustów!
Przykra wiadomość spotkała wczoraj wszystkich erotomanów, którzy swoje dzikie żądze zaspokajali, oglądając kablówkę, np. TV Puls. Okazało się bowiem, że telewizja ta bezczelnie wycina wszystkie ostrzejsze sceny z filmów. Dostało im się m.in. od pana Henryka Jacka Schoena, drugiego reżysera filmu Agnieszki Holland. Mówi on, że:” Sceny erotyczne nie pojawiają się, by epatować nagością. Chodziło o pokazanie postaw bohaterów, którzy oddają się miłości w momencie, kiedy mają inne obowiązki. Te sceny ważne są dla całej dramaturgii filmu". Oberwało się jednak nie tylko gołym cyckom. Podobno w Pulsie zamiast pośladków Olgierda Łukaszewicza (z filmu „Gorączka”), telewidzowie zobaczyli reklamy! Brendan Fay byłby niezadowolony!
Komentarze (10)
02 kwietnia 2008, 20:15:15
02 kwietnia 2008, 20:44:32
Gratuluję dziennikarskiego obiektywizmu...
:)
03 kwietnia 2008, 7:25:21
Merytorycznie słabiuteńko - ot tak o wszystkim i o niczym i niestety nawet te 'wykrzykniki', którymi tak często operujesz, po to aby Twoje zdanie było bardziej "słyszalne", brzmią bardziej jak głos dziecka zamkniętego w "piwnicznej izbie" ...
Nie tędy droga, drogi Maćku.
Obiektywnie widać, że coś tam chcesz przekazać, ale środki wyrazu jakby nie te.
Ogólnie słabiutko i proponuję, abyś sobie wydrukował ów materiał, oprawił w ramkę i nad łóżkiem powiesił z dopiskiem "Nigdy więcej w tym stylu!"
03 kwietnia 2008, 17:50:06
03 kwietnia 2008, 18:24:03
04 kwietnia 2008, 11:49:28
17 kwietnia 2008, 11:04:43
24 kwietnia 2008, 10:12:45
31 maja 2008, 0:00:38
16 czerwca 2008, 13:00:41