Zarząd Polskiego Radia planuje przekształcić Radio Euro w rozgłośnię informacyjną. Warto pamiętać, że jeszcze niedawno Radio Euro było Radiem Bis, a nieco wcześniej – Czwartym Programem Polskiego Radia. Dotychczasowe zmiany źle wróżą nowemu projektowi. Wyraźnie widać, że ktoś tu jest niezdecydowany...
Wprowadzenie kanału informacyjnego do oferty Polskiego Radia to propozycja, która co jakiś czas wraca jak bumerang. Pomysł stworzenia Info-Radia na bazie Radia Bis pojawił się między innymi w 2007 roku, ale ówczesny prezes Polskiego Radia, Krzysztof Czabański, stwierdził, że należy pozostawić młodzieżowy profil „Biski”.
Jakby się ktoś zastanowił nad pomysłem przekształcenia Radia Euro w stację informacyjną, to zobaczyłby (przynajmniej) dwa problemy. Pierwszym jest radiowa Jedynka, a drugim - konkurencja, stacja TOK FM.
Jedynka jest radiem nieco zmurszałym, ale informacji i publicystyki tu nie brakuje – wystarczy przeanalizować ramówkę, żeby to zauważyć. Nowe radio informacyjne walczyłoby więc o słuchaczy z Pierwszym Programem, co miałoby złe skutki dla Polskiego Radia jako całości.
Mówi się, że nowa rozgłośnia będzie rywalizować przede wszystkim z radiem TOK FM. Z wypowiedzi przedstawicieli tej stacji wynika, że nie obawiają się oni przyszłego konkurenta. I słusznie, bo radio TOK FM wypracowało już sobie pozycję na rynku mediów. Poza tym, rozgłośnia Agory kierowana jest do ludzi o określonym światopoglądzie, którzy z niechęcią podchodzą do publicystyki, jaką serwuje Polskie Radio.
Jeśli częstotliwość zmian wprowadzanych w dawnym IV Programie Polskiego Radia zostanie utrzymana, to o słuchalności można zapomnieć. Zarząd Polskiego Radia regularnie pokazuje, gdzie ma słuchaczy, a słuchacze pokazują, że mają Zarząd w równie głębokim poważaniu.
Zwolennicy Radia Bis protestowali, gdy z ich ulubionej stacji zrobiono laboratorium służące przeprowadzaniu eksperymentów (kiepskiej jakości i za duże pieniądze). Przekształcenie Radia Bis w Radio Euro nie spowodowało wzrostu, a spadek słuchalności. Teraz przyszłość Radia Euro również jest bardzo niewyraźna.
Każdy z szefów odpowiedzialnych za zmiany na gorsze w pierwotnym IV Programie, późniejszym Radiu Bis, a obecnym Radiu Euro, może sobie zaśpiewać za kabaretem Koń Polski: „co się tknąłem, to... zepsułem”.
Swoją drogą, nadciągający upadek Radia Euro nie jest dobrą wróżbą dla Euro 2012. W końcu ta stacja miała być medium informującym o postępach w przygotowaniach do organizacji mistrzostw. Czyżby nie było już o czym mówić?
Komentarze (5)
27 lutego 2009, 10:50:45
Zmurszałym to mało powiedziane - no ale jak się celuje w grupę wiekową 70+, to nic dziwnego.
(Oczywiście z tym targetem docelowym trochę celowo przeholoałem)
Co do Radia Euro....
Pomysł stworzenia stacji stricte informacyjnej, raczej odłożyłbym na pułkę.
Tak ja powiedziałaś - jest 'Jedynka', jest i Tok FM.
Czy potrzeba czegoś więcej...?
Radio to nie telewizja, i o ile TVN24, PolsatNews, TVP Info i Superstacja mogą ścigać się na lepszych (także i prezencją) prezenterów, ładniejsze oprawy graficzne lub ogólnie całe otoczki towarzyszące newsom, to radio pod tym względem jest ubogie ze zrozumiałych powodów.
Tu liczy się tylko szybkość w połączeniu z w miarę wyczerpującym, obiektywnym oraz żetelnym przekazaniem danej informacji.
Ktoś może zarzucić radiu Tok FM brak niektórych z w/w cech, no ale wszystko zależy punktu widzenia i tego co chcemy usłyszeć.
Jeśli likwidacja radia Euro miałaby być złą wróżbą dla Euro 2012, to lepiej niech już gra po staremu i nic bym przy nim nie majstrował.
27 lutego 2009, 12:57:22
27 lutego 2009, 20:24:32
PIS-owskiej propagandy (szczególnie dotyczy to I Programu PR). I oni mają czelność upominać się o płacenie tego idiotycznego abonamentu. Dopóki publicznymi mediami kierują partie polityczne a nie fachowcy z prawdziwego zdarzenia, to Polskie Radio będzie szło bardzo szybko na dno. Jedyne czego da się słuchać (nie zawsze pod względem serwowanej nam muzyki, ale pod względem obiektywnych i rzetelnych informacji oraz gdzie niegdzie dobrego humoru politycznego) są radia komercyjne - jak dla mnie najlepszy jest RMF. Zauważcie, że gdyby w polskim radiu ktoś pozwolił sobie na "mocniejsze" dowcipy o najważniejszych politykach i osobach w naszym kraju, to by z przysłowiowego pierdla nie za szybko nie wyszedł. A w stacjach prywatnych jakoś nie mają z tym problemu:)
28 lutego 2009, 19:58:29
07 marca 2009, 12:26:45