Złapani w sieć?

Internet na dobre zagościł w życiu połowy Polaków. 60 proc. polskich internautów nie wyobraża sobie życia bez sieci. W wielu przypadkach Internet wyznacza rytm dnia codziennego. Jak nie dać się złapać w sieć?
Internet na dobre zagościł w życiu połowy dorosłych Polaków. Stał się nie tylko narzędziem komunikacji czy źródłem rozrywki, ale i pozwolił na wygodne załatwianie wielu codziennych spraw, tj. poszukiwanie pracy, zakupy czy dokonywanie operacji finansowych.
W wielu przypadkach Internet wyznacza rytm dnia codziennego. Rano pijemy kawę sprawdzając newsy w czytniku RSS, w drodze do pracy logujemy się do mobilnej poczty, a w biurze zaglądamy na Google. Wieczorem znów jesteśmy online - przeglądamy ulubione witryny, sprawdzamy w serwisach społecznościowych co się dzieje u znajomych, wgrywamy zdjęcia do wirtualnych albumów, a w tle muzyka z playlisty w last.fm

W miarę zaangażowania online, nasze życie zaczyna biec dwoma przenikającymi się torami – rzeczywistym i wirtualnym. Dodatkowo, wielu osobom coraz trudniej wyobrazić sobie, że mogłoby nagle nie mieć dostępu do sieci.

Według zrealizowanego na zlecenie ING badania (styczeń 2009), 60 proc. polskich internautów nie wyobraża sobie życia bez Internetu, a 21 proc. badanych deklaruje nawet, że woleliby zrezygnować z seksu na miesiąc, niż nie mieć dostępu do sieci.

Pewnym pocieszeniem może być fakt, że to jednak nadal nie Internet, a pralka i samochód pozostają dobrami codziennego użytku, bez których najtrudniej się obejść polskiemu internaucie. Nie zrezygnowałoby z nich odpowiednio 85 proc. i 73 proc. użytkowników.

To nie tylko polska specyfika. Także 55 proc. Niemców (wg firmy badawczej BITKOM), nie wyobraża sobie życia bez Internetu. Wśród nastolatków i osób młodych, odsetek ten wynosi aż 84 proc.. Również większość Niemców, do 30 roku życia, deklaruje, że prędzej zrezygnują z partnera/partnerki lub samochodu niż z sieci.

Zjawisku zaangażowania w korzystanie z Internetu postanowili przyjrzeć się brytyjscy psycholodzy i psychiatrzy. W 2007r. zbadali ponad 2 tysiące Brytyjczyków pod kątem deprywacji związanej z odcięciem od sieci. W wyniku badań okazało się, że mężczyźni czuli największy stres wieczorami, podczas gdy kobiety w ciągu dnia. Najbardziej stresujące okazało się odcięcie od Internetu w piątek, bowiem właśnie w ten dzień najwięcej osób planuje weekend wykorzystując w tym celu… Google.

Dr David Lewis, jeden z prowadzących badanie, stwierdził, iż po raz pierwszy w historii wkroczyliśmy w kulturę natychmiastowej odpowiedzi, gdzie bezmiar informacji jest zaledwie w odległości kliknięcia myszką. To wszystko prowadzi czasem do poważanych uzależnień od sieci, które według niektórych brytyjskich psychiatrów, winny być oficjalnie uznane za zaburzenia kliniczne. Zapominanie więc o podstawowych czynnościach, jak spanie, jedzenie czy też poszukiwanie coraz bardziej zaawansowanych nowinek z różnych dziedzin, to tylko niektóre negatywne skutki nadmiernego i niekontrolowanego korzystania z Internetu.

Jak zatem nie dać się zwariować i nie uzależnić od wirtualnej rzeczywistości? Polecam 7 uniwersalnych porad zamieszczonych we wpisie Seven ways to survive life without the internet Hazela Parry’ego. Może warto je zastosować jako odtrutkę na zbyt częstą obecność online.

1. Złap za telefon
– zadzwoń do osób (lub nawet spotkaj się), które znasz od lat, ale jedynie z kontaktów mailowych
2. Rozprostuj nogi – w świecie zdominowanym przez maile i komunikatory, warto czasem wstać zza biurka i bezpośrednio porozmawiać ze współpracownikami
3. Odwiedź bibliotekę – wyszukiwanie online jest szybkie i często bez wysiłku, ale nie daje tego poczucia obcowania z ogromem wiedzy
4. Napisz list – przelej swoje myśli i emocje na papier. Dobry list jest trzymany przez adresata przez lata
5. Rozmawiaj – odkryj na nowo zalety konwersacji. Poświęć więcej czasu swoim najbliższym
6. Idź na zakupy – zamiast dodawać produkty do wirtualnych koszyków, odwiedź centrum handlowe. Dotykaj produktów, poprzymierzaj ubrania. Nawet jeśli się skończy tylko na window shopping
7. Rozkoszuj się wolnością

…a ja tymczasem wracam do przeglądania ulubionych witryn ;)
      0 
ojej, zlapalem sie w siec
           
      0 
ojoj i to w 1997 roku.... chociaz dwa lata w szkole, to sie niejako nie liczy ;)
           
      0 
Zycie bez pralki bylo by koszmarem. Laduje wklad, sypie proszek- oczywiscie w szybkim tempie.. i smigam przed kompa.. jak ktos dzwoni, to mowie ze nie moge, bo piore.... ;D
           
      0 
to czekam az wymysla samochod z automatycznym pilotem, zeby moc spokojnie smigach po necie ;)
           
"Pewnym pocieszeniem może być fakt, że to jednak nadal nie Internet, a pralka i samochód pozostają dobrami codziennego użytku, bez których najtrudniej się obejść polskiemu internaucie." Ale co w tym pocieszającego i co strasznego jest w tym, że korzystamy z internetu, że aż należy się pocieszać? Akurat bardziej ubolewałabym nad tym przywiązaniem do aut, jeśli już nad czymś ubolewać musimy ;).
         

CAPTCHA
InternetStats.pl

InternetStats.pl

InternetStats to serwis prezentujący dane na temat korzystania z internetu w Polsce:analizy, raporty, wyniki badań, trendy.

Strona WWW:
http://www.internetstats.pl
E-mail:
news@internetstats.pl
Adres:
Sławek Pliszka

Sławek PliszkaZwiązany z branżą badawczą od ponad 10 lat. Obecnie dyrektor ds. badań w spółce Polskie Badania Internetu. Pasjonat internetu i podróży. Spędził w Azji i Afryce blisko 4 lata. Prowadzi blog poświęcony badaniom internetu internetstats.pl. Śledź aktualne wpisy na Twitterze.

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00