Internet krzywdzi ludzi

Przy okazji pisania zestawienia gwiazd polskiego internetu doszedłem do wniosku, że Internet krzywdzi ludzi. Oczywiście robi to pośrednio przez kreowanie mody na różne zachowania czy działania.
Kręcenie własnego teledysku do znanych utworów muzycznych jest ostatnio bardzo popularne - przykładem mogą być "Dzieci Neostrady". Ludzie różnie reagują na tego typu filmy, jedni się jedynie śmieją, inni są pełni podziwu wobec autora, a jeszcze inni mają pożywkę, aby w jakiś sposób mu dokuczać.
Jednak przeróbki czy zwykłe filmy, na których widać osoby robiące dziwne, czasem śmieszne, niebezpieczne czy po prostu głupie czynności nie są najgorsze. Modne jest także robienie sobie nagich, bądź półnagich zdjęć (jak i filmów często nawet pornograficznych). Niektórzy są na tyle odważni, że umieszczają je w Internecie. Jakby spojrzeć na przedział wiekowy średnia wyniesie około 16-17 lat. Czy warto za publiczny ekshibicjonizm dostać 10 punktów i być wyżej w rankingu zdjęć?

Mamy też przykład nastolatków, którzy swoje nagie zdjęcia robią jedynie dla swojego partnera. Kiedy takie zdjęcia trafią w niepowołane ręce jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że znajdziemy je również w Internecie. Jak się wtedy czuje osoba znajdująca się na nich?

O tych najgorszych wydarzeniach dowiadujemy się w wiadomościach w telewizji. Molestowanie, inscenizacja gwałtu na czternastoletniej dziewczynie przez jej kolegów z klasy, która później popełniła samobójstwo. Zrobili to tylko dlatego bo chcieli mieć super film na komórce i do umieszczenia w Internecie. Tak właśnie psychikę tych dzieci niszczy Internet, w którym to naoglądali się podobnych filmów.

Internet powinien być ogólnie dostępny, jednak z drugiej strony nie dla wszystkich, jeżeli szwankuje nadzór ze strony rodziców.
Internet krzywdzi, stwarzając pozory normalności.
Pozbawieni kontaktu na płaszczyźnie pozawerbalnej jesteśmy oszukiwani, a przez to także sami - często nieświadomie, krzywdzimy innych.
Nasze życie w świecie rzeczywistym to nie "zero jedynkowy" przekaz.
Internet ograbia nas, o czym niestety wiele osób zapomina.
Niektórzy uciekają w internet, szukając w nim schronienia.
Inni próbują w nim zaistnieć w ten lub inny sposób.
Problem w tym, że dla wielu zaciera się granica.
Należy mieć wtedy baczenie na to, aby przypadkiem nie odbyło się to ze szkodą dla innych.
Gdy takie działanie jednak ma miejsce, to tym samym dochodzimy do ściany.
Można wtedy albo wykonać krok w tył poprzez podjęcie działań prewencyjnych, stosowanie środków zapobiegawczych, a stojąc przed faktem dokonanym, wymierzać sprawiedliwość, lecz ogrom problemu niestety często każe rozłożyć bezradnie ręce, pozostawiając go samym sobie.

Nie mam recepty na to o czym piszesz Łukaszu.
Społeczeństwo samo będzie musiało w końcu dojrzeć do podjęcia radykalnych działań.
Jednak wizja świata, w którym internet jest jakkolwiek kontrolowany, zabije cząstkę nas samych.
Sytuacja trochę patowa i beznadziejna.

Specjalnie nie odnosiłem się do konkretnych przykładów zawartych w Twoim tekście, gdyż próby znalezienia na nie odpowiedzi, byłyby szukaniem jedynie połowicznych środków rozwiązania tylko niektórych problemów.
Oczywiście od czegoś trzeba zacząć.
Nie mniej myślę, że te "wiatraki" chyba nieco szybciej się kręcą, niż bylibyśmy wstanie realnie się nim przeciwstawić - co najwyżej trochę je spowalniając.
         

CAPTCHA
Łukasz Jasiński

Łukasz JasińskiStudent teleinformatyki na Politechnice Wrocławskiej, bloger, programista, pasjonat Internetu. Oprócz informatyki interesuje się także kulturą japońską, a także wszystkim co z tym krajem jest związane. Pisze m.in na vBeta.pl.

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00