W erze web 1.0 strony, serwisy jak i portale internetowe były jednostronne, tzn. użytkownik wchodził, zapoznał się z treścią i wychodził. Jego rolą było generowanie ruchu na stronie no i czasem mógł napisać jakiś komentarz. Obecnie to użytkownik generuje kontent dla innych użytkowników - złośliwi powiedzą, że to z lenistwa autorów stron, którym nie chciało się, a wręcz nie daliby rady sami wciąż dodawać coraz to nowych informacji.
Dlatego też, jeżeli użytkownik robi za nas całą robotę i to dzięki niemu osiągamy sukces na arenie web 2.0. Trzeba traktować poważnie propozycje użytkowników co do nowych funkcjonalności w serwisie czy nawet zmian w wyglądzie strony. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spotkaliśmy się z nowym zjawiskiem, do którego będziemy musieli się przyzwyczaić, jeżeli nie będziemy brali pod uwagę głównego redaktora strony - użytkownika.
Zmiany na Grono.net, którego wygląd przypomina Facebook spowodowały falę krytyki i wręcz bojkot tego serwisu przez tysiące użytkowników, zresztą nawet wspomniany Facebook także miał z tym do czynienia. Grupa francuskich użytkowników zebrała się pod Arche de la Défense z transparentami i w ten sposób pokazała swoją niechęć do zmian w serwisie społecznościowym. Natomiast najświeższym wydarzeniem jest krytyka nowego wyglądu serwisu aukcyjnego Allegro.
Takie sytuacje nie będą należeć w przyszłości do rzadkości, jeżeli przed podjęciem jakichkolwiek działań nie spytamy naszego Drogiego Użytkownika o zdanie, a może nawet niezbędne będzie przeprowadzenie sondy czy głosowania na temat nowego wyglądu serwisu. Bo chyba lepiej nie zadzierać z użytkownikiem, dzięki któremu osiągnęliśmy sukces i niemałe pieniądze?
Komentarze (5)
13 maja 2009, 13:07:52
13 maja 2009, 14:53:09
Nie mniej to o czym piszesz drogi autorze powyższego - niemalże "elaboratu";), nawet nie wiem czy każe dłużej zastanawiać się na zasugerowanym problemem....
Niektóre rzeczy po prostu zaczynają żyć własnym życiem i mam duże wątpliwości, czy aby wielu osobom spędza sen z powiek to - na zasadzie jakiego mechanizmu funkcjonuje dany serwis, czyli czy jest tworzony przy wydatnym udziale osób go odwiedzających, czy może jedynie formą zaproponowaną i realizowaną tylko przez jego twórcę.
Wbrew pozorom moja krytyka - o ile w ogóle nią jest, sprowadza się do tego, że po prostu każdy z nas ma wolny wybór i jak nie podoba mi się jakiś serwis, to dziękuję i nie korzystam - by nie szukać daleko np. z Naszej-Klasy.
p.s.
Czasem mam wątpliwości, czy serwisy tworzone przez samych użytkowników, nie są gorsze.
Nierzadko przeradzają się czy to w siedliska spamu, czy też miejsca, gdzie wiele osób próbuje "przemycić" swój interes, w taki lub inny sposób go załatwiając.
Ze wzrastającą ilością użytkowników, spada także często poziom merytoryczny.... - a i kulturalny...
Na pewno mą intencją nie jest zbytnie uogólnianie sprawy - gdyż tak pewnie mogło to zabrzmieć.
13 maja 2009, 20:52:45
Do autorow tego typu felietonikow: Czy Wy bierzecie za to jakies pieniadze? Jezeli tak, to ja tez tak chce. Kasa za darmo!
15 maja 2009, 14:14:45
18 maja 2009, 12:00:58
Moja propozycja rozwiązania tego problemu - felieton zadający pytania i prowokujący do dyskusji. Jak sie nie ma pomysłu co pisać lepiej sie pytać.