To zastanawiające, że media publiczne, które najgorzej realizują wyznaczoną im misję, finansowo radzą sobie najlepiej, a dogorywają media, które w stu procentach misję realizują. Czy protesty, apele i spotkania są w stanie cokolwiek w tej sprawie zmienić?
Rzecznik Praw Obywatelskich, Janusz Kochanowski, wyszedł z propozycją zorganizowania spotkania przy „okrągłym stole”. Mieliby wziąć w nim udział między innymi przedstawiciele ministerstwa kultury, posłowie z komisji kultury, przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i oczywiście przedstawiciele II Programu Polskiego Radia - bo rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim tragicznej sytuacji radiowej „Dwójki”.
II Program Polskiego Radia nie nadaje reklam, nie przynosi dochodów, ma niewielki udział w rynku stacji radiowych i z marketingowego punktu widzenia jest to stacja nadająca się do odstrzału.
Pracownicy radiowej „Dwójki” protestują, bo nakłady na funkcjonowanie rozgłośni są zbyt niskie, wpływy z abonamentu spadły i stacja nie jest w stanie realizować swoich zadań. Ciekawe, że najmniejsze wsparcie finansowe ma właśnie ta stacja, która w pełni realizuje misję mediów publicznych. (Swoją drogą - zbyt rzadko dostrzegana jest przepaść w sposobie realizowania misji mediów publicznych przez Polskie Radio i przez Telewizję Polską).
Ciągłe wezwania do płacenia abonamentu, jakie słychać na antenach wszystkich stacji Polskiego Radia, nie przyniosły i nie przyniosą rezultatu. Są po prostu spóźnione. Odbiorcom mediów abonament coraz częściej kojarzy się z produkcją kiczowatych programów telewizyjnych i z kontraktami gwiazdorskimi. Starania władz, by znieść abonament, również nie sprzyjają jego ściągalności.
Sytuacja mediów publicznych nie zmieni się, moim zdaniem, niezależnie od losów „Ustawy medialnej”, o której się tak często dyskutuje. Inny sposób finansowania mediów publicznych nie musi bowiem przełożyć się na poziom programów. Dlaczego? Otóż problemem pozostanie dysponowanie pieniędzmi i rozliczanie się z przyznanych funduszy.
Dopóki środki przeznaczone na realizowanie misji mediów publicznych będą wydawane na teleturnieje telewizyjnej „Dwójki”, nie będzie wystarczało pieniędzy na produkcję audycji radiowej „Dwójki”.
Nie ma pomysłu na to, jak powinno funkcjonować Polskie Radio, a zwłaszcza II Program. Słychać różne pomysły, łącznie z tym, by audycje radiowej „Dwójki” włączyć do ramówek innych stacji, a sam II Program zlikwidować. Do tego raczej nie dojdzie, bo byłoby to działanie zbyt kontrowersyjne.
Prawdopodobnie radiowa „Dwójka” będzie dalej funkcjonować (wegetować?) w oparciu o skromne dotacje, dzięki czemu fikcja wspierania mediów realizujących misję, będzie się umacniać.
Komentarze (5)
14 lipca 2009, 10:39:24
14 lipca 2009, 12:58:11
16 lipca 2009, 13:15:13
Przecież jest to TAKIE PROSTE :-)
Kiedyś w TVP i PR było wiele o zdrowiu, była gimnastyka, różne kursy gminastyki i ćwiczeń, kursy bezpłatne nauki jężyków obcych... itp. itd.... a też utrzymywali się z abonamentu i z budżetu
20 lipca 2009, 7:19:29
22 lipca 2009, 17:42:22
Państwu jak widać nie. Firmom, niemogącym się reklamować na antenie także. Politycy zapominają o niej, ponieważ jej słuchalność jest kilkuprocentowa (nie warto walczyć o jej słuchaczy, są bardziej wymagający, mniej skorzy do dawania wiary na kredyt).
A jednocześnie (jak zauważa autorka felietonu), Dwójka prawie w pełni realizuje postulat "misyjności".
Ot, polska schizofrenia !