Już od dłuższego czasu badacze internetu zwracali uwagę na odmienność użytkowników popularnych serwisów społecznościowych. Pisałam wcześniej o refleksjach danah boyd i analizach ilościowych przeprowadzonych na uniwersytecie w Illinois. Na początku lipca pojawiły się dane z badania przeprowadzonego przez Anderson Analytics, ponownie dowodzące różnic między fanami poszczególnych serwisów społecznościowych.
Obecnie z serwisów społecznościowych korzysta już 110 mln Amerykanów, co stanowi 60 proc. internautów w tym kraju. Z
badania polskich internautów przeprowadzonego przez D-Link Technology Trend wynika, że z Naszej-Klasy korzysta znacznie więcej, bo aż 81 proc. internautów. Trudno jednak porównywać te dane - Amerykanie badali tylko te osoby, które logowały się do serwisu społecznościowego w przeciągu ostatniego miesiąca. W Polsce brano pod uwagę ostatnich 6 miesięcy.
Przeciętny amerykański użytkownik serwisu społecznościowego odwiedza go pięć razy w tygodniu cztery razy dziennie. W sumie każdego dnia spędza tam godzinę. Można się domyślić, że pięć dni tygodnia oznacza dni spędzane w pracy, kiedy to serwisy społecznościowe stają się szczególnie przydatną formą zabijania czasu. Rzecz jasna, część internautów wykorzystuje społeczności w ramach swoich obowiązków zawodowych, trudno jednak zakładać, że jest to aż tak powszechne.
Badanie wykonane przez Anderson Analytics daje ciekawy wgląd w opinie internautów na temat obecności marek w serwisach społecznościowych. Ponad połowa zapytanych miała wśród swoich znajomych przynajmniej jedną markę. 65 proc. internautów nie ma nic przeciwko takiemu sposobowi komunikacji marki lub wręcz optuje za takim pomysłem.
Trudno jednak zinterpretować, na ile wyniki badania faktycznie świadczą o pozytywnych odczuciach internautów odnośnie marketingu w społecznościach. Marka to nie tylko producent dżinsów czy perfum, ale również miasto czy zespól muzyczny. Pogląd na obecność różnych marek może być zatem odmienny - możliwe, że chcemy mieć wśród swoich znajomych ulubionego piosenkarza, niekoniecznie jednak widzimy w tym gronie producenta oprogramowania.
Największym zainteresowaniem wśród zagranicznych marketerów cieszą się Facebook i Twitter. Obserwując jednak polskiego Blipa również można zauważyć stały wzrost liczby marketerów wykorzystujących mikroblogowanie w swojej pracy.
Amerykańscy analitycy uznali, że użytkownicy serwisów społecznościowych różnią się od siebie, niekiedy w znaczący sposób. Osoby, które korzystają głównie z Twittera, chętniej od pozostałych grup kupują książki, filmy, buty i kosmetyki w sieci. Mikroblogowanie nierzadko wykorzystują do promowania swojego blogu czy firmy. 43 proc. z nich twierdzi, że nie wyobraża sobie swojego życia bez Twittera. Ciekawe, bez czego nie wyobrażali sobie życia 2 lata temu i bez czego nie będą w stanie żyć w 2012?
Użytkownicy MySpace to najmłodsi i najmniej wierni internauci. Od kilku miesięcy regularnie przenoszą się oni na inne serwisy społecznościowe, przede wszystkim na Facebooka. Interesuje ich dobra zabawa, mają najniższe dochody spośród wszystkich zbadanych grup użytkowników i w większości są singlami. Wśród użytkowników MySpace łatwiej również, niż wśród pozostałych grup, odnaleźć mniejszości etniczne.
40 proc. użytkowników Facebooka to osoby zamężne/żonate. Większość z nich jest bardzo wierna serwisowi - 75 proc. twierdzi, że jest on ich ulubioną stroną, a ponad połowa przyznaje, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy zintensyfikowali oni swoją aktywność w serwisie. Można to wytłumaczyć stałą rosnącą popularnością FB, coraz większą liczbą znajomych i rozmaitych aplikacji, z których można korzystać.
Najwyższe zarobki charakteryzują użytkowników LinkedIn, spośród których 57 proc. to mężczyźni. To również społeczność, której użytkownicy w największym stopniu dbają o swoje zdrowie poprzez aktywność fizyczną. Dysponują oni także najbardziej imponująca liczbą gadżetów elektronicznych, m.in. kamerami cyfrowymi, czy odtwarzaczami Blu-ray.
Ciekawie byłoby przeczytać podobną analizę użytkowników najpopularniejszych w Polsce serwisów społecznościowych. Czy dokonał się tutaj podobny podział użytkowników jak w Stanach Zjednoczonych, a Nasza-Klasa stanie się polskim MySpace? Takie założenie jest chyba nieco na wyrost.
Widać jednak powoli pierwsze jaskółki zmian - liczba użytkowników Facebooka stale i coraz szybciej rośnie. Da się to zauważyć choćby w statystykach Megapanelu. Dostrzegam ten trend również wśród swoich znajomych - coraz więcej osób zakłada konto na FB, przenosząc się tam najwyraźniej z NK. Trudno jednak wyrokować, że wkrótce nastąpi zupełny odwrót z Naszej-Klasy. Na pewno dla wielu osób Facebook jest niełatwy do ogarnięcia (zbyt wiele aplikacji, w tym popularne ostatnio quizy). Inni natomiast nie muszą mieć takiej potrzeby - mając już wszystkich znajomych w jednym miejscu i nie znając zbyt wielu osób spoza Polski, nie potrzebują korzystać z innego serwisu.
Komentarze (1)
18 sierpnia 2009, 11:34:18