FilmwebMedia27.07.2010 (15:25)17

Śmierć X Muzy

Dokonał się mord X Muzy. Film zredukowany do zakończenia, którego nie można zdradzić. A przecież kino to znacznie więcej!

Powrót do artykułu

      0 
Autor bawi się słowem, ale mocno przejaskrawia. Ogólnie nie podoba mi się artykuł. Film nadal przemawia do nas zarówno formą, klimatem, muzyką jak i treścią ... Oczywiście trzeba się troszkę wysilić żeby wybrać coś co warto obejrzeć. Nie wiem skąd takie skrajne poglądy autora.
           
      0 
fan starego kina
26 marca 2011, 15:56:17
To że zachowania się zmieniły może zauważyć każdy który choć odrobinę liznął stare czasy z przed reformy ustrojowej. Telewizja była jedna i jak miał się pojawić dobry kryminał w czwartek to na drugi dzień wszyscy w szkole czy pracy rozmawiali o każdym aspekcie oglądanego filmu. Natomiast możliwości jakie daje współczesna technologia wraz z mnogością źródeł pozwalają co najwyżej by rozmawiać o tym czy dany film się widziało czy nie i generalnie nawet jak ktoś komuś powie o czym był dany film to nie jest to problemem gdyż szanse że oglądnie dokładnie ten sam są przy obecnej mnogości dostępnych rozrywek wprost astronomicznie małe. A jak nie lubię, że ktoś zdradza fabułę, zakończenia czy swoje wrażenia to z tą osobą drugi raz na temat filmów nie rozmawiam. Osobiście uważam, że film stracił przede wszystkim w momencie nadmiernego wykorzystywania w nich techniki. Nikt mnie nie powie, że Avatar to film. To jedynie komputerowo wykonana bajka. W tym przypadku można to zrozumieć gdyż ta produkcja od początku taką miała być. Nie podoba mnie się natomiast, że obecnie praktycznie każdy film jest poprawiany komputerowo łącznie z wyglądem i wyrazem twarzy aktorów. Ze świecą w ręku szukać filmów które wciągają jak te z przed lat. Oczywiście nie będę mówił o niedoścignionych Ptakach czy Północ na Północny-Zachód, ale jak sie weźmie choćby Tożsamość Bornea to z miejsca widać pomiędzy tą z lat 80tych a współczesną.

Na zakończenie powiem jedynie, że tak naprawdę świat się zawsze zmieniał i starsze pokolenie nie mogło zrozumieć czemu młodym się podoba coś zupełnie innego i z ich punktu widzenia jest dziwne. Tak samo działa to w drugą stronę i czy to, że świat a z nim kino się zmienia jest dobre czy złe nie można ocenić, gdyż zawsze znajdą się argumenty w obie strony. Po prostu zmieniło się otoczenie i albo trzeba się zaadaptować albo schować do jaskini
dziękuję
           
      0 
Jacek Kasprzycki
21 maja 2011, 10:53:41
Bez przesady! Autor młodzik jest i historii - a szczególnie kina nie zna. Jak nie było internetu i "spoilerów" Zawsze w prasie czy poczta pantoflowa zdradzało się zakończenie filmu. Były adaptacje powieści na które walili ludzie do kin mimo że zakończenie znali i to na pamięć. Wszystkie powieści o Holmesie i ekranizacje Agathy Christie na przykład. Streszczenia filmów były na przykład w przekroju i TY i JA. Ludzie głuchym telefonem przekazywali sobie zakończenie i nie było ważne czy skończy się dobrze czy źle ale jak to jest pokazane. Właśnie na tym polega magia kina. Na przykład ostatni film o Che. Wszyscy i tak wiedzą jak zginął Guevara, ale istotne jest jak to pokazał Steven Soderbergh.
Ogólnie: kino zmienia się tak jak architektura. Nie jest czymś statycznym w czasie. Telewizja też się zmienia i nie jest tym czym była w latach 60. Myślę że i filmy TV i kinowe i nawet najlepsze gry komputerowe mogą przyprawić ludzie o doznania prawie ż mistyczne i artystyczne. Wszystko zleży od szczegółów. Osobiście dzięki you tube nadrobiłem zaległości historii kina z ostatnich 40 lat PRL. Chociażby wspaniałe trailery filmów Alfreda Hitchcocka, Orsona Wellesa, Stanleya Kubricka, i kina niemego (Metropolis - Fritza Langa). Tak, że artykuł jest może błyskotliwy ale nieprawdziwy.
Jacek Kasprzycki
           
Jeszcze raz ten sam komentarz z poprawkami, bo szybko pisałem..
Bez przesady! Autor młodzik jest i historii - a szczególnie kina nie zna. Jak nie było internetu i "spoilerów" zawsze w prasie czy pocztą pantoflową zdradzało się zakończenie filmu. Były adaptacje powieści na które walili ludzie do kin, mimo że zakończenie znali i to na pamięć. Wszystkie powieści o Holmesie i ekranizacje Agathy Christie na przykład. Streszczenia filmów były na przykład w przekroju i TY i JA. Ludzie głuchym telefonem przekazywali sobie zakończenie i nie było ważne czy skończy się dobrze czy źle, ale jak to jest pokazane. Właśnie na tym polega magia kina. Na przykład ostatni film o Che. Wszyscy i tak wiedzą jak zginął Guevara, ale istotne jest jak to pokazał Steven Soderbergh.
Ogólnie: kino zmienia się tak jak architektura. Nie jest czymś statycznym w czasie. Telewizja też się zmienia i nie jest tym czym była w latach 60. Myślę, że i filmy TV i kinowe i nawet najlepsze gry komputerowe mogą przyprawić ludzi o doznania prawie że mistyczne i artystyczne. Wszystko zleży od szczegółów. Osobiście dzięki you tube nadrobiłem zaległości historii kina z ostatnich 40 lat PRL. Chociażby wspaniałe trailery filmów Alfreda Hitchcocka, Orsona Wellesa, Stanleya Kubricka, i kina niemego (Metropolis - Fritza Langa). Tak, że artykuł jest może błyskotliwy, ale nieprawdziwy.
Jacek Kasprzycki
         
      0 
LOL co za debil to napisał
09 września 2011, 17:42:22
Przeczytaj jakąś książkęo kinie najpierw, a potem pisz.
           
      0 
Świetny artykuł. W 100% się z nim zgadzam. Bardzo trafione porównania. I może wielu się z nim nie zgadzać, ale tylko się oszukują. Może jednostki celebrują kino, cała reszta je po prostu konsumuje. Aż zachęciło mnie to do szukania innych artykułów tego pana.
           
      0 
The pruhacses I make are entirely based on these articles.
           

CAPTCHA
Filmweb

FilmwebNajwiększy polski portal filmowy. W sieci pojawił się w 1998 roku, a dziś jest drugą po IMDB największą bazą filmową na świecie. Portal współtworzy aktywna społeczność miłośników kina. Niezmordowany zespół redakcyjny codziennie publikuje najważniejsze wiadomości ze świata filmu, recenzje premier filmowych i płyt DVD, jak również felietony i eseje uznanych polskich krytyków. Innymi słowy: Prędzej czy później i tak do nas trafisz...

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00