Największy polski portal filmowy. W sieci pojawił się w 1998 roku, a dziś jest drugą po IMDB największą bazą filmową na świecie. Portal współtworzy aktywna społeczność miłośników kina. Niezmordowany zespół redakcyjny codziennie publikuje najważniejsze wiadomości ze świata filmu, recenzje premier filmowych i płyt DVD, jak również felietony i eseje uznanych polskich krytyków. Innymi słowy: Prędzej czy później i tak do nas trafisz...
Komentarze (17)
25 lutego 2011, 18:06:40
26 marca 2011, 15:56:17
Na zakończenie powiem jedynie, że tak naprawdę świat się zawsze zmieniał i starsze pokolenie nie mogło zrozumieć czemu młodym się podoba coś zupełnie innego i z ich punktu widzenia jest dziwne. Tak samo działa to w drugą stronę i czy to, że świat a z nim kino się zmienia jest dobre czy złe nie można ocenić, gdyż zawsze znajdą się argumenty w obie strony. Po prostu zmieniło się otoczenie i albo trzeba się zaadaptować albo schować do jaskini
dziękuję
21 maja 2011, 10:53:41
Ogólnie: kino zmienia się tak jak architektura. Nie jest czymś statycznym w czasie. Telewizja też się zmienia i nie jest tym czym była w latach 60. Myślę że i filmy TV i kinowe i nawet najlepsze gry komputerowe mogą przyprawić ludzie o doznania prawie ż mistyczne i artystyczne. Wszystko zleży od szczegółów. Osobiście dzięki you tube nadrobiłem zaległości historii kina z ostatnich 40 lat PRL. Chociażby wspaniałe trailery filmów Alfreda Hitchcocka, Orsona Wellesa, Stanleya Kubricka, i kina niemego (Metropolis - Fritza Langa). Tak, że artykuł jest może błyskotliwy ale nieprawdziwy.
Jacek Kasprzycki
21 maja 2011, 11:27:08
Bez przesady! Autor młodzik jest i historii - a szczególnie kina nie zna. Jak nie było internetu i "spoilerów" zawsze w prasie czy pocztą pantoflową zdradzało się zakończenie filmu. Były adaptacje powieści na które walili ludzie do kin, mimo że zakończenie znali i to na pamięć. Wszystkie powieści o Holmesie i ekranizacje Agathy Christie na przykład. Streszczenia filmów były na przykład w przekroju i TY i JA. Ludzie głuchym telefonem przekazywali sobie zakończenie i nie było ważne czy skończy się dobrze czy źle, ale jak to jest pokazane. Właśnie na tym polega magia kina. Na przykład ostatni film o Che. Wszyscy i tak wiedzą jak zginął Guevara, ale istotne jest jak to pokazał Steven Soderbergh.
Ogólnie: kino zmienia się tak jak architektura. Nie jest czymś statycznym w czasie. Telewizja też się zmienia i nie jest tym czym była w latach 60. Myślę, że i filmy TV i kinowe i nawet najlepsze gry komputerowe mogą przyprawić ludzi o doznania prawie że mistyczne i artystyczne. Wszystko zleży od szczegółów. Osobiście dzięki you tube nadrobiłem zaległości historii kina z ostatnich 40 lat PRL. Chociażby wspaniałe trailery filmów Alfreda Hitchcocka, Orsona Wellesa, Stanleya Kubricka, i kina niemego (Metropolis - Fritza Langa). Tak, że artykuł jest może błyskotliwy, ale nieprawdziwy.
Jacek Kasprzycki
09 września 2011, 17:42:22
18 września 2011, 1:07:53
11 grudnia 2011, 18:47:53