FilmasterMedia22.12.2011 (17:13)6 komentarzy

Kevin znów będzie sam, Albercik i Maks znów zobaczą bociana - telewizja na święta

Rzut okiem na świąteczny program telewizyjny. Będzie komediowo.
24.12, godzina 19.35, Polsat, Kevin sam w Nowym Jorku
Kevin urósł w Polsce do rangi pewnego fenomenu, zaskakującą popularność tej uroczej, choć bardzo miernej komedyjki można tłumaczyć chyba tylko ogarniającą nas podczas Gwiazdki ociężałością umysłową po spożyciu dwunastu wigilijnych dań. Także i w tym roku możemy więc umilić sobie czas odrobiną slapsticku.
24.12, godzina 21.45, TV4, Dawno temu w Ameryce
Jeżeli święta nie muszą oznaczać łzawych landrynek w stylu "Uwolnić orkę", warto zwrócić uwagę na "Dawno temu w Ameryce" - doskonale zagrany dramat ubrany w kostium gangsterski. Ameryka prohibicji zmienia się po ponad 30 latach nie do poznania, lecz dramat jednego człowieka i miłość pozostają takie same.

24.12, godzina 1.10, TVN, Seksmisja
Okazją do przypomnienia sobie najzabawniejszych tekstów z kultowego filmu dadzą nam w sobotni wieczór Jerzy Stuhr i Olgierd Łukaszewicz w rolach Maksa i Alberta.

25.12, godzina 21.35, TVP2, Angielska robota
Historyczny napad na bank: Londyn, 1971. Ze skrytek depozytowych zrabowano miliony funtów. Policja nigdy jednak nie znalazła winnych: dlaczego? Kto stał za tą akcją? Kto chciał ją zatuszować? Ten doskonale zagrany thriller trzyma w napięciu przez cały czas.

26.12, godzina 16.20, Canal+ Film, Co nas kręci co nas podnieca
Wyjątkowo optymistyczny Woody Allen. Do rozpuku uśmiać się nie można, ale Allen to gwaranacja, że czasu nie zmarnujemy. Polecamy spędzić poniedziałkowe popołudnie w Nowym Jorku w towarzystwie cynicznego mizogina Borysa odnajdującego miłość. Dzięki wątkom drugoplanowym nie będzie to czas zmarnowany.

26.12, godzina 20.10, HBO, Zgon na pogrzebie
Brytyjskie komedie ostatnich lat wciąż czekają na nowych Pythonów, jednak nie schodzą poniżej przyzwoitego poziomu nieosiąganego przez największe majstersztyki naszych rodzimych produkcji. Rzetelny warsztat, świetne aktorstwo i kilka błyskotliwych dialogów spowija scenariusz łagodnie rzecz ujmując głupi w pewną dozę uroku, któremu łatwo ulec.


Autorka wpisu: Olga Więzowska
Filmaster to serwis rekomendujący filmy na podstawie Twojego gustu. Sprawdź co jeszcze warto obejrzeć w telewizji na Filmaster.pl.
     -1
ile razy można odgrzewanego kevina oglądać?
           
     +1
Szymon niezarejestrowany na media2
22 grudnia 2011, 22:50:37
jak widać minimum raz na rok ;)
           
     +1
@klient nie podoba się to przełącz na TVN nikt nie karze ci oglądać Kevina
           
      0 
@ktosio: moje pytanie było retoryczne. Zwracające uwagę na fakt iż w pewnym okresie roku pewne stacje raczą nas (prawie) zawsze tą samą odgrzewaną sieczką. Myśląc chyba że takiemu słodziutkiemu filmowi (i reklamom między jego częściami) nikt się nie oprze.
A tak przy okazji nie muszę być zwolennikiem jakiejkolwiek stacji żeby wyrażać swoją opinię nt. innej. Oglądam to co mi odpowiada i nie zwracam uwagi na znaczek w rogu ekranu, zwanym logo.
           
oj, tam, oj tam. Wesołych Świąt!
         
      0 
Do narzekających na Kevina mam pytanie, kiedy ostatni raz oglądaliście ten film od początku do końca? Obstawiam że tak gdzieś z 10 lat temu, oczywiście jeśli narzekający nie są gimnazjalistami :)
           

CAPTCHA
Filmaster

FilmasterFilmaster to serwis rekomendujący filmy na podstawie Twojego gustu. Sprawdź co jeszcze warto obejrzeć w telewizji na Filmaster.pl.

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00