Krytyka, krytyką ale czas na coś pozytywnego o Facebooku. Ostatnio zrobiłem mały research marek i produktów, jak sobie tam radzą. Okazuje się kolejny raz, że dobre przykłady mamy pod nosem, tylko nie zawsze je widzimy.
Jak się czujesz – przy założeniu, że nie jesteś typowym zawistnym dupkiem - gdy ktoś przychodzi do pracy na 11, wychodzi o 15, ma efekty i dostaje nagrody? Czujesz się źle i nic na to nie poradzimy. Dlatego freelance jest mądry.
Jest kolosalna różnica między bystrym pracownikiem a cwaniakiem. Choć obaj mogą nosić dobre garnitury czy też szykowne garsonki, kupować w Almie i chodzić na premiery...
Władza dla ludzi, prosumenci u bram, a może czarny PR i szkalowanie marek, trollerstwo i anarchia? Co jest lepsze, czy można to w ogóle rozdzielić? Może jesteśmy skazani na życie w nieuchronnym strachu przed „social media linczami”. Na pewno nie wrzucajmy chamstwa i trollowania oraz netykiety i dobrych obyczajów do 1 worka.
Kilka dni temu obiegła polski Internet i niektóre serwisy (które dały się nabrać na tą sztuczkę) „sensacyjna informacja” jakoby serwis NK.pl miał być sprzedany w transakcji opiewającej za ok. 130 mln dolarów. Pytanie czy był to balon próbny, sondowanie rynku czy element zasłony dymnej, odprysk komunikacji kryzysowej? Papierowa potęga pręży się… niczym Północna Korea, w przeddzień kolejnego kryzysu głodowego.
Klub sportowy i skuteczna komunikacja, marketing sportowy – social media, facebook marketing i e-commerce to misja niemożliwa? Komunikacja i rozmowa z fanami (kibicami), to coś dziwnego? Nic z tych rzeczy, w Lechu Poznań robimy to bez zastanowienia.
„Na daleką przyszłość układają plany działania, a przecież najcięższą szkodą dla życia jest właśnie odkładanie na później. To zabiera nam każdy poranek. To zajmuje nam teraźniejszość łudząc nadzieją przyszłości.” [Seneka do Paulina]