Niech teraz wstydzą się wszyscy ci, którzy przeczyli doniesieniom o stronniczości Telewizji Polskiej! Radio RMF FM podało kilka dni temu, że udało się otworzyć niektóre pliki z celowo zniszczonego komputera byłego Ministra Sprawiedliwości (czyli spełnił się najczarniejszy sen tegoż pana).
W swoim ostatnim felietonie Wojtek Andrzejewski opisał zjawisko „prostactwa występującego w mediach”, czego skutkiem była seria niepochlebnych komentarzy. Przyznam, że ów artykuł dał mi dużo do myślenia. Po przeczytaniu zacząłem się zastanawiać nad tym, czy faktycznie w Polsce nie dałoby się wyprodukować czegoś ambitnego, inteligentnego.
Na początek zaznaczam, że napisanie tego felietonu wymagało ode mnie wielkiego poświęcenia. Zamiast zasiadać codziennie o 22. przed telewizorem w celu obejrzenia „Szkła Kontaktowego”, uparcie włączałem Zone Club, by zobaczyć słynne na cały świat „Potyczki Jerrego Springera”. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do swojego pomysłu, lecz szybko przekonałem się, że Jerry Springer, a raczej jego goście, pomimo tego, że usilnie próbują być poważni i dramatyczni, są… po prostu śmieszni.
Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad właściwym znaczeniem słowa "Internet". Czy jest to tylko sposób spędzania wolnego czasu, miejsce pracy, czy też największe medium na świecie?
Oho, zaczyna się - powoli nadchodzi okres Świąt Bożego Narodzenia. Wprawdzie zostały jeszcze ponad dwa miesiące, ale według szefów programowych różnych polskich stacji telewizyjnych, redaktorów naczelnych dzienników i czasopism oraz szefów anteny rozgłośni radiowych, dwa miesiące to bardzo mało czasu…
Do napisania kolejnego felietonu zainspirował mnie komentarz do poprzedniego tekstu. Jego autor wyśmiał mnie gdy napisałem, że uważam, iż jedna z najbardziej popularnych encyklopedii internetowych jest rzetelną...
Patrząc na dzisiejszych muzyków, aktorów czy dziennikarzy, dochodzę do wniosku, że w naszym kraju nie ma zbyt wielu sposobów na zrobienie kariery. A szkoda… Po pierwsze, trzeba wyglądać. W telewizji chyba to liczy się najbardziej. Drugą istotną rzeczą jest bycie skandalistą. Bądź głupkiem. Albo jednym i drugim.