Wszystko wskazuje na to, że w końcu odwracają się rynkowe tendencje do produkowania urządzeń elektroniki użytkowej, w tym głównie podzespołów do komputerów stacjonarnych, o coraz większym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. I wygląda na to, że powodem tego wcale nie jest (lub też nie tylko jest) spowolnienie światowych gospodarek.
Jeżeli jeszcze ktoś z Was nie wie, to przypominam – mamy kryzys, taki finansowy, ponoć na całym świecie. Jeśli jeszcze nie poczuliście tego na własnej skórze, to uwierzcie mi na słowo... nie moje, tylko wszelkiej maści specjalistów-finansistów, którzy na każdym kroku nie pozwalają żebyśmy o tym zapominali. Ale i na kryzys, nawet finansowy, jest sposób! Łatwy i przyjemny, a do tego i legalny. Jaki? Zaraz jeden Wam zdradzę...
Niecały miesiąc temu firma IBM zaprezentowała, już po raz trzeci, listę Next Five in Five czyli pięć innowacji, które w ciągu najbliższych 5 lat mają szansę diametralnie zmienić sposób w jaki ludzie pracują, bawią się i żyją. Przynajmniej dwie z nich, o ile zaistnieje możliwość ich realizacji w rzeczywistości, odwrócą internetowy, i nie tylko, światek do góry nogami. Czy nadejdą w końcu czasy pełnej, wielopłaszczyznowej interakcji ludzi z komputerami?