miszka14.12.2007 (13:52)3 komentarze

Second Life traci głównego programistę

Cory Ondrejka, dotychczasowy główny programista największego na świecie wirtualnego świata - Second Life, zrezygnował z pełnionych dotychczas funkcji. Jego odejście od SL może zapowiadać kryzys wirtualnego państwa.
Od dłuższego czasu Second Life poddawane było ostrej krytyce m.in. za powolną pracę na starszych komputerach czy sytuacje, w których awatar tracił nagle ubranie. SL jest również bezustannie nękany przez hakerów.

Cory Ondrejka, dotychczas zatrudniony w siedzibie Linden Lab w San Francisco, jedna z najważniejszych postaci Second Life, zdecydował się odejść. Ondrejka był twórcą kodu, na którym zbudowano SL. Philip Rosendale, prezes Second Life, w oficjalnym komunikacie stwierdził, że Ondrejka zrezygnował z powodu "podjęcia nowych, profesjonalnych wyzwań" oraz z powodu pewnych strategicznych z nim różnic, w podejściu do tego gigantycznego biznesu. Ondrejka nie komentuje sprawy.

Awatar Cory`ego Ondrejka, którym był Latający Potwór Spaghetti (inspirowany "religią" Pastafarian), rozpłynął się więc w niebycie. Przed dołączeniem do Linden Labu w listopadzie 2000 roku Ondrejka zajmował się projektowaniem gier komputerowych w firmie Pacific Coast and Light, pracował w amerykańskim Departamencie Obrony oraz Narodowej Agencji Bezpieczeństwa.



Zobacz:

» Second Life: ta gra to totalna katastrofa
e-commerce Times
      0 
Skoro człowiek w przeszłości pracował dla NSA to głowy bym nie dał, czy służby czasem nie dały kasy dla rozwinięcie projektu i info o zachowaniach użytkowników tam również nie trafiało
           
Bardzo możliwe ;)) No i jeszcze kwestia Pastafarian...hmmm...
         
łorety....ciekawe jak na to giełda zareaguje...he he
         

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

29,1% głosujących uważa, że wygra:

Polska Polska

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Kompas Social Media

Matura to suka, czyli o maturze w sieci bez cenzury (raport)

Maj to czas matur.. Bez względu na to, czy poziom egzaminów jest wysoki czy niski, dla tysięcy maturzystów są one źródłem niepokoju i bezsenności, dla wielu tematem drwin, dla innych okazją do założenia maturze fanpage'a na Facebooku, a dla niektórych powodem do rozterek.

Czytaj dalej