Internet uzupełnia telewizję

Internet uzupełnia telewizję

Podczas Euro 2008 natychmiast po skończonym meczu kibice internauci siadali do komputerów by komentować, blogować i dzielić się emocjami z innymi kibicami - wynika z raportu opublikowanego przez spółkę Polskie Badania Internetu.
Medium dominującym w śledzeniu wydarzeń na żywo pozostaje telewizja, ale coraz więcej kibiców łączy oglądanie jej z aktywnością w internecie. W wielu domach dzielono uwagę miedzy ekranem telewizora a komputera. Po skończonym meczu strony sportowe oglądało ponad połowa internautów.
Internet to medium interaktywne, gdzie można na bieżąco śledzić przebieg meczu, a potem obejrzeć powtórkę z kontrowersyjnej sytuacji na boisku i wylać żale na niesprawiedliwego sędziego. Z okazji mistrzostw niektórzy zmienili zdjęcia w serwisie społecznościowym i podpis w komunikatorze internetowym.

Wyniki badania wskazują, że większość badanych nie rozróżnia sponsora drużyny lub sponsora mistrzostw od marek, które żadnymi sponsorami nie były, a reklamowały się przy okazji mistrzostw. Paradoksalnie marka Nike, która nawet nie emitowała spotów reklamowych podczas mistrzostw, została wskazana przez ponad połowę badanych jako marka kojarząca się z Euro 2008.
Polskie Badania Internetu
      0 
nie trzeba robić badan zeby wiedzieć takie rzeczy !!!!!
           
      0 
sponsorzy i dzialy marketingu moga robic co chca a i tak nikt nie zwraca uwage na ich reklamowy shit:)
niech dalej placa pieniadze i zyja w nieswiadomosci ze rzadza kibicami:)
           

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

28,9% głosujących uważa, że wygra:

Polska Polska

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Kompas Social Media

Matura to suka, czyli o maturze w sieci bez cenzury (raport)

Maj to czas matur.. Bez względu na to, czy poziom egzaminów jest wysoki czy niski, dla tysięcy maturzystów są one źródłem niepokoju i bezsenności, dla wielu tematem drwin, dla innych okazją do założenia maturze fanpage'a na Facebooku, a dla niektórych powodem do rozterek.

Czytaj dalej