Dostawcy Internetu powinni blokować dostęp do stron erotycznych z udziałem dzieci - wynika z zaprezentowanych badań Fundacji Dzieci Niczyje oraz Gemius dotyczących problematyki bezpieczeństwa dzieci w sieci.
Z badań przeprowadzonych wśród internautów powyżej 15 orku życia wynika, że
17 proc. polskich internautów trafiło w sieci, co najmniej raz, na materiały pornograficzne z udziałem dzieci. Jedynia 14 proc. internautów, którzy trafili na pornografię dziecięcą w Internecie, zgłosiło to odpowiedniej organizacji lub instytucji.
Ponad trzy czwarte internautów w Polsce (77 proc.) uważa, że
dostawcy Internetu powinni "obowiązkowo i bezwarunkowo" blokować dostęp internautów do treści pornograficznych z udziałem dzieci. Zdecydowana większość internautów uważa również, że powinnością każdego, kto trafi na takie treści, jest zgłoszenie ich do odpowiednich instytucji jak policja (85 proc.) czy odpowiednia organizacja społeczna (84 proc.). Deklaracje takie nie mają jednak odbicia w praktyce.
-
W porównaniu z badaniami sprzed dwóch lat istotnie wzrósł odsetek osób, które zgłaszają przypadki trafienia w sieci na pornografię dziecięcą do odpowiednich instytucji, takich jak policja, czy Dyżurnet.pl. Musimy pamiętać, że jedynie zgłaszanie takich treści umożliwia organom ścigania dotarcie do ofiar pornografii dziecięcej i udzielenie im pomocy oraz ukaranie osób uwikłanych w ten proceder - mówi Łukasz Wojtasik, autor badań, koordynator Akademii Bezpiecznego Internetu Fundacji Dzieci Niczyje.
Badania pokazują także, że 90 proc. polskich internautów uważa zjawisko pornografii dziecięcej w Internecie za poważny problem. Tym niemniej, 12 proc. internautów zgadza się z opinią, że samo posiadanie lub rozpowszechnianie tego typu materiałów nikogo nie krzywdzi, więc nie powinno być karane.
Badania zostały zaprezentowane z okazji obchodzonego we wtorek (10 lutego 2009 roku)
Dnia Bezpiecznego Internetu.
Komentarze (2)
11 lutego 2009, 2:26:42
14 czerwca 2009, 19:07:02