Ściągasz multimedialne pliki z Internetu, na przykład za pomocą sieci wymiany p2p? Uważaj! Miliony muzycznych i filmowych plików w sieci może być zainfekowanych destrukcyjnym kodem.
Firma Symantec w ostatnim czasie odnotowała rosnącą ilość komputerów zaatakowanych przez trojana onazwie Brisv.A. Trojan ten modyfikuje kod plików multimedialnych o rozszerzeniu .asf, .mp2, .mp3, wma czy .wmv.
W momencie ich odtwarzania program
Windows Media Player łączy się z serwerem, z którego pobierane są kolejne próbki złośliwego oprogramowania. Ponadto trojan odszukuje wszystkie multimedialne pliki i konwertuje je do formatu .wma. Usunięcie destrukcyjnego kodu i przywrócenie plików do oryginalnej postaci może być bardzo trudne.
-
W wielu przypadkach użytkownicy będą nieświadomi, że ich pliki zostały zainfekowane i będą nadal dzielić się nimi w Internecie, powodując dalsze rozpowszechnianie zagrożenia - informuje Henry Bell z firmy Symantec.
Wirus może zaatakować wiele komputerów w Polsce. Jak wynika z "Raportu na temat gospodarki czarnorynkowej" przygotowanego przez firmę Symantec w listopadzie 2008 roku,
Polscy użytkownicy Internetu bardzo chętnie udostępniają pirackie pliki do ściągnięcia w sieciach P2P. Polska zajęła 6 miejsce w rankingu ilości udostępnianych plików do ściągnięcia poprzez sieć BitTorrent oraz 2 miejsce w rankingu ilości udostępnionych gier komputerowych.
Komentarze (9)
13 lutego 2009, 12:49:32
13 lutego 2009, 12:54:34
13 lutego 2009, 13:03:59
13 lutego 2009, 13:42:04
14 lutego 2009, 0:05:50
Moja mam nie pobiera plików bo sie boi trojanów.
14 lutego 2009, 0:08:08
15 lutego 2009, 15:12:22
15 lutego 2009, 21:41:18
16 lutego 2009, 21:58:43