Ciężkie czasy czekają na internautów, którzy ściągają i udostępniają w Internecie nielegalne pliki, za pomocą sieci wymiany p2p (peer-to-peer). Amerykanie opracowali specjalistyczne oprogramowanie.
Naukowcy z ośrodka Air Force Institute of Technology (AFIT) opracowali nowatorskie narzędzie pozwalające identyfikować nielegalne treści w sieciach BitTorrent. Nowy system dostarczy śledczym niezbędny materiał dowodowy przeciwko internautom łamiącym prawo.
Nowe rozwiązanie rozpoznaje wszelkie nielegalne treści, ale nie zdradza informacji na temat zawartości podejrzanego transferu. Czy zmniejszy popularność programów typu peer-to-peer (P2P) i protokołu BitTorrent?
Komentarze (13)
21 lutego 2009, 10:24:29
21 lutego 2009, 11:10:39
21 lutego 2009, 11:26:55
21 lutego 2009, 11:56:51
21 lutego 2009, 12:08:09
21 lutego 2009, 12:11:23
21 lutego 2009, 12:16:04
Jeśli to co napisałaś to Cię podziwiam! Piszę to poważnie!!!! Bo albo masz dużo kasy albo masz bardzo biedną płytotekę, a w oprogramowaniu komputer świeci pustkami.
Oczywiście z oprogramowaniem jeszcze można sobie dać jakoś radę bo istnieje dużo darmowych odpowiedników ( może troszkę gorszych ale jednak) natomiast z muzyką, filmamy itp będzie już gożej...
Dam Ci taki przykład... Od lat jestem fanem serialu który niestety przed paroma tygodniami zakończył swój żywot ( przynajmniej na razie) pt. Stargate. Najpierw było to SG1 potem Stargate Atlantis. Obecnie jedna z telewizji ( dokładnie AXN Sci-Fi) raczy nas starymi sezonami SG1 i jednym powtarzanym w kółko sezonem Atlantisa.. I podejrzewam że jest kilka osób, które to oglądają i nie wiedzą, że cały cywilizowany świat obejrzał już kolejne 4 sezony SGA o któtuch polscy widzowie jeszcze nie słyszeli i chyba jeszcze chwilę nie usłyszą.. I co?... co ja mam zrobić żeby być na bierząco z tym serialem?.. nie zarabiać na jego rozpowszechnianiu czy czerpać z tego jakiekolwiek korzyści ale po prostu być na bierząco?... po prostu wchodzę na p2p albo Rapidshare i przy szybkim łączu, którego jakoś tak ostatnio się czepiliście mam go za parę minut i to jeszcze w wersji HD.. Podejrzewam, ze gdyby nasza telewizja ( dostępna w Polsce) dawała możliwość obejrzenia tego "legalnie" to bym to zrobił bo lubię fantastykę i zapewne wykupił bym sobie ten kanał ale oczywiście nas polski Sci-fi Channel to badziewie do diesiątej potęgi!... to był tylko przykład, które mógłbym mnożyć... ciesz się, że nie byłaś powiedzmy na studiach przyparta do muru i nie musiała zrobić powiedzmy jakiegoś projektu, który byłby do wykonania tylko dzięki programowi za parę tysięcy PLN-ów... ciekawe co byś wtedy zrobiła i jak długo wytrzymało by Twoje "poczucie bycia fair"... to był tylko przyklad... nie po to, zeby bronić piratów, ktorzy na tym procederze zarabiają, ale żeb y Ci uzmysłowić, że niekiedy ten "proceder" jest jedyną drogą do osiągnięcia nie korzyści materialnych ale zobaczenia czegoś czego by się przez lata nie zobaczyło lub zrobienia czegoś od czego zależy to czy zdasz kolejna sesję... pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za wytrwałość w postanowieniach!
Wojtek
21 lutego 2009, 14:02:43
dziwi mnie jak ktoś stawia sprawę w ten sposób ze jak firmy nie potrafią zabezpieczyć dobrze filmów, muzyki czy programów to same sobie są winne...ciekawa jestem co byście powiedzieli gdyby ktoś wam sie włamał do mieszkania tylko dlatego ze nie zamontowaliście pancernych drzwi i alarmów
na razie trwam w swoim postanowieniu..czasem wolę poczekac i kupić cos z opóźnieniem ale miec ORYGINAŁ zwłaszcza jesli na to zasługuje!
21 lutego 2009, 14:27:43
21 lutego 2009, 14:59:03
Zważ jednak, że wszystko co napisałaś napisałeś ze swojej perspektywy...
Bo tobie wystarczają programy, które masz, bo tobie wystarcza te kilka czy kilkanaście płyt, bo Ty możesz zaczekać aż film ukaże się na DVD lub w naszej pożal się boże TV... A co mają zrobić Ci, którzy czekać nie mogą ( vide tekst poniżej o studentach) a zakup powiedzmy Corela zrujnował by ich na rok i jedynym miejscem gdzie mogli by mieszkać był było by super fajne lokum pod mostem Grunwaldzkim w Krakowie ( bardzo fajne miejsce nota bene - znam z autopsji)... Oczywiście, że można wzorem dzieciaka patrzeć jak rówieśnik wcina czekoladę kiedy mnie nie stać na bułkę... oczywiście, że można czekać na film a przed jego obejrzeniem :niechcący" usłyszeć pięć jego recenzji z podaniem zakończenia w TV czy radio... Wszystko można...
Tyle, że nie zdajesz sobie sprawy z tego że taki na przykład Microsoft gdyby nie krążące pirackie wersje Windowsa i innych jego tworów wcale nie miał by takiego udziału w rynku bo ogromnej liczby osób nie stać by było na legalną kopię systemu... A co za tym idzie... kasiora .. normalna kasiora i to co tracą na tych kopiach zyskują na udziale w runku... Spoko - jakby tracili takie ciężkie miliony o jakich mówią i nic na tym nie zyskiwali nie siedzieli by tak cicho.. a jak widzisz jeszcze ładunkiem jądrowym w piratów nie uderzyli...
A mieli by na takie akcje bo to jedna z najbogatszych firm na świecie.
Jeszcze raz podkreślam... nie bronię piratów którzy na tym zarabiają ale staram się poniekąd usprawiedliwić tych, dla których to jedyny sposób zdobycia czego normalnie zdobyć by nie mogli lub by ich po prostu nie było na to stać.. I uwierz mi - te "biedne" firmy tak tracące na tym procederze tak na prawdę nie są takie biedne bo skądś się ten ich majątek bierze. Myślisz, że tylko od takich "uczciwych ludków" jak ty?.. jeśli tak to jesteś w wielkim błędzie. Ale cóż - każdy ma prawo do swojej opinii i skoro Twoja jest taka miej ją sobie i niech Ci nigdy nie wywoła kaca, że nie zawsze to popłaca. Jeszcze raz pozdrawiam! W.