Po cyklu publikacji Dziennika na temat Kataryny i anonimowości w sieci zawrzała dyskusja. Głośno zrobiło się także po kontrowersyjnym liście do internautów redaktora naczelnego Dziennika, Roberta Krasowskiego. Dziś Dziennik publikuje apel "Stop chamstwu w sieci", pod którym podpisało się kilkanaście znanych postaci.
List otwarty Roberta Krasowskiego nie spotkał się z przychylnymi komentarzami, wręcz przeciwnie. Blogosfera oraz fora internetowe zawrzały. Krytyki nie było końca. Internauci zarzucają Krasowskiemu m.in. promowanie nieetycznego dziennikarstwa oraz obłudę. Wiele kontrowersji wzbudziło też pierwsze zdanie listu "Pocałujcie mnie w d..", którego Krasowski użył w celu wzmocnienia swojego przekazu.
Dziś Dziennik publikuje apel do internautów zatytułowany "Stop chamstwu w sieci". "
Wierzymy w wolność słowa, wierzymy w wartość starcia argumentów, wierzymy w wolny internet. Ale nie wierzymy, że musi to się odbywać tak brutalnie, zdaniami tak pełnymi inwektyw, rzucanymi anonimowo, jak się to często dzieje w polskim internecie. Zbyt często. Nie ma naszej zgody na przemienianie tego miejsca wolnej dyskusji w przestrzeń wolną dla obelg pod adresem wszystkich i wszystkiego." - możemy przeczytać na łamach gazety. Dziennikarze Dziennika apelują zarówno do internautów, jak i do redaktorów serwisów internetowych, by ci ignorowali pełne wulgaryzmów wypowiedzi internetowych trolli.
Nieprzychylnie na ten apel zareagowali internauci. Część z nich nie chce poprzeć apelu, póki dziennikarze gazety nie przeproszą Kataryny za szantaż. Kilku komentujących uważa, że redaktor naczelny Dziennika powinien przeprosić także internautów za stwierdzenia "Wy jesteście za mali".
Komentarze (8)
26 maja 2009, 13:43:13
26 maja 2009, 13:43:27
Jeśli jesteśmy mocni w gębie to przynajmniej pokażmy swą tożsamość...
Anonimom mówimy stop...to tchórze strzelający ślepakami zza węgła...
26 maja 2009, 13:50:33
z artykułu to nie wynika.
26 maja 2009, 14:24:45
26 maja 2009, 14:57:07
26 maja 2009, 15:17:27
Wielu wielkich i starszych ludzi w dobie technologicznego rozwoju się gubi, dziennikarze, publicyści, czy chociażby handlowcy (wytwórnie itp).
Nie potrafią wykorzystać technologi (czyli internet) do poszerzenia liczby odbiorców i tym samym swoich horyzontów, nie potrafią wykorzystać dzisiaj dostępnych możliwości - po prostu siedzą sobie nadal w 199X którymś roku a nie 2009.
i robią na odwrót, zrażają, obrażają, pastwią, chcą likwidować a sami chcą by ich postrzegać jako niewiadomo Bóg wie-kogo...
niestety czas tych ludzi przemija,
niedługo zamiast kataryny będzie dziesięciu innych blogerów, a z 10 "papierowych dziennikarzy" zostaną nieliczni...(zapewne tych z Faktu...)
26 maja 2009, 15:27:23
Bijcie się w piersi i rozpory hipokryci z Dziennika i nie tylko!
26 maja 2009, 18:16:02