StartupSchool - startup'owa szkoła przetrwania (wywiad)

Beata Ratuszniak, 19 czerwca 2009, godz. 15:59
Kilkanaście drużyn, praktyczna wiedza, bardzo dobre pomysły i odrobina zapału. Te cechy mogą sprawić, że uczestnicy StartupSchool - letniej szkoły startupów - staną się poważnymi graczami na rynku internetowym. O projekcie, pomysłach na biznes i zasad StartupSchool opowiada jej ojciec-założyciel, Rafał Agnieszczak.
Media2.pl: Ile zgłoszeń wpłynęło na StartupSchool? Liczba i jakość pomysłów spełniła wasze oczekiwania? Był jakiś pomysł, który Cię zaskoczył, który faktycznie ma szansę odnieść sukces?

Rafał Agnieszczak: Wpłynęło prawie 50 zgłoszeń. Większość pomysłów wymaga jednak dopracowania - to się akurat dobrze składa, bo mamy ponad 10 własnych pomysłów w Kreativ, więc chętnie powierzymy je zespołom, które sami zmontujemy (były tylko 4 zgłoszenia od gotowych teamów, resztę będziemy kompletować samodzielnie).

Pomysł jest taki: trzymacie przez trzy miesiące 15 ekip, które będą tworzyć serwisy internetowe. Nie boisz się, że część z tych ludzi się wykruszy, a tym samym nie zrealizujecie niektórych pomysłów?

Po to jesteśmy, aby wszystkich motywować do pracy. Zresztą, nie wydaje mi się żeby atmosfera "ścigających" się zespołów mogła podziałać inaczej, niż motywująco. Zaryzykuje twierdzenie, ze właśnie takie tempo pracy i rywalizacja tylu zespołów to jest klucz do tego, aby takie przedsięwzięcie miało sens. Spotkałem się już z pomysłem zrobienia zaocznej wersji StartupSchool - niestety według mnie wytrącilibyśmy wtedy ponad 50 proc. tego, co może dać udział w SS.

Masz już upatrzony jakiś projekt, który ma według Ciebie największą szansę na sukces w przyszłości?

Realizujemy tylko takie, w które wierzmy. Tak naprawdę wszystkie serwisy startują z równego poziomu - to, który za rok będzie sukcesem, a który skończy żywot po paru miesiącach, zależy w głównej mierze od umiejętności i determinacji zespołu tworzącego startup.

Jak wygląda kwestia finansowania projektów? Ile mniej więcej pieniędzy zamierzacie przeznaczyć na realizację StartupSchool?

Mam nadzieję, ze całość wydatków zamknie się w kwocie ok. 200 tysięcy złotych.

StartupSchool to pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce. Na czym się wzorowałeś, wprowadzając pomysł w życie?

Koncepcja dojrzewała od dawna, podobną inicjatywę, choć na mniejszą skalę robiłem zresztą w poprzednie wakacje. Teraz trochę za przykładem funduszu Y-combinator postanowiłem zrobić to oficjalnie - w Stanach podobne projekty cieszą się całkiem dużym powodzeniem.

Co dalej z serwisami, które powstaną w ciągu najbliższych trzech miesięcy? Na razie na stronie projektu zapewniacie, że będą pokazane publicznie. Czy zapewnicie im dodatkowo również inne formy promocji?

Promocja nie jest tutaj najważniejsza. Najlepszym projektom zapewnimy głownie finansowanie i dalszą pomoc w rozwoju produktu. Chcemy, żeby po roku przynajmniej kilka z nich było gotowych, aby wypłynąć na szerokie wody, tj. zacząć zarabiać albo znaleźć inwestora branżowego, który przeniesie stworzony biznes na zupełnie inny poziom.

Jakie macie, bądź będziecie mieć, korzyści ze StartupSchool?

Będziemy udziałowcami projektów, które są naszymi pomysłami i które finansowaliśmy.

I na koniec: co możesz poradzić osobom, które zakwalifikowały się do StartupSchool - na co powinni się przygotować, co ich czeka?

Sam chciałbym wiedzieć co ich czeka. Tak naprawdę wymagamy tylko dużo zapału i determinacji - resztę rzeczy, myślę, że uda się wypracować z poszczególnymi zespołami indywidualnie, także nie ma się z góry czegokolwiek obawiać albo na cokolwiek przygotowywać.
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

Kreativ Sp. z o.o.

Wydawca serwisów internetowych, m.in. Media2.pl, Finansowo.pl, Salon.pl.

Strona WWW:
http://kreativ.pl/
E-mail:
kreativ@kreativ.pl
Telefon:
022 201 63 48
Fax:
022 211 95 35
Adres:
Al. Solidarności 61
03-402 Warszawa

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
Felieton Jacka Gadzinowskiego

Facebook: pożera świat!

Jacek GadzinowskiWystarczyło kilka miesięcy by Facebook i to co się w ramach jego dzieje, zaczął przenikać do świata offline czy też mocno wpływać na zachowania ludzkie. Zebrałem kilka przykładów, subiektywnie patrząc na swoje otoczenie.

Czytaj dalej... | Zobacz inne