Do e-sądu wpłynęło prawie 330 tysięcy spraw (dokładnie 329 420 spraw). Dlatego Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podjął decyzję o kolejnym wzmocnieniu e-sądu. Zarówno kadrowe, jak i finansowe.
Bardzo duży wzrost wpływu spraw nastąpił w trakcie wakacji. W ciągu dwóch miesięcy wpłynęło nieco ponad 130 000 spraw, z czego w sierpniu 76 993 sprawy. Dotychczas w e-sądzie zakończono 226 613 spraw, z czego 217 822 sprawy przez wydanie nakazu zapłaty. Klauzule wykonalności nadano w 138 341 sprawach.
Przedstawione liczby pokazują, że elektroniczne postępowanie upominawcze wprowadzone od 1 stycznia 2010 r. odniosło bardzo duży sukces. Wpływ spraw do e-sądu jest znacznie większy niż przypuszczano. Przyjmowano bowiem, że w pierwszym roku działalności e-sądu wpłynie do niego około 400 tysięcy spraw.
Niewątpliwie wpływ na popularność e-sądu mają znacznie niższe koszty postępowania. Powodowie przy wniesieniu pozwu – w odróżnieniu od opłat w „tradycyjnym” sądzie - opłacają tylko ¼ opłaty zamiast całej i nie muszą oczekiwać na zwrot przez sąd ¾ opłaty w razie zakończenia sprawy przez wydanie prawomocnego nakazu zapłaty. Ponadto powodowie nie muszą uiszczać opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, bowiem nie składają w e-sądzie dokumentu pełnomocnictwa, a jedynie powołują się na jego udzielenie.
Znacznie niższe są także koszty przygotowania i wysłania pozwów, ponieważ powodowie nie muszą ponosić opłat pocztowych, nie zużywają papieru i drukarek.
Uiszczone w e-sądzie koszty sądowe na dzień 31 sierpnia 2010 r. opiewają na kwotę 15 308 744 zł.
Komentarze