Robak Rainbow wykorzystał do rozprzestrzeniania się słaby punkt Twittera, występujący podczas korzystania z serwisu bezpośrednio przez stronę www.
Panda Security zaobserwowała pierwszą masową infekcję na popularnym serwisie społecznościowym Twitter. Wielu użytkowników było zdziwionych, widząc dziwny ciąg znaków na swoich profilach.
Przyczyną były błędy w kodzie Twittera, które doprowadziły do różnych niespodziewanych zdarzeń. Kiedy na stronie
www.twitter.com użytkownicy najeżdżali myszką na tweety:
- złośliwy kod mógł być automatycznie rozsyłany do użytkowników obserwujących profil, powodując dalsze rozprzestrzenianie się szkodliwego tweeta;
- mogły pojawiać się dziwne komunikaty, ogromne litery, okna dialogowe z powitaniem, zasłonięte tweety itp.;
- osoby, które logowały się na swój profil mogły być przekierowywane na inne strony
www.
Słaby punkt w kodzie umożliwiał działanie skryptu java, który otwierał szereg możliwości dla cyberprzestępców.
-
Największym zagrożeniem była możliwość wykorzystania adresu URL stosowanego podczas ataku do zainfekowania komputera użytkownika. Jeśli poza dalszym rozsyłaniem kodu przestępca zamieściłby w kodzie strony odnośnik za pomocą technik „driver-by-download”, moglibyśmy mówić o milionach potencjalnych ofiar - mówi Luis Corrons, dyrektor techniczny Laboratorium PandaLabs.
Źródłem ataku wydaje się być konto na Twitterze o nazwie Rainbow. Tę samą nazwę nadano robakowi.
Pierwsze przypadki wstrzykiwania skryptu java do kodu strony były zwykłymi żartami, ale stopniowo ewoluowały do miana ataków. Wygląda na to, że obecnie przestępcy wykorzystują lukę w bezpieczeństwie do poważniejszych celów.
Komentarze