UE idzie na wojnę z piratami

UE idzie na wojnę z piratami

Unia weźmie się za piratów, także internetowych. Koordynacja działań na poziomie UE ma umożliwić lepszą ochronę praw własności intelektualnej oraz skuteczniejsze zwalczanie podrabiania i piractwa.
Według Komisji Europejskiej podrabianie i piractwo stanowią zagrożenie dla gospodarki UE - wymuszają obniżanie cen produktów oryginalnych i utrudniają utrzymanie się na rynku uczciwym producentom. Ale jest to również zagrożenie dla konsumentów, gdyż podrobione produkty często nie spełniają wymogów w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa.
Zjawiska te ostatnio przybrały na sile - Internet ułatwia nielegalne pobieranie muzyki, filmów, oprogramowania i innych treści cyfrowych. Tymczasem fałszerze rozwijają działalność i nie poprzestają już na handlu towarami luksusowymi. Sprzedają też produkty będące w powszechniejszym użyciu, takie jak środki żywnościowe, kosmetyki, środki higieniczne, leki i części zamienne do samochodów.

W odpowiedzi na nasilenie się tego zjawiska Komisja proponuje dostosować przepisy UE w zakresie praw własności intelektualnej chroniące utwory literackie i muzyczne oraz dzieła sztuki (prawa autorskie), odkrycia i wynalazki (patenty), a także słowa, zdania, symbole i projekty (znaki towarowe). Konsumenci uzyskaliby łatwiejszy dostęp do chronionych dzieł i pewność, że produkty i usługi, za które płacą, są autentyczne i bezpieczne.

Prawa własności intelektualnej mają ogromne znaczenie dla 25 milionów małych i średnich przedsiębiorstw europejskich - chronią ich inwestycje w nowe produkty i usługi, ułatwiają im dostęp do źródeł finansowania i pobudzają uczciwą konkurencję.

Proponowane zmiany obejmują:
- utworzenie jednolitego systemu ochrony patentowej, dzięki któremu wynalazcy mogliby chronić swoje wynalazki w całej UE za pomocą tylko jednego patentu, co znacznie ograniczy koszty i obciążenia administracyjne
- zmodernizowanie systemu znaków towarowych, tak by zapewniał skuteczniejszą ochronę i był prostszy, szybszy, efektywniejszy i bardziej spójny
- ułatwienie dostępu do dzieł chronionych prawem autorskim, zwłaszcza należących do europejskiego dziedzictwa kulturowego i dostępnych w Internecie.

Rozwiązania te obejmują również strategię skuteczniejszego wdrażania prawa w tej dziedzinie na terenie UE, na jej granicach oraz we współpracy z krajami trzecimi.

Komisja przedstawi konkretne wnioski legislacyjne w terminie do 2014 roku.
KE
      0 
"....wymuszają obniżanie cen produktów oryginalnych..." - i tu ich boli. Nic więcej. Tylko to że ludzie nie chcą płacić za ich szajs tyle kasy bo zwyczajnie nie jest tego wart.
I powodzenia życzę w tej "walce". Don kichot też próbował. Próbować zawsze można. Jakoś w krajach gdzie ludzie zarabiają porządnie procent "piractwa" jest sporo niższy. Ale to trudno zauważyć. Lepiej bredzić o "miliardach bilionów" strat. Żenada.
           
myślą sobie że wygraja z piratami i piractwem. Problem jest prosty do rozwiązania wieksza dostępność legalnych rzeczy w rozsądnych cenach zwolnionych z podatku dochodowego czyli vat dzięki czemu ludzie kupowali by z wiekszą chęcią, jeśli natomiast ma być łamane zasada demokracji o swobodzie działania w internecie czyli wolności słowa wyznania ,poglądów na dowolne tematy czy też zakładanie tzw "kagańca" na europejskie społeczeństwo które przez nieprzestrzeganie przepisów i wymogów dostaje kary finansowe, które i tak nie daja satysfakcji tylko powodują większą głupotę lub kary więzienia również mijające się z celem.Nie Można zamieniać demokracji na autorytaryzm lub dyktaturę ludzie chcą być wolni robić co chcą ze swoim życiem dokonywać takich a nie innych wyborów bowiem prawo wolności człowieka powinno być przestrzegane a nie tylko mówione bo słowa są próżnią tylko wtedy kiedy nic nie maja wspólnego z tym co robi sie naprawdę
         
      0 
Boże niech unia zajmie się kryzysem w Grecji, Hiszpani bo tam ludzie pracy nie mają Coraz Bardziej ta Unia mnie wpienia bo o zablokowanie współnych interesów niemiecko ruskich to się nie weźmie ale z piratów którzy sa największym zgrożeniem dla UE to już tak
           
      0 
"Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach" już na siebie zarobili, wszelkie koszty produkcji zwróciły się kilka dni po premierze i to tylko z biletów sprzedanych na terenie USA.
Więc niech mi nikt kitu nie wciska, że przez piratów są straty. Często jest tak że człowiek mając 50 zł na kupno filmu lub jedzenia wybierze to drugie. A typki co liczą "straty" liczą wszystkie nielegalne kopie, zapominają, że znaczna część ludzi i tak by nie kupiła legalnej kopii.

P.S. Firma, która wykłada milion na jakąś inwestycje może czekać nawet kilka lat na zwrot kosztów, filmowcom wystarcza tylko kilka dni po premierze, a to oni najbardziej narzekają, że niby ich ludzie okradają.
           
Jak to jest - najwięcej piracą wersje systemu operacyjnego Windows a Microsoft ma największe przychody od lat. Wniosek: piracenie jest korzystne dla Microsoftu.
         
sypa@
Ba! M$ jest nawet zdania, że jeżeli już piracić to tylko ich produkty. Dzieciak nauczy się na windowsie M$ officu to pracodawca chcąc nie chcąc kupi do firmy oryginalne, jeszcze droższe bo z lic. do używania w firmie oprogramowanie i sobie odrobi...
         

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

28,9% głosujących uważa, że wygra:

Niemcy Niemcy

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Kompas Social Media

Matura to suka, czyli o maturze w sieci bez cenzury (raport)

Maj to czas matur.. Bez względu na to, czy poziom egzaminów jest wysoki czy niski, dla tysięcy maturzystów są one źródłem niepokoju i bezsenności, dla wielu tematem drwin, dla innych okazją do założenia maturze fanpage'a na Facebooku, a dla niektórych powodem do rozterek.

Czytaj dalej