Wykłady i ćwiczenia, odbywające się w sieci to żadna nowość. Zaliczenia i egzaminy - owszem. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmienia przepisy e-studiowania.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce ułatwić życie studentom uczącym się w trybie e-learningowym i wprowadza łagodniejsze przepisy. W praktyce oznacza to, możliwość studiowania, niemalże nie ruszając się sprzed monitora swojego komputera.
E-studiowanie nie było do tej pory popularne w naszym kraju, ze względu na przeszkody formalno-prawne. Częściej przeprowadzane były w tej formie studia podyplomowe czy kursy językowe. Teraz ma się to zmienić. Rzecznik MNiSW, Bartosz Loba zapewnia, że
"nowe prawo będzie dopuszczało prowadzenie studiów e-learningowych na wszystkich kierunkach, nawet tych, których ukończenie jest niezbędne do wykonywania niektórych zawodów"
W myśl nowych zasad, jedynie zajęcia o ściśle praktycznym charakterze będą musiały odbywać się na terenie uczelni. Znika natomiast obwarowanie przeprowadzania egzaminów na jej terenie. -
W ten sposób wszyscy zyskują, bo sale na uniwersytecie są wykorzystywane tylko wtedy, kiedy są naprawdę potrzebne, a student zyskuje możliwość bardziej elastycznego dysponowania swoim czasem. Zyskuje też na tym proces dydaktyczny, bo lepiej się uczą ludzie, jeśli mogą sami decydować o terminie, a czasem o kolejności zapoznawania się z materiałem - komentuje Magdalena Eliaszuk z Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji Uniwersytetu Warszawskiego
Wtóruje jej Aleksandra Wołoszczuk, kierownik sprzedaży i promocji publikacji elektronicznych Wydawnictwa Naukowego PWN -
Uważam, że to dobre posunięcie. Proces kształcenia powinien wykorzystywać szanse, jakie dają nowe technologie. Studenci już dawno ucząc się korzystają z publikacji dostępnych w internecie,, co obserwujemy w rosnącej popularności naszego serwisu ibuk.pl. Dla nich komputery, internet to codzienność i wygoda, która pozwala im przyswajać wiedzę w dowolnym czasie i miejscu.
Studia w trybie e-learningowym to także szansa dla zdolnych osób z mniejszych miejscowości, których nie stać na studiowanie dzienne czy weekendowe zjazdy na studiach zaocznych. Teraz połączenie z internetem pozwoli im kończyć renomowane uczelnie, pozostając w miejscu zamieszkania. Będą również mogli uczyć się w najdogodniejszym dla siebie czasie, a na każdą partię materiału przeznaczać tyle czasu, ile będą potrzebować. Takie rozwiązanie daje im również możliwość dorywczej pracy.
Komentarze (8)
23 września 2011, 16:48:55
23 września 2011, 17:38:42
23 września 2011, 17:45:21
23 września 2011, 19:17:51
23 września 2011, 19:18:38
23 września 2011, 21:07:26
24 września 2011, 11:01:24
a co za problem mieć drugi komputer i druga osobę na nim?
24 września 2011, 15:42:36