9 października Polacy wybiorą swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu. Wśród uprawnionych do głosowania są także Polacy mieszkający za granicą. Czy polscy emigranci są zainteresowani sytuacją polityczną w Polsce oraz czy planują wziąć udział w nadchodzących wyborach?
W dniach 26 września - 3 października Polskie Badania Internetu wraz z firmą badawczą Grupa IQS przeprowadziły badanie preferencji wyborczych na próbie celowej polskich internautów mieszkających w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Z uzyskanych danych wynika, że 36% zbadanych internautów planuje głosować w najbliższą niedzielę.
Głównym powodem, dla którego zbadani emigranci nie wybierają się na wybory jest zniechęcenie do polityki i polityków (30% wskazań). W obecnej kampanii wyborczej polscy politycy niewiele zrobili, by zmienić to nastawienie. Temat Polaków mieszkających za granicą podnoszono sporadycznie i często w negatywnym kontekście ("konieczność emigracji zarobkowej"). Wyprawy polskich polityków do wyborców za granicą zdarzały się rzadziej niż w poprzednich wyborach.
27% zbadanych wskazuje także, że punkt wyborczy jest zbyt daleko. Mimo, że w tym roku można glosować za granicą także korespondencyjnie, to procedura nie należy do wygodnych. Należy się najpierw zarejestrować, następnie poczekać, aż konsul prześle do zainteresowanego pakiet wyborczy (m.in. kartę do głosowania), by później na własny koszt odesłać wypełnione dokumenty na adres konsula. Powoduje to, że nawet wśród osób, które głosowanie deklarują, że będą głosować 3/4 chce to zrobić osobiście, podczas wizyty w punkcie wyborczym.
Wśród zbadanych osób, które deklarują, że wezmą udział w wyborach blisko połowa (46%) planuje oddać głos na Platformę Obywatelską. Prawdziwą jednak niespodzianką jest miejsce drugie - aż 20% oddałoby głos na Ruch Poparcia Palikota. Dopiero na trzecim miejscu zbadani internauci wskazali Prawo i Sprawiedliwość (17%). Pozostałe partie cieszą się zdecydowanie mniejszym poparciem. Na SLD wskazało blisko 5% zbadanych, na Nową Prawicę 4,1%, zaś na PSL 1%.
Warto także zauważyć, że co czwarty ankietowany deklaruje, że wśród startujących w wyborach ugrupowań nie ma żadnego, które reprezentowałoby jego interesy.
Komentarze (2)
07 października 2011, 10:27:13
Zarabiają takie pięniądze za nic ... PO kilka , kilkanaście tysięcy miesięcznie + 13 itd . A ty zapierdzielasz na 1500 zł miesięcznie jak wół... Oni idą na obrady i tam śpią albo czytają gazety świetny pokaz dbania o obywatela jktóremu sięobiecuje wszystkjo byle by w korycie się znajdować . Czemu np nie będa zarabiać tak jak większość Polaków 1200- 1600 zł miesięcznie ? Ciekawe ilu wtedy by chciało pracować tam i " POMAGAĆ " nam . Pokolenie polityków które teraz jest obecnie musi przeminąć inaczej nic się nei zmieni. Chodź Ci nowi młodzi też nei są lepsi , uczą się od elity jak to mamić i kłamać żeby być napchanym kasą. Za nasze pieniądze jeżdzą w delegacje , darmowa komunikacja , darmowe komórki i wszystko. A ty płać podatki i ciesz się że kolejne mordy w korycie są i chcą dla Ciebie lepiej... Jak dla mnie nie ma kontroli nad nimi żadnej i nie będzie . Więc puki to się nie zmieni oddawanie głosu na nich to zwykłe oszukiwanie samego siebie
22 lutego 2012, 9:13:24