Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad narzędziami, które mają poszerzyć kontrolę Internetu - alarmuje Gazeta Wyborcza. Służby będą zdalnie włamywać się do komputerów, blokować strony internetowe czy też kontrolować przesyłane w sieci pliki.
Sporo kontrowersji budzi nowy projekt "Autonomiczne narzędzia wspomagające zwalczanie cyberprzestępczości" realizowany dla MSWiA. Jego celem jest stworzenie między innymi narzędzi: do dynamicznego blokowania treści niezgodnych z obowiązującym prawem, publikowanych w sieciach teleinformatycznych; umożliwiających niejawne i zdalne uzyskiwanie dostępu do zapisu na informatycznym nośniku danych, treści przekazów nadawanych i odbieranych oraz ich utrwalanie;do identyfikacji tożsamości osób popełniających przestępstwa w sieci teleinformatycznej, kamuflujących swoją tożsamość przy użyciu serwera proxy i sieci TOR.
Służby MSWiA oraz ABW zapewniają, że z nowych narzędzi będą korzystały z poszanowaniem polskiego prawa. Jednak organizacje dbające o wolność obywateli, mają wątpliwości. Na łamach
Gazety Wyborczej zwracają uwagę, że nowe narzędzia pozwolą m.in. na zdalne przejęcie komputera czy też instalowanie bez zgody na komputerze użytkownika oprogramowania szpiegującego i śledzenie wysyłanego z komputera sygnału podczas jego przechodzenia przez TOR.
Pikanterii dodaje fakt, że służby z tego typu narzędzi mogą korzystać bez kontroli - nie występują do sądów z wnioskiem o zgodę na użycie takiego środka technicznego. W obronie praw obywatelskich wystąpiła rzeczniczka praw obywatelskich, która uważa, że brak kontroli nad tego typu technikami operacyjnymi narusza konstytucję. Zgłosiła wniosek w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości ma także Helsińska Fundacji Praw Człowieka, która uważa, że niedopuszczalne jest, iż najpierw wymyśla się nowe narzędzia, a dopiero potem stara się o ich legalizację.
Dodatkowo trwają prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o Policji. Konieczność zmian w przepisach prawa uzasadniono rosnącym zainteresowaniem grup przestępczych lub terrorystycznych ogólnie dostępnymi technologiami informatycznymi umożliwiającymi szyfrowanie kanałów łączności pomiędzy komputerami lub przestrzeni dyskowej tych komputerów. Szyfrowanie takie praktycznie uniemożliwia służbom dostęp do informacji oraz treści rozmów w ten sposób zabezpieczonych. Złamanie tak zabezpieczonych rozmów lub danych wymaga bowiem najnowocześniejszego sprzętu i oprogramowania i może zająć wiele czasu (dni lub miesięcy, w zależności od długości zastosowanego klucza), co w praktyce niweczy sens stosowania kontroli operacyjnej wobec osób stosujących tego rodzaju zabezpieczenia.
Jak zaznaczono, jedyną skuteczną metodą przełamania tego typu barier jest uzyskanie przez Policję i inne służby niejawnego dostępu do treści rozmów i danych będących w zainteresowaniu tych organów przez ich zaszyfrowaniem, co jest możliwe tylko na komputerze, którym posługuje się ewentualny przestępca. Dostęp taki można uzyskać dzięki instalacji na komputerze osoby będącej w zainteresowaniu służb, specjalnego oprogramowania, które w sposób niejawny będzie monitorowało wszelkie czynności wykonywane na nim, a rezultat tego monitoringu będzie przekazywany poprzez sieć Internet do zainteresowanych służb. Niestety, w chwili obecnej stosowanie tego rodzaju narzędzi w Polsce nie jest prawnie usankcjonowane, z czego świat przestępczy doskonale zdaje sobie sprawę.
Pytani przez nas sędziowie nigdy zresztą nie spotkali się w wnioskiem o zgodę na użycie takiego środka technicznego. Rzeczniczka praw obywatelskich Irena Lipowicz uznała, że brak niezależnej kontroli nad takimi technikami operacyjnymi narusza konstytucję, i skierowała w lipcu wniosek w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego.
Jeśli więc nowe narzędzie rzeczywiście będzie używane do kontroli komputerów i internetu, a policja i służby będą je stosować bez zgody sądu - to znacznie poszerzą sposoby inwigilacji nieobjęte żadną niezależną kontrolą. Będą mogły np. sprawdzić wszystkich, którzy odwiedzają stronę Antykomor.pl, włamać się do ich komputerów by szukać tam haków.
Więcej...
http://wyborcza.pl/1,76842,10474279,Sluzby_w_komputerze.html?as=1&startsz=x#ixzz1awVAmNhLGazeta Wyborcza/wł.
Komentarze (18)
16 października 2011, 22:24:54
16 października 2011, 22:41:58
No to teraz na 100% mi się włamią i to legalnie.
Jak za komuny tylko będzie można być, a za.
Nieposłuszni do odstrzału.
4 lata jak dla brata.
16 października 2011, 22:45:15
16 października 2011, 23:04:23
16 października 2011, 23:14:17
17 października 2011, 2:09:33
w polsce nie ma prawa
szefem sluzb kontrolujacych poprzez wlaman ia zrobic walese bolka
17 października 2011, 7:00:55
Po pierwsze nie chcesz aby ktoś lub coś instalowało na Twoim kompie opogramowanie bez Twojej zgody to zainstaluj Linuksa
Po drugie używać szyfrowania
Po trzecie wyluzować, nie da się na 100% kontrolować kilku milionów internautów
17 października 2011, 8:53:16
17 października 2011, 9:25:03
17 października 2011, 9:27:19