Internetowy żart z kaczką w roli głównej spowodował, że policja przeszukuje mieszkanie emeryta. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", emeryt z Elbląga przesłał znajomemu e-mailem obrazek kaczki z napisem: "A teraz kochani wyborcy... pocałujcie nas w kupry!", ten doniósł do prokuratury.
Jak pisze dziennik, 50-letni rencista z Elbląga, który wiele czasu spędza siedząc w sieci, nie ukrywa, że prezydent Lech Kaczyński i jego brat Jarosław nie są jego ulubieńcami. Uznał, że doskonałym żartem będzie przesyłanie znajomym wyłowionych w internecie karykatur obydwu polityków: obrazków z kaczorami-aniołkami albo kaczki z napisem "A teraz kochani wyborcy... pocałujcie nas w kupry!".
Okazuje się, że nie wszystkim żarty się podobają. Jeden z e-maili trafił do mieszkającego we Wrocławiu Krzysztofa Dymkowskiego. Ten poczuł się urażony poczuciem humoru elblążanina i zgłosił sprawę do prokuratury. Jak pisze "Gazeta", policja i prokuratura zadziałały błyskawicznie. Emeryta wezwały na przesłuchanie, przeszukano też jego mieszkanie.
Komentarze (13)
27 kwietnia 2006, 9:40:26
bardzo dziwna sytuacja, któa mi się nie podoba kurwa mać!
27 kwietnia 2006, 10:04:06
Ja bym pozwal do sadu POLICJE!!! za co to przeszukanie? za smieszny żart? to juz z politykow nie mozna zartowac ani sie nasmiewac? matko w jakim my kraju zyjemy :( az sie zyc odechciewa... tylko czekac az "kaczory" zdejma z anteny tvn "Rozmowy w Tłoku"... żałosne!
27 kwietnia 2006, 10:05:44
27 kwietnia 2006, 10:22:43
27 kwietnia 2006, 10:25:46
27 kwietnia 2006, 10:52:26
27 kwietnia 2006, 11:29:25
27 kwietnia 2006, 12:45:43
27 kwietnia 2006, 12:47:41
27 kwietnia 2006, 14:25:12