Zwrot w negocjacjach o sprzedaż 25 proc. udziałów telewizji Polsat. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" Zygmunt Solorz negocjuje równolegle z dwoma chętnymi. Nowy gracz za akcje słonecznej telewizji proponuje więcej niż RTL Group.
Jak wynikało z poufnych ustaleń, do końca września wyłączność miał RTL Group, telewizyjne ramię koncernu medialnego Bertelsmanna. Niemiecki inwestor był pewniakiem do przejęcia ćwiartki Polsatu. Po zbadaniu kondycji spółki (tzw. due dilligence) cenę za 25 proc. akcji wyznaczono na miliard złotych. Na stole negocjacji pozostały tylko skład i liczebność zarządu i rady nadzorczej. I nagle negocjacje utknęły w martwym punkcie, przypomina "Gazeta Wyborcza".
Według informacji "Gazety" Solorz nie przedłużył wyłączności w negocjacjach dla RTL Group, jakby szukał pretekstu, aby usiąść do rozmów z innym graczem jak np. amerykańskim News Corp., CME (obecnie właściciel czeskiej TV Nova oraz dawny inwestor TVN) oraz szwedzką grupę MTG (właściciel m.in. platformy Viasat).
Nowy gracz w walce o telewizję Polsat chce dać więcej niż miliard złotych oferowane przez RTL Group. Kto jest nowym graczem w rozmowach z Polsatem? Żródło "Gazety Wyborczej" sugeruje, że Solorz rozpoczął rozmowy z niemieckim koncernem - Axel Springer, w Polsce wydawca m.in. "Faktu" i "Dziennika". Niestety nikt z biura prasowego Axel Springer nie chciał odpowiedzieć na pytania "Gazety".
-Zastanawiam się, co oprócz pieniędzy Axel może zaoferować Polsatowi. Ta stacja potrzebuje w tej chwili przede wszystkim pomysłów i programów, a telewizyjne doświadczenie Axela do tej pory było raczej niewielkie - mówi jeden z rozmówców "Gazety".
Komentarze (1)
16 listopada 2006, 18:20:36