Sejmowi fotoreporterzy to "ścierwojady"

Sejmowi fotoreporterzy to "ścierwojady"

Po nazwaniu zagranicznych dziennikarzy "burymi sukami" Ludwik Dorn atakuje nadal. Tym razem dostało się fotoreporterom, których marszałek Sejmu miał nazwać "ścierwojadami". Wcześniej ten członek partii PiS wprowadził w obieg słowo "wykształciuch".
Ludwik Dorn pytany na konferencji prasowej czy przeprosi fotoreporterów pracujących w Sejmie powiedział, że nie, bo tych słów nie wypowiedział publicznie. - Jeśli ktoś podsłuchał, to jego problem - twierdzi Dorn.
Marszałek Sejmu nie ma zamiaru przepraszać fotoreporterów, ponieważ nie podoba mu się fakt, że fotografują go w mało przyjemnych okolicznościach. - Wbrew mojej woli sfotografowali mnie półnagiego, w samych majtkach na szpitalnym łóżku, na którym ja leżałem ze złamanym kręgosłupem - mówił.
Gazeta.pl/PAP
ok, a ja publicznie nazywam marszałka Dorna chamem i zadufanym w sobie "ścierworóbcą" (skoro fotoreporter który pstryka jego zdjęcia jest ścierwojadem to on to ścierwo robi - proste)
         
Tego typu zachowanie jest na porządku dziennym u polityków pisu. świadczy to o ich kulturze osobistej i do szacunku dla innych ludzi i do pracy jaką wykonują...
         
Ma Dorn racje, niestety. Niedouczona banda scierwojadow - tak jednym zdaniem okreslam wiekszosc sejmowych tzw. dziennikarzy
           

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

26,8% głosujących uważa, że wygra:

Niemcy Niemcy

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Marcin Żukowski

Koko, koko wiocha jest spoko!

Polacy znają się na dwóch rzeczach - medycynie i piłce nożnej. Wolne żarty! Znamy się jeszcze na muzyce! A dyskusje na temat muzyki i futbolu to nasza największa specjalność.

Czytaj dalej