Wojna między polskimi nadawcami zaostrza się. Nie tylko Superstacja, ale także informacyjne radio TOK FM zaprotestowało przeciwko zakazowi transmisji na antenie stacji piątkowej debaty. Stacja złożyła skargę na organizatorów debaty.
Czy Telewizja Polska, TVN24 oraz TV Biznes, które na terenie publicznego nadawcy organizują debaty przedwyborcze, ograniczają dostęp opinii publicznej do informacji? Na to wygląda. W czwartek
Superstacja zaprotestowała przeciwko próbom zmonopolizowania debaty publicznej, w piątek zaprotestowało radio TOK FM.
Radio TOK FM oświadczyło, że Telewizja Polska nie pozwoliła na transmisję przedwyborczej debaty Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska powołując się na stanowisko Polskiego Radia i TVN24. Radio zdecydowało się złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Państwowej Komisji Wyborczej.
Rzecznik Telewizji Polskiej oświadczył, że "decyzja o nieudostępnianiu sygnału mediom niezaangażowanym w przygotowanie tej debaty zapadła jednogłośnie podczas spotkania przedstawicieli TVP, TV Biznes, TVN 24 i Polskiego Radia".
Takie zachowanie świadczy o jednym - debaty przedwyborcze nie mają charakteru misyjnego, na który często powołuje się TVP, ale charakter biznesowy. Warto przypomnieć, że podczas ostatniej debaty między Aleksandrem Kwaśniewskim a Jarosławem Kaczyńskim organizatrozy zgodzili się na transmisję debaty przez Superstację i TOK FM.
Komentarze (2)
13 października 2007, 10:44:04
nie płacić abonamentu
13 października 2007, 13:00:53