FELIETON
Kanibalizacja mediów
- Wie pan, po 7 latach pracy w tej branży, rzucam to w cholerę! - rozpoczął intrygująco starszy mężczyzna. Oczywiście zapytałem dlaczego tak optymistycznie wypowiada się o swojej profesji, na co rzeczony odpowiedział trwającym kilka minut wywodem, co skrócę Wam drodzy czytelnicy do minimum. - Nie opłaca się! Studenci coraz częściej skanują notatki, fotografują je i pakują do komputerów, zamiast przyjść do mnie! Cholery jedne! Kiedyś to ksero, to była istna Kanada panie! A teraz? Nędza! Komputery zabijają mój zakład... - narzekał mężczyzna.
Zrobiło mi się człowieka żal. Z czysto ludzkiego punktu widzenia. Bezdyskusyjnie traci on klientów, a profesja, jaką wykonuje, zwyczajnie umiera, na skutek popularyzującej się technologii. Coraz tańszej technologii.
Z punktu widzenia mediów, proces upadku tego punktu ksero, jest jak najbardziej logiczny, zrozumiały. Gutenberga i zecerów też w sposób naturalny - mówiąc językiem potocznym - wygryzła technologia offsetowa. Zecerzy poszli w niepamięć. Taki sam brutalny element realiów medialnej dżungli, czyli kanibalizacja dotyczy wszystkiego, co według McLuhana dotyczy "przedłużenia" zmysłów człowieka. Teliwizory kineskopowe wypierają plazmy i wyświetlacze LCD. Co ciekawsze - Lev Manovich, nazywa te ultracienkie telewizory ścienne, obrazami. Czy nie kanibalizują one olejnych płócien, akwarel lub plakatów, jakie wiszą na naszych ścianach? Przecież tak, jak wspomniane plazmy, są one mediami. Tyle tylko, że statycznymi, ale niosą jakiś przekaz, wartość kulturową, która zostaje pożarta przez dynamiczne medium, zwane telewizorem ściennym.
Tak samo proces kanibalizacji wygląda w przypadku punktów ksero. Jest oczywistym, że kombajny skanująco, kopiująco, drukujące zabiją małe zakłady powielające druk. Tak, jak pisałem bodajże w swoim pierwszym felietonie dla Media2.pl, proces i rewolucja digitalizacji naszego życia jest bezkompromisowa. Nie ma od niej ucieczki.
Warto tu dodać, że efekty digitalizacji skupiają się przeważnie w jednym miejscu - komputerze. Pytanie, czy aby wygodniejszym jest przeglądanie notatek w cyfrowej postaci, czy w wersji papierowej. Niewirtualnej. To do Was pytanie. Od Waszej tylko odpowiedzi zależy, jakie tempo będzie miał proces kanibalizacji druku przez nowe media cyfrowe i jak szybko przebiegać będzie owa rewolucja digitalizacji naszej tożsamości.
Dla mnie pewnym jest, że w niedalekiej przyszłości, cyfrowe notatki konwertować będziemy do formatu odtwarzanego w naszej głowie. Oczywiście za pośrednictwem nowego medium, jakim będzie jakiś chip. On, konsekwentnie dokona kanibalizacji innych, współczesnych nam mediów, urządzeń cyfrowych tj. Komputer, aparat cyfrowy. Czy nie jest tak, że nasze oko jest mega doskonałym elementem optycznym, które pozwala ośrodkom mózgowym rejestrować obrazy? Jest. Gdy człowiek nauczy się te obrazy zapisywać i w dowolnym momencie odtwarzać, przechowywać - zarządzać, współczesne aparaty cyfrowe zostaną zkanibalizowane. A fantazjując globalnie - gdy człowiek nauczy się przetwarzać myśli na pliki, które będzie można dowolnie przetwarzać, zarządzać nimi, wymieniać z innymi terminalami, mózgami - ośrodkami, będziemy mogli wówczas powiedzieć o nowym medium, na którym zakończy się jakże dynamiczny i agresywny proces kanibalizacji współczesnych mediów.
Podobne newsy
bellon
11.12.07 12:43
77.252.28.---
Maciek
11.12.07 15:17
213.199.253.---
Pozdrawiam!
ano ja
12.12.07 10:39
83.7.97.---
Albo narzędziem w ręku:
Zawodowi macherzy od losu
Specjaliści od śpiewu i mas
Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
Na swej wadze położą nie raz
((Lady Pank "Mniej niż zero"))
bądź
"lekarzy dusz"
((Krzysztof_Krawczyk&Muniek_Staszczyk))
***
> Pytanie, czy aby wygodniejszym jest przeglądanie
> notatek w cyfrowej postaci, czy w wersji papierowej
Zwracam uwagę na możliwość stworzenia audiobooka (cóż za słowo) bądź wykorzystania aplikacji w rodzaju Expressivo.
***
Moje 3 grosze natury ogólnej:
Śmieszą mnie ludzie, którzy podstawę egzystencji opierają o tak niepewny interes, jak punkt ksero, będący co najwyżej sezonową działalnością uzupełniającą. Ludzie, którzy nie potrafią się przekwalifikować/przebranżowić, pozbawieni szerszego oglądu rzeczywistości, zwłaszcza zmieniającej się z dynamiką obserwowaną w ostatnim czasie (pojęcie roku uległo w kontekście teraźniejszych wydarzeń znacznej relatywizacji), nie wykazujący niezbędnej dla aktualnej rzeczywistości uniwersalności i elastyczności skazani są na wymarcie niczym człowiek pierwotny, który nie zdołał uniknąć niebezpieczeństwa.
***
Przecież takiego chipa będzie można DOWOLNIE zaprogramować ! To będzie koniec nie tylko kanibalizacji mediów, to będzie koniec cywilizacji !
Jakie to szczęście, że nie będę żył w świecie znanym z filmu "Matrix", "Pamięć absolutna" czy "Johnny Mnemonic". A nawet jeśli, to przykłady tych filmów pokazują, że zawsze można stworzyć ruch oporu przeciwko total(itar)nej kontroli.
Co do kanibalizacji mediów - tej rozpędzonej machiny technologicznej nie zatrzyma żadna siła na świecie.
Czy umrą książki, czasopisama i gazety codzienne w obecnej formie? To nieuniknione. Może za 20, może już nawet za 10 lat. Jak tu teraz piszę, daję prawą rękę, że wkrótce nasze dzieci lub wnuki nie będą już chodziły do szkoły czy na uczelnie z książkami. Każdy obywatel tej planety będzie miał małego, przenośnego pada rodem ze Star Treka, w którym będzie można obejrzeć telewizję lub przeprowadzić rozmowę wideo z najbliższymi. Jakiekolwiek dane będą wyłącznie w formie cyfrowej (tanie i dostępne dla każdego w mgnieniu oka). Dostęp do wiedzy będzie możliwy poprzez bezprzewodowy i ultraszybki internet.
Chociaż książki daże ogromnym sentymentem, z pewnością ugnę się technologii, która globalnie zaleje naszą planetę tworząc nowe standarty. Co do ludzi, którzy stracą pracę. Tak jak koledzy pisali poniżej, trzeba być elastycznym i dopasowywać się do potrzeb rynkowych.
I na koniec. Panie Andrzejewski niech się pan nie boi przyszłości, roboty pan nie straci, najwyżej częściej będzie pan klikał na LCD swojego pada a po zakurzone tomy zawsze można zejść do piwnicy :) Czekam na pański kolejny felieton...
ziutek
13.12.07 21:54
89.8.156.---
bellon
14.12.07 16:10
77.252.28.---
bellon
14.12.07 16:11
77.252.28.---
Codzienny newsletter Media2.pl
• najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
• prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
• opinie, felietony, porady branżowych ekspertów
Wojciech Andrzejewski
Dziennikarz i felietonista magazynu nowoczesnych technologii "Mobile Internet". Redaktor prowadzący portal www.mobile-internet.pl. Dziennikarz Tygodnika ANGORA. Wydawca i redaktor portalu Ekologiczni.pl. Teoretyk i praktyk nowych mediów.
Popularne wiadomości
30.07.2010dzisiaj
• SPI: Wkrótce trzy nowe kanały HD
• Nadchodzi koniec ulgi na Internet?
29.07.2010wczoraj
• Neostrada TP przyśpieszy do 40 Mb/s
• Pakiet FilmBox w UPC Polska - już 22 kanał HD
28.07.2010przedwczoraj
• ADB: Dekoder dla TNK HD, od września multiroom
• Internet w Erze: 20 Mb/s - 39,5 zł (i TV za 1 zł)
27.07.20103 dni temu
• Okradli go w grze internetowej, powiadomił Policję
• TP potwierdza: Neostrada będzie tańsza
26.07.201026.07.2010
• Mecz Lecha nie dla otwartego Polsatu (akt.)
• Dereszowska wygrała Festiwal Piosenki Rosyjskiej
Forum Media2.pl
Telekomunikacjawięcej...
• Która sieć?
• Telefon w prepaidzie
• Jak doładowujecie konta telefonów...
Telewizjawięcej...
