Canal+ nie chce dopłacać do ligi

Canal+ nie chce dopłacać do ligi

Czy w tym tygodniu ruszą rozgrywki polskiej Ekstraklasy piłkarskiej? Na razie nie wiadomo. Jedną ze zmian ma być rozszerzenie ligi o dwa kluby, co oznacza mniej pieniędzy dla pozostałych klubów. Kluby liczą, że dodatkowe pieniądze wyłożą sponsorzy.
W tym tygodniu ma się wyjaśnić czy 1 sierpnia 2008 roku ruszą rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy. Jest plan, by ligę powiększyć o dodatkowe kluby. Wiąże się to jednak z mniejszymi pieniędzmi dla klubów. Dlatego spółka Ekstraklasa liczy na to, że Canal+  wyłoży dodatkowe miliony złotych dla nowych klubów. Czy tak się stanie?
- Nie wyobrażam sobie, byśmy musieli wykładać dodatkowe pieniądze. Sporo czasu zajęło nam wynegocjowanie obecnych warunków - mówi dziennikowi Polska  Jacek Okieńczyc, szef redakcji sportowej w Canal+. Zapewnia jednak, że stacja jest cały czas w kontakcie z władzami Ekstraklasy, by "znaleźć jakieś rozwiązanie i by liga ruszyła jak najszybciej".

Jak wyliczył dziennik Polska, Canal+ musiałby wyłożyć dodatkowe 14 mln złotych. Warto przypomnieć, że w tym roku stacja wynegocjowała nową umowę - za prawa do pokazywania meczów polskiej piłki nożnej płaci 125 mln zł za sezon.

Dodatkowo transmisja każdego meczu to koszt około 50 tys. złotych. Więc ewentualne rozszerzenie ligi o dwa nowe kluby oznacza jednocześnie zwiększenie o ponad 60 meczów w sezonie, co dla Canal+ oznacza wydatek 3 mln zł na telewizyjna obsługę.

Tomasz Smokowski, dziennikarz Canal+, w radiu TOK FM  powiedział, że mimo dodatkowych kosztów stacja jest gotowa do obsługi dodatkowych meczów. Nie potrafił odpowiedzieć kiedy liga wystartuje.

Zanim dojdzie do rozszerzenia ligi zgodę muszą wyrazić wszyscy partnerzy biznesowi (Canal+, Orange Sport, TVP, Puma) oraz wszystkie kluby. Co może okazać się trudnym zadaniem.

Zamieszanie w polskiej piłce nożnej przynosi jedynie straty - opóźnienie startu sportowego kanału Orange Sport. Z kolei w mediach trwa kampania reklamowa Canal+ zachęcająca do zakupu abonamentu Canal+, by obejrzeć meczów, których brak.
dziennik Polska
      0 
Panowie z PZPN pokazali gdzie mają poważnych ludzi wykładających ogromne pieniądze na naszą ligę. Ten cały bałagan spowodowany jest opieszałością w działaniach ludzi z PZPN. I niech teraz k...a pan Kożmiński nie mówi, że cała wina leży po stronie Trybunału Arbitrażowego. Calutki PZPN do wymiany !!! Niech nas zawieszą nawet na 2 lata w FIFA. Zróbmy porządek do końca i z nowymi ludźmi zaczniemy od nowa.
           
      0 
FAkt cały ten burdel zwany PZPN powinni rozpieprzyć nawet kosztem wykluczenia drużyn z pucharów-zresztą z korzyścią dla kobiców zero kompromitacji jak co roku.
           
Nie raz już krytykowałem poziom naszej piłkarskiej ligi.
Nie raz stawiałem retoryczne pytania o to, jak można w ogóle płacić za możliwość pokazywania takiego marnego spektaklu, gdzie wszędzie w około szerzy się korupcja.
Nie raz zastanawiałem się, jak w ogóle ktokolwiek o zdrowych zmysłach chce to oglądać ???

Niestety odpowiedź na te wszystkie pytania jest smutna i właściwie jeden konkretny przykład jej udziela.
O czym mowa?
Ano o zakończonym właśnie Tour de France.

Co roku dochodzi do kompromitacji wyścigu.
Co roku pomimo zaostrzania kar, ktoś zostaje przyłapany na dopingu, wypaczającym tym samym cały sens owego sportowego kolarskiego święta.

Wszystko to jednak zmienia jedna wypowiedź komentatorów Eurosportu, którą przypadkowo usłyszałem, a mianowicie, że wśród widzów wyścig nadal cieszy się niemalejącą popularnością i swoistym sentymentem i tylko to jest praktycznie powodem, dla którego nadal się on odbywa.

Aż trudno nie odnieść się do naszej ligi.
Można by się zapytać włodarzy Canal+, czy nie padło im na rozum, że pakują niemałe pieniądze w tak żenujący zarówno poziomem, jak i marny wizerunkowo produkt ?

Zapewne odpowiedzieliby, że NIE, gdyż nadal część społeczeństwa chce to oglądać.
Niech to nie zabrzmi, jak szydzenie z kogokolwiek, ale ja osobiście z politowaniem patrzę na osoby, które pasjonują się naszą piłkarską ligą.

Równie dobrze moglibyście oglądać walki psów .... i na jedno by wyszło.

I uważam również, że to właśnie ta część kibiców jest winna temu, że nadal nie do chodzi do jakichś radykalnych zmian.
Może gdyby wszyscy solidarnie odwrócili się od piłkarskiej ligi, to i kluby i PZPN i Ekstraklasa S.A nie miałaby zwyczajnie innego wyjścia, jak zrobić prawdziwe "czyszczenie".

A tak ..... - karuzela się kręci.

A może po prostu zwyczajnie nie ogarniam pewnych rzeczy - np. tego, że tym kibicom do szczęścia nie potrzeba niczego innego - nie potrzeba im ligi, której poziom sportowy mógłby się równać z czołówką europejską - nie potrzeba im, aby o wynikach meczów decydowały nie układy nawet nie przy, a pod zielonym stolikiem, lecz to kto faktycznie jest lepszy.

Może po prostu Ekstraklasa w obecnym wydaniu spełnia ich oczekiwania w 100% ....
         

CAPTCHA
Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Filmaster10.02.20127

Co oglądać w TV radzi Filmaster - filmy, sport

Odkąd zacząłem umieszczać niniejszą serię felietonów nigdy nie byłem tak usatysfakcjonowany, jak teraz. Siermiężne mrozy maltretujące nasz kraj powoli zaczynają słabnąć, odmrażając przy okazji skostniałą telewizję. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, wobec czego tym razem wyjątkowo przedstawię nieco zmodyfikowany program na następny tydzień.

Czytaj dalej