Dyskusja nad nowym prawem prasowym trwa. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich proponuje, aby zawód dziennikarza można było uzyskać dopiero po studiach i czterech latach pracy. Zmienić mają się także zasady zamieszczania sprostowań. Inny pomysł na zmiany ma Izba Wydawców Prasy.
Kto może szczycić się tytułem dziennikarza, a kto już nie? Precyzyjnie reguły określa SDP, które w swojej propozycji zmian prawa prasowego chce ograniczyć dostęp do zawodu dziennikarza osobom niekompetentnym - pisze dziennik Polska. Co to oznacza? Stowarzyszenie chce, aby dziennikarzami mogły być tylko te osoby, które ukończyły odpowiednie studia (mogące pochwalić się przynajmniej tytułem licencjata) i mają za sobą cztery lata pracy.
- Dziennikarz to zawód zaufania publicznego, podobnie jak np. adwokat. Nie może być tak, że może go wykonywać każdy i nie stawia się nawet minimalnych wymagań dotyczących wykształcenia - tłumaczy na łamach Polska The Times Krystyna Mokrosińska, szefowa SDP.
To nie koniec propozycji Stowarzyszenia. SDP proponuje także zmiany w zamieszczaniu sprostowań. Według organizacji, należy jasno określić zasady ich publikowania. Konkretny pomysł przygotował już PiS. Partia proponuje, aby osoby, których dotyczy artykuł, miały prawo bezpłatnego zamieszczenia sprostowania na łamach gazety. Mogłoby zająć tyle miejsca, co artykuł.
Inny pomysł na sprostowania i dostęp do zawodu dziennikarza przedstawia Izba Wydawców Prasy. Izba chce, aby zniesiono odpowiedzialność karną za słowo. Chce, żeby redakcje miały obowiązek drukowania bezpłatnie tylko rzeczowej odpowiedzi, odnoszącej się do informacji, która jest nieprawdziwa lub nieścisła, ale bez rygoru sankcji karnej, jak to jest obecnie - pisze dziennik Polska.
Izba Wydawców Prasy twierdzi również, że zawód dziennikarza nie powinien być ograniczany. Jest to bowiem działalność twórcza, w której liczy się talent, a nie tylko odpowiednie wykształcenie.
Komentarze (10)
14 września 2008, 13:30:25
14 września 2008, 14:38:40
14 września 2008, 14:48:36
SDP chce bronić swoich prywatnych interesów kosztem społeczeństwa.
14 września 2008, 18:57:13
14 września 2008, 20:15:42
DZIENNIKARZYNY-Lis,Olejnik,Sekielski,Miecugow... i cała reszta tego szamba.
14 września 2008, 20:20:09
14 września 2008, 21:41:50
Jeżeli piszesz tak, że wydawca kupuje Twój tekst, a czytelnicy chcą to czytać to jest to jedyne kryterium.
14 września 2008, 22:53:27
PS.: Swego czasu pan Kurski w "Kropce" uświadomił panią Olejnik, że ona tylko "wykonuje" pracę dziennikarza. Pierwszy raz widziałem u niej duże zmieszanie i nerwy. Brawo !
15 września 2008, 9:25:43
Niestety czytając teksty tzw. dziennikatrzy, szczególni w mediach lokalnych, prowincjonalnych, nie widzę w tym dziennikarstwa a co najwyżej napisany w formie szkolnej rozprawki tekst na zamówienie polityczne, na zamówienie grupy reprezentującej konkretne interesy itd.
Z drugiej strony, człowiek jest tylko cżłowiekiem. Lekarz zamiast leczyć bierze łapówki. Pytam, czemu nie otworzy prywatnej praktyki i nie zarobi uczciwie większych pieniędzy? Policjant? Prokurator? Urzędnik? Ile wymienić zawodów?
15 września 2008, 12:30:00