Redaktor naczelny Gazety Wyborczej żąda przed sądem przeprosin za podanie mylnej informacji o swoim ojcu Ozjaszu Szechterze. Historycy IPN twierdzą, że przed wojną był on skazany za szpiegostwo, chodziło zaś o zdradę stanu - podaje Rzeczpospolita.
Pierwsza sprawa odbyła się w piątek w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Jak podkreślają prawnicy Michnika, IPN nie miał prawa badać przeszłości Szechtera, który już nie żyje, a jego kara uległa zatarciu. Jednak pełnomocnicy Instytutu Pamięci Narodowej ironizują na łamach "Rz", że Henryk Walezy również nie żyje, a jednak w szkołach się o nim uczą.
Mimo że IPN umieścił już przeprosiny w swoim biuletynie, Michnik domaga się umieszczenia ich w prasie ogólnopolskiej.
Przypomnijmy, Instytut w publikacji o Marcu '68 napisał, że ojciec Michnika - Ozjasz Szechter, został skazany za szpiegostwo na rzecz Sowietów. Dlatego też naczelny Gazety Wyborczej żąda przeprosin oraz przekazania 50 tys. zł na cel społeczny. IPN chce oddalenia powództwa.
Komentarze (3)
08 grudnia 2008, 15:41:11
08 grudnia 2008, 20:56:42
23 maja 2011, 12:41:54