FELIETON
Gry albo życie, wybór należy do Ciebie!
Czy gry to domena komputerów PC? Nic bardziej mylnego - to konsole i gry MMORPG obecnie są kołem napędowym tej branży. Coraz mniejsza ilość (dobrych) tytułów i premier gier na PC, zmiana konsumpcji mediów i zachowań konsumentów, spowodowała zmiany w rozrywce wybieranej przez graczy i przeciętnych „casuali”.
Konsole stały się „odstresowywaczem" po ciężkim dniu, pracy, w domu. Miejscem, gdzie mogą spotykać się pokolenia i rodziny, nawiązywać zerwane więzy społeczne. Znajomi zaś mogą spędzać miło czas, a zakochane pary wspominać wakacje i tańczyć na macie w rytm najnowszych przebojów.
MMORPG, czyli gry online pokryły siecią więzi społecznych wszystkie kontynenty, stały się areną zmagań i rywalizacji wirtualnych armii, budowania i upadku wirtualnych gospodarek, rynkami gdzie handluje się na szeroką skalę i kooperuje w gildiach/klanach.
Natomiast gry PC, które są głównie domeną gry „single player” znikną z dnia na dzień - zabijane wtórnością, płytkością i wysokim wskaźnikiem piractwa. Lecz nie umarły jeszcze ostatecznie - broniąc się ostatkiem sił, wszędzie tam - gdzie zmieniony jest ich system dystrybucji (przykład sprzedaży gier przez kanał internetowy - GOG, Stardock, gry „darmowe” - typu: Soldat) lub produktów poprzez tworzenie edycji kolekcjonerskich.
Jak każdy przemysł rozrywkowy, gry także rządzą się żelaznymi realiami gospodarki rynkowej i konkurencji. Gdyby rynek ten był tylko i wyłącznie oparty na młodych/nastoletnich graczach, już dawno napotkałby on przeszkody w swoim rozwoju. Jak bowiem pokazują badania, gry to w większości rozrywka 20,30 a nawet 40-latków - traktujących ten rodzaj rozrywki jako sposób na wypoczynek intelektualny, mentalny a czasem też fizyczny. Nastolatkowie, to nadal liczna grupa odbiorców gier, ale z procentoym udziałem zmniejszającym się z każdym rokiem. Czy zatem nadal będzie pokutować przekonanie, że „gry deprawują i ogłupiają młodzież” lub są domeną „przyszczaków”?
Nie, jeśli gry będą traktowane i promowane jak każdy inny produkt z rynku masowego. Jeśli media poświęcą im czas jako zjawisku kulturowemu, który zmienia świat początku XXI wieku. Pamiętając, że dzisiaj dotrzeć do odbiorcy, target grupy i mówić w jej języku - można tylko i wyłącznie przez te narzędzia/miejsca przez nią akceptowalne. W sposób taki, by „zagrać” na emocjach i zaspokoić potrzeby dzisiejszego wybrednego konsumenta.
Ta konkretna grupa (casual i hadrcore gamers), intensywnie na co dzień korzysta z Internetu, społeczności, forów dyskusyjnych - rozmawia, sprzecza się i wymienia informacje. Następnie w sklepie, na targach lub podczas event’ów chce mieć bezpośrednią styczność z produktem. Jeśli tam znajdą się gry, konsole i właściwie podany komunikat - sprzedaż gier będzie tylko rosła… Zwłaszcza że czasy kryzysu powodować będą, iż ludzie będą szukać rozrywki, by zapomnieć o otaczającym świecie. Dlatego w latach 30-tych ubiegłego stulecia, tak popularne było kino i kolejne premiery filmów.
Tu zaczyna się nowa epoka promowania, komunikowania i pojmowania gier, które stają się nieodłącznym elementem naszego życia. Gry wychodzą np. na ulicę w reklamie Xboxa - Halo czy Gears of War2, targi PGA, są obecne w tysiącach miejsc Internetu, przenikają do codziennego języka i zachowań ludzkich. Już nie jest obciachem w tzw. towarzystwie rozmawiać o kolejnej grze, zakupie konsoli czy też „ulepszeniu swojego bohatera” lub stoczeniu zwycięskiego pojedynku w rajdzie na smoka.
Dlatego też, branżę elektronicznej rozrywki czeka długa i intensywna bonanza. Tym dłuższa, im szybciej umrze przekonanie, że to „śmieciowa rozrywka”. Tak naprawdę nigdy taką nie była, nawet jeśli wspomnimy gry arcade w tzw. salonach gier telewizyjnych. Ale by „plusy dodatnie, nie przesłoniły tych ujemnych”, ważnie jest, by chwilowe niepowodzenia i wahnięcia branży (np. upadek Midway, cięcia kosztów w Electronic Arts) nie przesłoniły i zawróciły trendu… narodzin zdrowszej gospodarki (w której gry zajmą poczesne miejsce). Która właśnie będzie się wykuwała w najbliższych trudnych miesiącach.
Podobne newsy
Lukassuss
02.01.09 8:43
89.171.95.---
"PC znikną z dnia na dzień" - ileż to razy już takie coś czytałem... Jakoś nie znikły i nie nie znikają.
Okrutna prawda panie fanboy jest taka że konsolki są dla głupiutkich ludzików, dla których szczytem umiejętności obsługi sprzętu jest wciśnięcie przycisku "power" i włożenie płyty. Uruchomienie PC przerasta ich ptasie móżdżki co rodzi ich frustrację - to dlatego na forach fanboy'e konsolek zapluwają się ze złości wmawiając wszem i wobec że konsole "som lepsze bo tak". Zwiększający się rynek konsol to tak naprawdę znak głupienia społeczeństwa ludzi grających - więc nie wiem czy to powód do zadowolenia...
I tak informacyjnie - na X360 piractwo istnieje i to większe niż się autorowi wydaje.
No, ale pewnie te liczby nie przekonaja Cię:
http://www.vgchartz.com/
Tak jak i te dotyczace MMORPG:
http://www.gamesindustry.biz/articles/world-of-warcraft-hits-11-5-million-subscribers
Nie wiem co jest lepsze, a co gorsze (platforma). Jednakże to konsole i MMORPG są obecnie mainstreamem tej branży. Klasyczne "gry PC" jak napisałem znikną z dnia na dzień...
I mała uwaga, jak cytujesz, to nie wyrywaj z kontekstu :)
longshot
02.01.09 10:15
83.24.161.---
Lukassuss
02.01.09 11:10
127.0.0.---
Po drugie - w tekście stoi, że gry PC są zabijane m.in. wysokim wskaźnikiem piractwa - co jest podnoszone przy każdej takiej okazji - ale jakoś nikt nie pisze, że ten wskaźnik jest także spory przy X-ie a przy rosnącej popularności tej platformy będzie coraz większy...
Liczby nie muszą mnie przekonywać - jak się zgadzam z tymi danymi - tylko czego one dowodzą?... że coraz więcej ludzi to casuale dla których zwykła obsługa PC-ta jest zbyt skomplikowana. Nie oszukujmy się - dobre gry są na obie platformy - a ludzie wybierają często konsole właśnie z powodu mega-uproszczenia obsługi. Szybko, łatwo - do tego to dąży. Coraz łatwiejsze w obsłudze sprzęty, coraz bardziej infantylne i bezmyślne gry. Nie twierdzę że ułatwianie życia to źle - tylko jak tak dalej pójdzie to będziemy wyglądać jak ludzkość w filmie WALL.E (jak masz dzieci to pewnie oglądałeś ;-) )
To że MMO są teraz na topie - zgoda. Tylko że np. te 11,5 mln. ludzi ciupiących w WoW'a to tak naprawdę kropla przy ogólnej ilości graczy. Tych pierwszych łatwo zliczyć - mają policzalne abonamenty - a jak zliczyć te mln. trzaskających w single po całym świecie...
Wszystko jest kwestią gustu - dla mnie osobiście (i sporej liczby moich znajomych) gry MMO to strata życia i czasu, farmienie w np. Wow-ie czy tapetowanie pokoi w Sims'ach to dobre dla dzieci Neo czy umierających przy monitorach Koreańczyków...
I raczej wydaje mi się że graczy lubiących rozegrać sobie dobrego singla w RPG'a czy RTS'a w zaciszu domowym jest nadal bardzo dużo.
Tak więc nie sądzę aby gry "single na PC" szybko umarły - jeśli w ogóle.
Tak na marginesie generujący największe zyski i mający najwięcej zarejestrowanych użytkowników MMO czyli WoW to gra "only PC" i póki co raczej nie zapowiada się zmiana...
Ja również nie oceniam która platforma jest lepsza. Ale myślę że na korzyść PC przemawia fakt, iż służy do czegoś więcej niż grania i fakt możliwości dowolnej rozbudowy. Choć dla wybierających tylko konsole to pewnie nie argumenty bo i tak nie potrafiliby z tych zalet skorzystać...
Myślę że ideałem byłoby mieć dobrego PC-ta i dodatkowo konsolę. Trzaskać w dobre tytuły na PC a czasem jak coś wartego uwagi wyjdzie na konsole - to na niej. Niestety kryzys nadszedł to i ideały trzeba modyfikować... :-)
nie tylko to kwestia piractwa, ale postepujacej wtórnosci pomysłów, wraz z płytkością gier oraz niedopracowaniem samych produktów. No i kwestia, chęci grania ludzi z innymi graczami (stad - kryzys single playera).
Jeśli gry stały się rozrywką masową (a taka stały sie dawno), wiadomo że musiały iść w kierunku casuali. Dla casuali/przeciętnych graczy najważniejsza jest prostota gry, jej instalacji (wraz z niezmiennymi oczekiwaniami sprzętowymi), jej rozrywkowość i emocje. Stad rosnaca popularność konsol... Zgadzam się z Twoim komentarzem Lukasss, że to kwestia prostoty (infantylnego - entera/buttona), szybkości obsługi platformy.
Dla graczy hardcore, jest inny segment o którym wspomniałem. To nie tylko 11,5 mln Warcrafta ale kilka milonów w innych grach płatnych oraz drugie tyle - w bezpłatnych. Jest cały segment gier - typu soldat, strategi hexagonalnych...
Majac na uwadze to rozwarstwienie rynku, producenci gier juz dawno podjeli decyzje jakie platformy wspierać i co na nich sprzedawać. I nie ma co pochodzić ortodoksyjnie. Na PC gry przetrwają (ale zredukowane do nikłego %), dla wszystkich którzy szukają rozrywki MMORPG, trudniejszej, wyrafinowanej (?). Ale tak defacto, jest to pewna śmierć PC jako platformy.
Patrzałeś ostatnio, ile tytułów w skali roku, miało premiery na PC i osiągnęło przyzwoite noty (np. przez gamerankings.com)?
pii
02.01.09 20:15
83.7.125.---
broq
03.01.09 4:03
82.139.6.---
Koniec gier na PC? Oby...bo to oznacza powrót do gier która zmuszają gracza do większego wysiłku szarych komórek, bo powiedzmy sobie szczerze w czym gry na konsole je przerastają ( a konsola to zamknięta skrzyneczka, która składa się z takich samych elementów...tak jej budową jednak rozwodzić się nie mam zamiaru, dodam tylko że takie kłótnie są idiotyczne) dzisiaj te na PC? W tym, że mamy licencje na część gier? W tym, że Tekken, DOD, SF czy Soul Calibur są tylko na konsolach? Gdzie ty gry która biją te na PC? I w czym? Tym że GoW2 jest tylko na konsolach? Gry na konsole te najlepiej się sprzedające to kolejne części starych tytułów więc o innowacyjności nie może być mowy. Do tego lista tych gier przedstawia się tak: bordobicie, samochodówki(okreslenie złe ale dla Pana Jacka wystarczy), sport(głownie piłka kopana), strzelaniny...a czerpią one z gier z PC...
możemy oczywiście cofnąć się bardziej w historii, ale nie tym razem.
To gry jak Half-Life, Diablo, WoW, FarCry, Baldur's, Medieval, Sid Meier's, Doom itd. ( i ich przodkowie) są fundamentami gier.
Może to i dobrze, że kiedyś wielkie wytwórnie zapomną o PC, a gry będą robione jak dla osób na koncertach jazzowych - ilość odbiorców skormna, ale produkt przeważnie najwyższej klasy.
P.S. Słabo zna Pan rynek, bo piractwo na konsolach również istnieje i to w bardzo dużej skali. Może wina mniejszej ilości szarych komórek graczy konsol, bo na pewno nie tego że są bardziej "uczciwi"...Ciekawe ilu Polskich graczy użytkujących konsole nie posiada "piratów"...
Ale patrząc na szerszy trend, musimy wyjść poza swój/polski rynek, oraz przyjąc za pewnik, że rozwój rynku gier (jego zwiększenie się) pochodzi z grajacych casuali. A ci w wiekszości nie korzystają z pirackich kopii.
PC pozostaie domeną gier MMORPG, hardcorowych strategii, gier bardziej skomplikowanych... jeszcze bardzo długo. Ale czy ten rynek będzie tak duży, jakim był jeszcze kilka lat temu? Wszelkie analizy pokazują na przyszłe 4-5 lat, skurczenie się tego segmentu.
Zwłaszcza ze względu na spadek sprzedazy wersji pudełkowych... częściowo tylko podtrzymywanej przez przyszłą sprzedaż elektroniczną.
Nikt nie zaprzecza że na PC były wielkie tytuły - typu Wolfenstain 3d, Quake, Duke Nukem, Doom, Warcraft, Civilization, Sim City, Panzer General, etc. Tak jak wczęśniej duze tytuły na platformach typu Commodore czy Atarii. Są ludzie, pasjonaci którzy dalej grają - wspominajac "stare, dobre czasy".
Ale czy dowodzi to tego, że trend jest inny? Przez kilka lat zajmowałem się promocją tego typu tytułów w apogeum rozwoju rynku gier PC. Już wtedy było widać, że ta platforma będzie z czasem zanikała... nie poprzez gwałtowny trend, ale przez powolną zmianę zachowań konsumentów, zcasualowanie/uproszczenie gier, wtórność tytułów, zwiększanię sie rynku i szersze wejście gier do kanonu kultury masowej.
Sorry, ale nie chce wdać się w wojnę co jest lepsze - konsole/pc. Widziałem to już kiedyś w czasach Atarii vs. Commodore/Amiga. Argumenty w stylu "mniejsza ilość szarych komórek" u którejś z kategorii graczy/użytkowników gier nie jest właściwym kierunkiem rozmowy. Ocena wartości platformy growej, poprzez dostępne tytuły czy też pejoratywne określenia gatunków też nie prowadzi donikąd. Zejdzmy lepiej zatem na ziemię.
Palikot
03.01.09 12:52
78.105.20.---
Naucz sie polskiego Panie Gadzinowski, a potem sie tytuluj i wypowiadaj.
Grosz
03.01.09 14:34
195.225.121.---
Codzienny newsletter Media2.pl
• najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
• prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
• opinie, felietony, porady branżowych ekspertów
Jacek Gadzinowski
Ekspert komunikacji zintegrowanej. Wzmacnia synergię, by w efektywny sposób zbudować sprzedaż oraz emocje związane z marką. Zobacz blog Jacka Gadzinowskiego.
Popularne wiadomości
03.09.2010dzisiaj
• Eska TV dla wszystkich
• CenterNet i Mobyland ruszają z siecią LTE
02.09.2010wczoraj
• Kanały Polsatu także w telewizji "n"?
• Nowe kanały TVP jeszcze w tym roku
01.09.2010przedwczoraj
• Polsat w Cyfrze+: Ważny krok w budowaniu pozycji
• "Taniec z gwiazdami" - pełna lista uczestników
31.08.20103 dni temu
• Kanały Grupy Polsat w Cyfrze+
• Darmowy Wykop.pl w telefonach Plusa
30.08.201030.08.2010
• Bezlik rozmów i SMS-ów w mixPlus
• Playhouse Disney już testuje - start 1 września
Forum Media2.pl
Telekomunikacjawięcej...
• 9 zł za miesiąc internetu w Tak-t...
• Która sieć?
• 1000 minut za 6 zł w Tak-taku
Telewizjawięcej...
• Tuba.tv
• Wiadomości
• Panorama
Radiowięcej...
• Eska Rock
• Radio
• Radio Bajka
