Madonna reklamowała Radio Zet za darmo - zdradził w wywiadzie dla dwutygodnika Viva! Robert Kozyra, do końca sierpnia szef Radia Zet. Była to jedna z najgłośniejszych kampanii stacji radiowych w Polsce. Kozyra odniósł się także do głośnego konfliktu z Krzysztofem Skowrońskim.
Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że Robert Kozyra od września 2009 roku nie będzie już prezesem Radia Zet. Teraz Kozyra w Grupie Eurozet zajmie się nowymi, multimedialnymi projektami z telewizją cyfrową na czele.
W nowym numerze dwutygodnika Viva! ukazał się wywiad z Robertem Kozyrą, który zdradził ile zapłacił za kampanię reklamową z udziałem Madonny. - Ani centa. O jej udział w reklamie starłem się rok. Wysyłałem e-maile do jej menedżerów, ale bez skutku (...) Wpadłem na pomysł, aby nagrać list wideo (...) Mówiłem przez dwie minuty bez żadnych cięć. (...) Ale chyba wyszło dobrze, bo wkrótce potem poleciałem do Bostonu na spotkanie z Madonną i jej ludźmi - mówi w Vivie Robert Kozyra.
Kozyra odniósł się także do głośnego sprzed kilka lat konfliktu w Radiu Zet, w ramach którego stację opuściło kilku dziennikarzy, w tym Krzysztof Skowroński, który prowadził rozmowy z politykami w programie "Gość Radia Zet".
- Krzysztof w pewnym momencie osiadł na laurach. Nie przygotowywał się do rozmów, potrafił przedłużyć czas wywiadów do 20 minut, mimo że gość nie miał nic specjalnego do powiedzenia - zdradza Kozyra, który wpadł na pomysł wprowadzenia dla Skowrońskiego naturalną konkurencję. W tym celu postanowił ściągnąć z radiowej Trójki Monikę Olejnik.
- Uznałem, że byłoby fantastycznie mieć w radiu dwóch najlepszych politycznych dziennikarzy. To bałyby. torpeda (...) Krzysztof był innego zdania. Powiedział, że sobie tego nie życzy. Odpowiedziałem, że szanuję jego zdanie, ale jestem szefem i muszę podejmować decyzje, kierując się interesem radia, a nie jednej, choćby największej gwiazdy. „No to zobaczymy”. To były jego ostatnie słowa. Kilka dni później rozpoczął słynną rewolucję w Radiu Zet pod hasłem, że zniszczyłem radio Andrzeja Woyciechowskiego - opowiada Robert Kozyra.
Po czternastu latach szefowania podsumowuje, że Radio Zet jest jednym z największych mediów w Polsce, a ludzie pracujący w nim "mają pasję do tego co robią".
"Krzysztof w pewnym momencie osiadł na laurach. Nie przygotowywał się do rozmów, potrafił przedłużyć czas wywiadów do 20 minut, mimo że gość nie miał nic specjalnego do powiedzenia - zdradza Kozyra, który wpadł na pomysł wprowadzenia dla Skowrońskiego naturalną konkurencję. W tym celu postanowił ściągnąć z radiowej Trójki Monikę Olejnik.
- Uznałem, że byłoby fantastycznie mieć w radiu dwóch najlepszych politycznych dziennikarzy. To bałyby. torpeda (...) Krzysztof był innego zdania. Powiedział, że sobie tego nie życzy. Odpowiedziałem, że szanuję jego zdanie, ale jestem szefem i muszę podejmować decyzje, kierując się interesem radia, a nie jednej, choćby największej gwiazdy. „No to zobaczymy”. To były jego ostatnie słowa. Kilka dni później rozpoczął słynną rewolucję w Radiu Zet pod hasłem, że zniszczyłem radio Andrzeja Woyciechowskiego - opowiada Robert Kozyra."
Co sobie myśli ten nudny Skowroński, że jest gwiazdą ? Zwykły nudziarz i tyle.
teraz radio obnizylo swoje loty, mowiac o radiach komercyjnych zet rmf to szkoda gadac, niestety wiekszosc mlodych ludzi slucha takiej a nie innej muzyki jaka slyszymy w tych radiach, to spoleczenstwo odzwierciedla to co slyszymy jakie jest zapotrzebowanie na rynku
Polacy znają się na dwóch rzeczach - medycynie i piłce nożnej. Wolne żarty! Znamy się jeszcze na muzyce! A dyskusje na temat muzyki i futbolu to nasza największa specjalność.
Komentarze (6)
10 czerwca 2009, 14:21:46
10 czerwca 2009, 14:48:14
10 czerwca 2009, 16:12:56
10 czerwca 2009, 17:11:36
10 czerwca 2009, 18:52:48
- Uznałem, że byłoby fantastycznie mieć w radiu dwóch najlepszych politycznych dziennikarzy. To bałyby. torpeda (...) Krzysztof był innego zdania. Powiedział, że sobie tego nie życzy. Odpowiedziałem, że szanuję jego zdanie, ale jestem szefem i muszę podejmować decyzje, kierując się interesem radia, a nie jednej, choćby największej gwiazdy. „No to zobaczymy”. To były jego ostatnie słowa. Kilka dni później rozpoczął słynną rewolucję w Radiu Zet pod hasłem, że zniszczyłem radio Andrzeja Woyciechowskiego - opowiada Robert Kozyra."
Co sobie myśli ten nudny Skowroński, że jest gwiazdą ? Zwykły nudziarz i tyle.
11 czerwca 2009, 12:49:26