Po zwolnieniu Hanny Lis z TVP w mediach pojawiło się wiele informacji na temat rzekomego przejścia dziennikarki do telewizji TVN. Na razie jednak nie ma miejsca dla dziennikarki w "Faktach". Kamil Durczok odniósł się także do zarzutów odnośnie programu "Fakty po faktach".
-
Mamy świetny zespół. Kompletny pod każdym względem. Nie mam problemu z zapewnieniem obsady prezenterskiej na najwyższym poziomie i dlatego nie zadzwonię do Hanny Lis z propozycją pracy, abstrahując od tego, czy ona sama w ogóle by tego chciała - mówi z rozmowie z
Dziennikiem Kamil Durczok, szef "Faktów" TVN pytany o ewentualną współpracę z Hanną Lis.
Przypomnijmy, że Hannę Lis z TVP zwolniono pod koniec kwietnia 2009 roku. Bezpośrednim powodem zwolnienia było "poważne naruszenie zasad etyki dziennikarskiej" poprzez samowolną zmianę treści komunikatu odczytanego w głównym wydaniu "Wiadomości" 20 kwietnia 2009 roku. Dodatkowym powodem było udzielenie - bez pisemnej zgody TVP - wywiadu prasowego dotyczącego wewnętrznych spraw spółki. Wcześniej Rada Programowa TVP twierdziła, że argument naruszenia etyki dziennikarskiej jest absurdalny.
Durczok odniósł się także do pojawiających się zarzutów, że
TVN24 
ukradła pomysł
Polsat News 
na program typu "Fakty po faktach" (czyli przedłużenie programu informacyjnego stacji ogólnopolskiej). Twierdzi, że to jego pomysł.
-
Wysłałem go szefom niemal trzy lata temu, kilka miesięcy po moim przejściu do TVN. Ukryliśmy go nawet pod roboczym kryptonimem 1926, (od godziny startu programu) - mówi Dziennikowi. Przypomnijmy, że kilka miesięcy podobny program wprowadził Polsat News, ale po kilku tygodniach zrezygnowano z jego emisji.
Komentarze (18)
24 czerwca 2009, 9:14:13
24 czerwca 2009, 9:23:52
a H. Lis w jakiej teliwizji jeszce nie byla ?
24 czerwca 2009, 9:26:13
24 czerwca 2009, 10:17:28
24 czerwca 2009, 10:24:47
24 czerwca 2009, 10:40:43
24 czerwca 2009, 10:51:24
24 czerwca 2009, 11:04:40
24 czerwca 2009, 11:29:07
24 czerwca 2009, 11:33:00