Klient nie będzie już ofiarą operatorów. Annie Streżyńskiej, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, kończy się cierpliwość - na poprawę Telekomunikacji Polskiej daje czas do końca wakacji.
Swobodna zmiana operatora bez uciążliwości? O tym marzy wiele użytkowników rynku telekomunikacyjnego, którzy do tej pory napotykają na problemy operatorów, którzy robią wszystko, by zniechęcić do zmiany dotychczasowego dostawy. Skarg do UKE wpływa bardzo wiele.
-
Ostatnio dostałam e-maila od pana, który zrezygnował z TP, gdzie miał łącze internetowe o "przepływności" 6 Mb/s, bo w Netii obiecano mu to samo na lepszych warunkach. Gdy rozpoczął procedurę, okazało się, że w Netii na tym samym łączu, dzierżawionym przecież od TP, nie ma możliwości technicznych, by zaoferować 6 Mb/s. Klient wrócił więc do Telekomunikacji i nagle okazało się, że "przepływność" łącza cudownie wróciła i w TP nasz klient może spokojnie mieć znowu 6 Mb/s - mówi w wywiadzie dla
Gazety Wyborczej Anna Streżyńska, prezes UKE.
Dodaje, że podobnych, rozpaczliwych e-maili do urzędu spływa wiele. Akurat ten przypadek zakończył się happy endem, bo często zdarza się, że osoba wracająca do TP dostaje "za karę" jedynie prędkość 512 kb/s. Dlatego UKE chce skończyć z takim traktowaniem klientów przez operatorów.
Prezes UKE nie chce już nic nie wnoszących rozmów. Domaga się konkretnych działań ze strony Telekomunikacji Polskiej, szczególnie w zakresie współpracy z operatorami, by wprowadzić normalność na rynku telekomunikacyjnym. Nie chce, by klient było ofiarą operatorów. Jak zauważa Streżyńska, chodzi o to, by TP jak najszybciej przestała dyskryminować konkurencję, bo klienci czekają na możliwość swobodnego wyboru między uczciwymi i bezpiecznymi ofertami.
UKE na poprawę daje czas TP do końca sierpnia 2009 roku. –
Chcę działań. Na razie w naszych rozmowach z TP więcej było polemiki niż szukania rozwiązań – mówi Gazecie Streżyńska. –
TP musi podjąć wreszcie decyzje, bo i ja, i rynek musimy w końcu wiedzieć, czy TP myśli poważnie o tym, żeby naprawić funkcjonowanie spółki i czy jej działania nie są po prostu grą na zwłokę. Na szczęście w spółce widać coraz większe zrozumienie dla takiego postawienia sprawy – dodaje.
Wśród działań jakie UKE oczekuje od TP Streżyńska wymienia między innymi, rozdzielenie hurtu od detalu, równy dostęp do danych o klientach i łączach TP. –
Chcę, żeby TP musiała nabywać od swoich służb hurtowych na potrzeby służb detalicznych usługi na dokładnie takich samych warunkach jak operatorzy niezależni – dodaje prezes UKE.
Gazeta Wyborcza/wł.
Komentarze (7)
18 lipca 2009, 11:24:58
18 lipca 2009, 11:29:51
18 lipca 2009, 12:30:09
18 lipca 2009, 14:20:33
Owszem zdzialala wiele dobrego, dzieki Playowi mielismy wojne cenowa i niskie stawki u wszystkich operatorow, ale sytuacja z alternatywnymi operatorami, ktorzy grosza nie inwestuja we wlasna infrastrukture i dowalanie z tego powodu tepsie, to moim zdaniem jest diablo nie fair
18 lipca 2009, 22:19:44
18 lipca 2009, 22:42:53
20 lipca 2009, 11:21:36