FELIETON

Największy wróg dziennikarzy

Marta Więckiewicz, 14 września 2009, godz. 12:02
Z pobieżnej analizy kilkunastu ostatnich numerów miesięcznika „Press” można wywnioskować, że największym wrogiem polskich dziennikarzy jest Rada Etyki Mediów. Instytucja, której zadaniem jest wydawanie opinii w sprawach ważnych dla ludzi mediów, budzi w środowisku dziennikarskim ogromną niechęć.
Rada Etyki Mediów zabiera głos w kwestiach budzących największe kontrowersje. Nie zawsze dziennikarze zgadzają się z Radą co do oceny istotności poruszanych problemów. W 2009 roku REM wydała oświadczenie między innymi w sprawie „Dziennika” i Kataryny, odniosła się do sytuacji w mediach publicznych i poruszyła problem jednego z odcinków „Rozmów w toku”.

Najnowsze oświadczenie Rady Etyki Mediów dotyczy dziennikarstwa śledczego. Organizacja została wywołana do tablicy przez rozżalonego Romualda Szeremietiewa, który w „Rzeczpospolitej” napisał, że został uniewinniony z zarzutów korupcyjnych, jakie zarzucili mu (jeszcze przed prokuraturą) Anna Marszałek i Bertold Kittel. Szeremietiew zaapelował do Rady Etyki Mediów o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

I tak na celowniku Rady Etyki Mediów znaleźli się Anna Marszałek i Bertold Kittel. Rada w oświadczeniu stwierdziła, że „Doszło do kolejnej kompromitacji dziennikarstwa śledczego w Polsce”. Publikację dotyczącą Szeremietiewa nazwano mianem „zniesławiającej”, a dziennikarzom wytknięto, że „Nie po raz pierwszy sądy uniewinniają osoby publiczne, spostponowane w ich publikacjach”.

To oświadczenie pociągnęło za sobą kolejny głos w sprawie - tym razem był to głos dziennikarzy śledczych, którzy w zdecydowanym tonie stwierdzili, że Rada Etyki Mediów „atakuje, posługując się kłamstwami, insynuacjami, nie znając akt sprawy, odmawiając prawa do obrony”. Marszałek i Kittel podkreślają, że teksty, które krytykuje Rada Etyki Mediów, zostały napisane z zachowaniem najwyższych standardów dziennikarskich.

Gdyby Rada Etyki Mediów miała choć resztki autorytetu w środowisku dziennikarskim, być może rozpoczęłaby debatę o kondycji dziennikarstwa śledczego w Polsce. Jest to ten rodzaj dziennikarstwa, który wymaga szczególnej uwagi. Uwagi i refleksji, a nie stanowiska takiego, jakie prezentuje przewodnicząca REM Magdalena Bajer, która chce pokazać dwójce dziennikarzy „jak po prostu źle oni postępują”.

Z każdym kolejnym wystąpieniem Rada Etyki Mediów traci coraz więcej w oczach środowiska dziennikarskiego. Jeśli Anna Marszałek i Bertold Kittel, tak jak zapowiadają, pozwą Radę Etyki Mediów za naruszenie dóbr osobistych - będzie to wydarzenie bez precedensu. Jakkolwiek by się taki proces nie zakończył, środowisko dziennikarskie utwierdzi się w przekonaniu, że Rada Etyki Mediów stoi po drugiej stronie barykady.
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

lechu
15.09.09 7:51
212.191.172.---
Bezkarność dziennikarska przechodzi ludzkie pojęcie!
Dla zarobienia paru złotych można człowieka obsmarować, zniszczyć, zrobić mu nieodwracalną krzywdę bez żadnych konsekwencji dla piszącego!
To że sąd go potem uniewinni nie dotrze do nikogo, bo nikt jeszcze nie widział nagłówka gazety, że kogoś uniewinniono!
To jest dopiero skandal, a bierze sie on stąd, że dziennikarstwa uczy się na każdym prywatnym uniwerku, a wykładowcami są najbardziej śmieciowi lokalni pismacy!

Czes D.
23.09.09 10:19
89.77.42.---
A co? REM powinna stać bezwarunkowo po stronie pismaków? Bo nie wszystkich można nazwać dziennikarzami! Jak można nazwać dziennikarzem kogoś, kto nie potrafi posługiwać się poprawnie językiem polskim? Albo obce słowa czyta po angielsku niezależnie od języka z jakiego pochodzą?

Rodzic
13.11.09 21:40
78.9.40.---
Witam,
dla mnie próba zniesławienia REM jest jawnym podważaniemi Jej autorytetu przez dziennikarzy, a bardziej niektorych pismaków. Sam miałem i ma styczność z takimi burakami, którzy w rozmowie mowią co inngo a piszą co innego. Czy ich interesuje prawda? NIE!!!!!!!!!!!!!!! Tylko nakład. Wstyd mi za taką prasę i media jak Gazeta Wrocławska Słowo Polskie oraz TVP1, bo z nimi mam kontakt. Mówiąc o mojej sprawie dziennikarzyna z TVP1 nawet nie pokusiła się o kontak ze mna w sprawie. Jeżeli robi się reportaż dla głównego wydania wiadomości to chyba się należy postarać o opinie obu stron. O wyczerpanie tej dziennikarskiej rzetelności. Jestem zwykłym człowiekiem, nie szychą czy politykiem. Może dlatego się po mnie jedzie jak po łysej kobyle. Ci ludzie nie mają za grosz sumienia, ambicji, honoru. Jeden wielki ściek.

Rita
14.01.10 14:53
79.188.184.---
A czy ktoś z was sprawdził czy Szeremietiew faktycznie został uniewinniony? Czy może zwyczajnie przedawniły się stawiane mu przez prokuraturę zarzuty? Sami najpierw rzetelnie dojdźcie do prawdy, zanim skrytykujecie innych za to przewinienie. Publicznie.

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
RSS


Marta Więckiewicz

Badaczka mediów. Szczególnie interesuje się powstawaniem nowych gatunków medialnych. Uczy i uczy się, prowadząc zajęcia ze studentami Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz ze słuchaczami szkoły policealnej. Prowadzi blog Głównie o mediach.