FELIETON

Jak sport, to piłka nożna

Marta Więckiewicz, 25 września 2009, godz. 12:49
Piłka nożna, mimo porażek polskiej reprezentacji, budzi coraz większe zainteresowanie rodzimych mediów. Od kilku tygodni możemy obserwować wysyp różnorodnych projektów - zarówno prasowych, telewizyjnych, jak i internetowych - związanych z futbolem. Czy dotrwają choć do EURO 2012?
Nowym tytułem na polskim rynku prasowym jest „Futbol News” (wprowadzony przez wydawnictwo SportLive24 S.A., które wydaje już miesięcznik „Magazyn Futbol”). Ukazuje się dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i w czwartki. Ambicją edytora jest odebranie czytelników „Przeglądowi Sportowemu” wydawanemu przez Axel Springer Polska.

Można zgodzić się z opiniami znawców rynku prasowego, że „Futbol News” nie zagrozi „Przeglądowi Sportowemu” chociażby ze względu na tematykę ograniczoną do jednej dyscypliny sportu i związaną z tym faktem węższą grupę odbiorców. Z innymi zarzutami zgodzić się nie mogę. Tomasz Zięba, prezes Marquard Media Polska, zarzuca nowemu tytułowi bulwarowy charakter. Ale czy to jest wada?

Pisanie o piłce nożnej w bulwarowym, sensacyjnym stylu narzuca się samo: relacja ze sprzedaży meczu, przedstawienie kulis negocjacji, sprawozdanie z sali rozpraw. Poza boiskiem dzieje się dużo i o sensacje nietrudno. Dla odmiany to, co ma miejsce na murawie, należałoby opisywać bardziej dynamicznie niż wskazywałaby na to rzeczywistość. Niektórzy dziennikarze wiedzą, jak zrobić dramatyczną relację z miejsca, w którym nic się nie dzieje.

Zdaniem Cezarego Gadomskiego z Media Direction OMD, skuteczniejsze niż inwestowanie w prasę byłoby zainwestowanie w serwis internetowy. Taki sposób myślenia o inwestowaniu w media sportowe zaprezentowała Grupa Wydawnicza Polskapresse, która kupiła funkcjonujący od kilku lat serwis internetowy Ekstraklasa.net.

Na piłkę nożną postawiła też Telewizja Polsat, czego efektem jest kanał Polsat Futbol. W ten sposób, jak twierdzi Andrzej Placzyński, szef SportFive, rynek telewizji sportowych w Polsce nie tyle się nasycił, co przesycił. EURO jest imprezą inspirującą wydawców. Wszyscy chcą dotrwać przynajmniej do 2012 roku. Które z obecnie istniejących stacji telewizyjnych przetrwają, które się połączą, a które zupełnie znikną z rynku - czas pokaże.

Przez znawców rynku mediów sportowych najlepiej oceniane są inwestycje w internet. Wobec nasycenia rynku prasowego i przesycenia rynku telewizyjnego zwrócenie się w stronę projektów internetowych wielu osobom wydaje się najlepszym pomysłem.

Trwanie przy piłce nożnej jako polskim sporcie narodowym jest niesamowite. Piotr Gruszka w jednym z wywiadów powiedział, że niektórzy dziennikarze sportowi wydają się już znużeni sukcesami siatkarzy. Porażkami w polskiej piłce nożnej jakoś się media nie nudzą i chcą pisać o futbolu coraz więcej. Masochizm jakiś czy co?
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

Janek
26.09.09 20:02
94.254.238.---
ciekawa sprawa z tą naszą piłką:) ale jeśli chcemy oglądać dobry sport to polecam cyfrowy polsat bo tam czeka nas zawsze duża dawka dobrej rywalizacji:)

K l i n
28.09.09 20:11
Marta Więckiewicz
Trwanie przy piłce nożnej jako polskim sporcie narodowym jest niesamowite
Zaiste, niesamowite.
...ale niestety i przykre.

W rankingu FIFA polska reprezentacja piłki nożnej kręci się ostatnio w okolicach 40. miejsca.
W rankingu światowych lig piłkarskich polska Ekstraklasa znajduje się na 77. miejscu i jak można było niedawno przeczytać, wyprzedzają ją nawet ligi m.in takich państw jak: Angola, Hongkong, Wietnam, Zambia, Jemen czy Mali.

Oczywiście na zagorzałych fanach futbolu tego typu zestawienia nie robią absolutnie żadnego wrażenia i tak jak kolejne występy drużyny narodowej zawsze ocierają się niemal o rangę święta państwowego, tak cotygodniowe popisy ligowych klubów, których to poziom zawodników regularnie trąci boiskowym kalectwem, to i tak w weekendowych serwisach sportowych TVP, takie rozgrywki Ekstraklasy zawsze stanowią główne wydarzenie mijającego dnia.

Zupełnie celowo w powyższym akapicie zawarłem już jeden z ważniejszych powodów, przez który to piłka nożna cały czas dzierży u nas palmę pierwszeństwa w kategorii "sport narodowy".

Co baczniejsi widzowie zauważyli pewnie, że na przestrzeni chociażby ostatniego roku, TVP w serwisach sportowych stara się jak ognia unikać wspominania o siatkówce.
Oczywiście trudno odmówić logiki takiemu postępowaniu z uwagi na fakt, że z anten TVP siatkówka zniknęła niemal całkowicie (poza IO), więc jakiż interes TVP miałaby w tym, aby donosić o czymś, czego nie pokazuje - siłą rzeczy robiąc tym samym pośrednio reklamę Polsatowi, który posiada prawa i do ligi, i do pucharów, i do reprezentacji.

A gdyby tak TVP nagle przestała mówić o naszej piłce nożnej i z wcale nie godnym lepszej sprawy entuzjazmem zaczęła prawić o siatkówce(?)

Pomyli się ten, który zaraz uzna, że czepiłem się tej TVP i tylko w niej upatruję "przyczyno-dawcę" obecnego stanu rzeczy.
Oczywiste jest, że zdecydowanie więcej młodzieży kopie piłkę gdzie się tylko da (place, podwórka, sale gimnastyczne etc.) , niźli przebija piłkę nad siatką.
Trudno tym samym, aby ta ostatnia stała się sportem narodowym.
Prawdopodobnie przez dekadę PGE SKRA Bełchatów mogłaby rok w rok wygrywać Ligę Mistrzów, reprezentacja Polski co roku wygrywać kolejną wielką imprezę: ME-MŚ-ME-IO-ME-MŚ-ME-IO-...etc. a i tak nie ma pewności, czy nasze społeczeństwo chórem krzyknęłoby wtedy: "Polska siatkówką stoi! Siatkówka to nasz sport narodowy!"

Polska jest mało kulturalnym krajem.

Zapewne powyższe - nie ukrywam, prowokujące stwierdzenie, niektórych mogło obruszyć.
Ale zapytam:
Dlaczego na naszych piłkarskich stadionach panuje takie chamstwo, zaś w siatkarskich halach niejednokrotnie doświadczamy naprawdę czegoś wielkiego i podniosłego?

Zapewne bardzo to uproszczę, ale niejednokrotnie powtarzam moim znajomym, że stadiom jest po prostu miejscem odkrytym - gdzie kibice czują się nad wyraz swobodnie - jak nie przymierzając zwierzęta - nie obrażając tych ostatnich.
Natomiast do hal siatkarskich chodzimy całymi rodzinami - chodzimy niemal jak do filharmonii, gdzie instynkt samozachowawczy po trochu wymusza zachowanie większej kultury - w tym przypadku kibicowania.

Poza tym piłka nożna to sport kontaktowy, ostatnimi laty pełen boiskowego chamstwa, brutalnych fauli, etc.
Wywołuje to tym samym jeszcze większą agresję wśród kibiców.

Czy piłka nożna sama w sobie jest ciekawsza od siatkówki?

W naszym ligowym i reprezentacyjnym wydaniu piłka nożna to niestety 90 minut kopaniny, pokaz kalectwa, braków w wyszkoleniu zawodników.

Siatkówka to natomiast nieustannie akcja za akcję, punkt za punkt, gdzie trzeba grać nie do gwizdka sędziego, lecz do ostatniej piłki dającej zwycięstwo.

Absolutnie nie mam zamiaru wykazywać atrakcyjności siatkówki nad piłką nożną, gdyż to rzecz gustu.
Niektórzy przecież mogą z zapartym tchem śledzić kilku godzinną partię szachów.

Można by się długo nad tym rozwodzić, lecz i tak niczego to nie zmieni.
Ja kocham siatkówkę.
A niestety mojej ulubionej gry z dzieciństwa niestety już nie trawię.
Czasem rzucę okiem na ciekawszy mecz LM.
A jak ostatnio Polska grała z Irlandią, to moje serce było wręcz "zielone" - "niestety" aż tak mocno kibicowałem przyjezdnym.

Obecnie polska piłka nożna absolutnie nie zasługuje na to, aby być reprezentowaną na ME, MŚ, a nasze kluby w europejskich pucharach.
Wystawia to nas bowiem jedynie na pośmiewisko, a tego nam - blisko 40 milionowemu narodowi naprawdę nie potrzeba.

Eurolang2012
15.01.10 15:53
83.17.74.---
" Na stronie eurolang2012.com dostępny jest kurs języka polskiego i ukraińskiego w związku z Euro 2012. Kurs jest za darmo i przeznaczony dla wszystkich, którzy chcą się nauczyć podstawowych zwrotów piłkarskich i nie tylko.
Serwis zawiera kursy języków polskiego i ukraińskiego przygotowane z myślą o kibicach, przewodniki językowo - kulturowe dotyczące Polski i Ukrainy. Każdy użytkownik ma możliwość pobrania na swój komputer plików MP3 z zarejestrowaną prawidłową wymową słów w języku polskim i ukraińskim. Dzięki projektowi EuroLang zagraniczni kibice odwiedzający Polskę i Ukrainę nie tylko bez trudu trafią do hotelu, na stadion czy też do restauracji. Będą mieli również możliwość poznania kultury i piękna państw organizujących Euro 2012.
Treści składające się na projekt EuroLang 2012 zostały przetłumaczone na 25 języków, aby umożliwić udział w projekcje wszystkim obywatelom Unii Europejskiej."

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
RSS


Marta Więckiewicz

Badaczka mediów. Szczególnie interesuje się powstawaniem nowych gatunków medialnych. Uczy i uczy się, prowadząc zajęcia ze studentami Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz ze słuchaczami szkoły policealnej. Prowadzi blog Głównie o mediach.