Łukasz Szewczyk23.10.2009 (17:47)14

Canal+ walczy o lepszą polską piłkę nożną

Płatny kanał telewizyjny Canal+ od kilkunastu lat wspiera polską piłkę nożną, płacąc między innymi za telewizyjne transmisję polskiej Ekstraklasy. Nadawca wychodzi z nową inicjatywą - "okrągłego stołu dla piłki nożnej".

Powrót do artykułu

Czyżby Cyfra przejżała na oczy??? Czy bardziej boi się bojkotu... nie tylko stadionowego??? W końcu sponsorzy również przestraszyli się tego co obecnie dzieje się wokół naszej piłki (za którą, notabene Cyfra+ w niezbyt jasnych okolicznościach... wywaliła potężną kasę...) Pewnie też bym postawił okrągły stół stojąc pomiędzy rozjuszonymi kibicami, a PZPN-em;(((
           
@Klin, czy Ci się to podoba czy nie, nasza liga, obok Premiership, jest najchętniej oglądaną pozycją sportową na C+.
           
Dlatego, że mam wielki szacunek do Canal + (Wasza Stacja pokazała , i to pierwsza, jak można transmitować polską - nie najlepszą ligę, a do tego jest prawdziwym, pewnym źródlem pieniędzy dla ubożuchnych klubów, przez co zasługi Wasze dla polskiej piłki są wielkie) postanowiłem skomentować ideę piłkarskiego okrągłego stołu.
To dobry pomysł. Pod warunkiem, a tego się nie spodziewam, że nie będzie to element nagonki na Bogu ducha winnym ludzi. Proszę nie wpadać w nieszczerą tonację troski, jaką przejawia grupa ludzi kręcących się przy piłce, która niewiele dla niej zrobiła, nie licząc - w niektórych przypadkach - karier zawodniczych, które najbardziej korzystne były dla nich samych, i której jedynym pragnieniem jest życie z piłki w dalszym ciągu, bez włożenia w to jednak większego wysiłku. Wystarczy przypomnieć kariery trenerskie prominentnych jej przedstawicieli. Nie liczę kibiców, w szczególności tych aktywnych, bo ich poziom, co na stadionach widać jest żenujący. Poziom intelektualny też. Trzeba być nie lada hipokrytą, by odwoływać się do opinii ludzi, których przy innej okazji piętnuje się za wulgarne okrzyki i rozróby, gdy nie są skierowane przeciwko PZPN. Kultura kibicowania, to jedna z przyczyn słabości polskiej piłki. Porządny, spokojny człowiek nie pojedzie na mecz, jak nie ma pewności, czy wróci cały albo czy mu samochodu nie zniszczą (stąd mój kontakt z piłką - kibica i piłkarza amatora od przełomu lat 50 i 60 - ogranicza się dziś do oglądania transmisji telewizyjnych i czytania gazet, których komenterze, nota bene, na ogół świadczą o ignorancji albo, jak niektórzy twierdzą, o braku rzetelności wynikającej ze stronniczości rozmaicie zresztą motywowanej. Wypowiedzi dziennikarzy i gości transmisji piłkarskich Canal+, to w porównaniu z tym o czym mówię, połączenie salonu z uniwersytetem i choć czasami mam inne zdanie, to granice i rodzaj rozbieżności nie pozwalają mi powiedzieć o nich nic złego. Proszę o kontynuację.
Wracając do głównego wątku; PZPN to stowarzyszenie zachowujące stuletnią prawie ciągłość działania. Jego losy były różne, stopień samorządności też, ale nawet w najgorszych czasach narzucanie władz następowało, przy zachowaniu pozorów, przy użyciu instrumentów związkowych. tzn wyborów zaproponowanych przez kierownictwo kandydatów, treści statutów itp. Z drugiej jednak strony ci ludzie odwdzięczali się piłce, grając podstawową rolę w zasilaniu jej pieniędzmi (myślę przede wszystkim o klubach). Tak zbudowano siłę polskiej piłki w latach siedemdziesiątych. Dziś, wygłąda na to, że chce się upchnąć ludzi do władz wyłącznie przez zastraszenie i przy użyciu bezprawnych metod , co storpedowała FIFA i UEFA (kuratorzy). A przecież można inaczej. Najpierw trzeba zrozumieć, że PZPN to nie tylko prezes i selekcjoner, I i II, czy nawet III liga, ale to tysiące klubików prowadzonych przez pasjonatów, którym nikt nie pomaga. Żebrzą o każdy grosz, sami trenują, są gospodarzami boisk, sprzątaczami, kierowcami itd. To tysiące społeczników, pasjonatów w podokręgach, okręgach, którzy w poniedziałki w różnych komórkach liczą kartki, układają tabele, prowadzą karty zawodnicze, czy też wykonują inne czynności, o których w mediach cisza. To oni, prócz klubów, wybierają delegatów na zjazdy. I to ich trzeba przekonać, by wybrali tych co trzeba. A można to zrobić. Wystarczy, aby do nich tam pójść, porozmawiać, pomóć, np. wysyłając nowe zastępy młodych działaczy (może spośród tych najgłośniej krzyczących, także dziennikarzy). Tam dla chcących pracować drzwi są szeroko otwarte. Wtedy wyniki wyborów mogą być inne. Bo ci, których się nie dostrzega i których, de facto, się lży, głosują na tych, którzy wykazują im minimum zaintersowania i szacunku, czasem pozornego, i tego zmienić się nie da.
Sprawa trenera reprezentacji, to rzecz dość prosta, gdyby sam wybór był merytoryczny. Ale nie jest. Gra idzie o duże pieniądze (Euro 2012). Podobnie rzecz ma się z oceną pracy selekcjonera. Klasycznym przykładem był okres pracy L. Benhaekera. Robił, co chciał i nie było silnego, który by go powstrzymał lub chociaż porządnie przepytał. Niektóre jego gwiazdy nie zmieściłyby się nawet w czołowych zespołach I ligi (Ekstraklasy). I co, i nic. Bo liczyły się pieniądze. A gwiazdor za jakiego też uchodził Holender, po szczęśliwych eliminacjach Euro 2008, przyciągał je. I on to wiedział, korzystając z tego obficie, pozwalając żyć także innym. Polska piłka była dla niego problemem drugoplanowym. Prezes Lato, nie mając wsparcia, został upokorzony i wyszedł na głupka, pomimo tego, że na grę reprezentacji nie miał żadnego wpływu. Listkiewicz nie wyegzekwował nawet raportu po M.E. 2008r. Dlatego trenerem powinien zostać ktoś ambitny i kompetentny, dla którego pieniądze nie będą najważniejsze, a wtedy prezesem Związku może być kto chce. Byle był w miarę uczciwy i dobrze kontrolowany, zarówno przez gremia związkowe, jaki instytucje państwowe do tego uprawnione. A nowy selekcjoner musi ze swoich decyzji kadrowych jasno tłumaczyć się i to zawczasu. Bajki o przygotowaniach i braku graczy niech zachowa na imprezy rodzinne. Oczywiście, z czołówką europejską, a tym bardziej światową nie wygramy, bo polska piłka nie ma dobrych podstaw, przede wszystkim, finansowych (po prostu brak stabilnych i hojnych sponsorów), ale za porażki ze średniakami selekcjoner musi odpowiedzieć. O tym jak ważna jest osoba selekcjonera mogą świadczyć liczne przykłady (Górski, Capello w Anglii, Hiddink w Rosji, czy Korei). A kto w czasie wykonywania ich pracy był, czy jest prezesem związku? Ja nie wiem.
           
      0 
kochani aby cos polepszylo sie w polskiej obecnie pilce nalezaloby zmienic prawie calkowicie PZPN [zarzad]. Wprowadzic nowych mlodych menagerow glodnych sukcesow. Wiekszosc pieniedzy i pracy wlozyc w mlodziez[bo wygi nic nie pokazuja] i przygotowac reprezentacje- inna na Euro 2012 to jest szansa na odzyskanie .................
           

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

27,1% głosujących uważa, że wygra:

Polska Polska

O firmie

Canal+

Canal+

Kodowany kanał telewizyjny emitujący premiery filmowe, filmy dokumentalne, seriale, koncerty oraz transmitujący wydarzenia sportowe.

Telefon:
022 32 82 701
Fax:
022 32 82 750
Strona WWW:
http://www.canalplus.pl
Adres:
al. gen. W. Sikorskiego 9
02-758 Warszawa
Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00





 
Marcin Żukowski

Koko, koko wiocha jest spoko!

Polacy znają się na dwóch rzeczach - medycynie i piłce nożnej. Wolne żarty! Znamy się jeszcze na muzyce! A dyskusje na temat muzyki i futbolu to nasza największa specjalność.

Czytaj dalej