W poniedziałek dziennikarz TVN24 usłyszał zarzut ujawnienia informacji ze śledztwa, we wtorek podobny zarzut usłyszy dziennikarz Radia Zet. Grupa TVN atakuje prokuraturę twierdząc, że to próba zamknięcia ust dziennikarzom
Dziennikarzowi TVN24 Krzysztofowi Skórzyńskiemu grozi dwa lata więzienia za ujawnienie informacji ze śledztwa - dzisiaj usłyszał zarzut. Telewizja TVN w specjalnym oświadczeniu mocno skrytykowała działania prokuratury.
"Grupa TVN przyjmuje z wielkim niepokojem próbę zamknięcia ust dziennikarzom przez prokuraturę w Krakowie. Postawienie zarzutu dziennikarzowi TVN24 za to, że opublikował informacje z dochodzenia dotyczącego afery gruntowej pokazuje, że walka o wolność słowa, podstawową wartość w demokratycznym społeczeństwie, jest wciąż aktualnym wyzwaniem" - piszą w oświadczeniu Piotr Walter, Wiceprezes Zarządu Grupy TVN oraz Adam Pieczyński, Redaktor Naczelny TVN24.
"Jako firma medialna uznajemy, że naszym naczelnym zadaniem i zobowiązaniem wobec społeczeństwa jest informowanie, docieranie do materiałów i faktów niewygodnych dla sprawujących władzę. Zadanie to będzie nie do wykonania, jeśli Państwo przyjmie praktykę ścigania dziennikarzy za ujawnianie prawdy, również prawdy o prokuratorskich śledztwach" - czytamy w oświadczeniu Grupy TVN. Spółka zapewnia, że z wielką uwagą będzie śledzić sprawę i udzielimy wszelkiej pomocy prawnej swojemu dziennikarzowi.
Zachowanie prokuratury krytykują nie tylko dziennikarze oraz prawnicy, ale także prezydent Lech Kaczyński, który w Radiu Zet powiedział, że jest to
"próba zamknięcia ust w sprawach, w których dziennikarze maja prawo wiedzieć i mówić"
Przypomnijmy, że Mariuszowi Gierszewskiemu z Radia Zet oraz Krzysztofowi Skórzyńskiemu grozi do dwóch lat więzienia. Prokuratura chce ukarać dziennikarzy za ujawnienie w styczniu 2009 roku zeznań prokuratorów w sprawie głośnego przecieku o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Z ujawnionych materiałów wynikało, że prokurator Jerzy Engelking podczas multimedialnej konferencji prasowej, prezentując filmy oraz nagrania rozmów głosowych chciał wskazać Janusza Kaczmarka jako źródło przecieku w akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa nie mając na to dowodów.
Komentarze (32)
11 stycznia 2010, 19:32:08
11 stycznia 2010, 19:43:54
11 stycznia 2010, 19:47:57
Swoją drogą to sytuacja jest...niepokojąca, ale nie od teraz.
11 stycznia 2010, 19:57:25
A owczesny premier kaczka jak powiedział, że Lis się znalazł na jego czarnej liscie.
To mówili politycy !!! Teraz to jest też chora sprawa, że prokuratura się za to bierze, ale wtedy były to słowa dwóch najważniejszych (choć dla mnie to jest niepojęte, że tak niekompetentni ludzie byli na tych stanowiskach) osob w kraju.
11 stycznia 2010, 20:03:11
za PiS-u ścigało się prawdziwych przestępców , walczyło z korupcją.
Co robi się teraz... ano robi sie naloty na akademiki tj na studentów ściągających podręczniki, kontroluje się nawigacje w samochodach (nielegalnie zresztą) , sprawdza telefony obywatelom w trakcie legitymowania, wydział przestępczości gospodarczej łapie gościa handlującego dekoderami na aledrogo.. , zamyka się serwisy typu "od siebie"... same poważne sprawy .. jedyny sukces w walce z korupcją skończył się wyrzuceniem Kamińskiego... eeeh wróć... był jeszcze jeden minister Pitery - dorsz za 7 zet... ogromny sukces... a przecież podobno PiS - BYŁ TAKI BEEE .i nic! zero dowodów . Otwórz oczy człowieku.
11 stycznia 2010, 20:16:48
Oczywiście zgadzam się z nim .
Dodam jednak że media JAKIEKOLWIEK media nie mają prawa ZAMYKAĆ UST INNYM !
A szefostwo tejże stacji ma coś do wyjaśnienia --PRAWDA!
11 stycznia 2010, 20:23:50
11 stycznia 2010, 20:56:03
Tak pis lapal przestepcow bo dla nich kazdy kto mial inne zdanie byl przestepca jakby mogli to byl pol tego kraju pozamykali wtedy.
11 stycznia 2010, 21:01:46
11 stycznia 2010, 21:07:19
No tak... Co mogą innego podawać Lemingom do mózgów WSIowe media, w których roi się od TW...
A Ty łykasz w ciemno tę medialną kupę, jako prawdę objawioną....
Żal mi cię...