Zakończyły się pierwsze rozmowy związków zawodowych z władzami Telewizji Polskiej. Na razie nie będzie pogotowia strajkowego w TVP, ale wciąż brak porozumienia. Z kolei SDP wystosowało dramatyczny apel w sprawie mediów publicznych.
Podczas spotkania związków zawodowych obecne władze TVP omawiały dramatyczną sytuację finansową spółki, która walczy w tej chwili o utrzymanie płynności finansowej. Wpływy z abonamentu, sądząc na podstawie danych ze stycznia 2010, spadły praktycznie do zera. Spółka funkcjonuje na bazie dwumiesięcznego prowizorium budżetowego, które zostało skonstruowane na zasadzie całkowitego zrównoważenia wydatków z wpływami, a więc w tzw. opcji "0".
Tym też prezes TVP tłumaczy konieczność zredukowania budżetów Oddziałów Regionalnych o sumę od 40 do 50 proc., jak również obniżenie wynagrodzeń pracowników twórczych i technicznych o 30 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Prezes poinformował, że TVP oczekuje na udzielenie kredytu obrotowego w wysokości 100 mln zł. W przypadku nie znalezienia banku, gotowego udzielić takiego kredytu, telewizja może stracić płynność finansową, a wtedy zagrożona może zostać wypłata wynagrodzeń już w marcu 2010.
Związek uważa, że, jeśli mają nastąpić obniżki płac, to powinny dotyczyć również kadry kierowniczej i zarządzającej w tym samym stopniu. Związek poinformował Zarząd, że atmosfera wśród załogi jest pełna niepewności i napięcia, co może doprowadzić do akcji strajkowej.
Zarząd TVP podczas spotkania poinformował, że przygląda się z - dużo większą niż dotychczas wnikliwością - każdej wydanej złotówce. Stąd wszystkie nowe wprowadzane produkcje muszą mieć bezwzględną akceptację Zarządu TVP. Telewizja będzie poszukiwać dodatkowych źródeł finansowania produkcji programów np. grantów z funduszy europejskich, a do tych działań zostali zobowiązani m.in. dyrektorzy anten, którzy będą rozliczani z ich efektów.
Prezes stanowczo zdementował powtarzaną przez niektóre media informację, jakoby na posiedzeniu Komisji Kultury stwierdził, telewizja zamierza negocjować swoje umowy z zewnętrznymi dostawcami oraz większe korzystanie z ich usług w obszarach dotychczas realizowanych przez pracowników TVP. Związek zaapelował o działania w kierunku przeciwnym czyli o zwiększenie udziału produkcji wewnętrznej na bazie pracowników, potencjału twórczego i środków technicznych TVP jako zdecydowanie tańszej. Padła propozycja uważnego przyjrzenia się systemowi rozliczeń wewnętrznych, jako elementowi sztucznie windującemu ceny usług świadczonych przez jednostki i pracowników Spółki.
Z kolei Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej w wydanym oświadczeniu zwróciło uwagę na fakt, że brak ściągalności abonamentu radiowo-telewizyjnego spowoduje likwidację regionalnych rozgłośni i oddziałów TVP. -
"Brak skutecznego systemu egzekucji obowiązujących ustawowo opłat abonamentowych zaowocował katastrofalnym ograniczeniem wydatków na tworzenie programów własnych oraz kolejnymi zwolnieniami z pracy doświadczonych dziennikarzy i fachowych realizatorów programu – napisano w oświadczeniu. Zaapelowano jednocześnie o energiczne działania w celu poprawy stacji.
Komentarze (16)
05 lutego 2010, 9:46:01
05 lutego 2010, 10:21:50
05 lutego 2010, 10:32:54
05 lutego 2010, 10:35:39
Jak tu zmniejsza o połowe juz jest kasa na utrzymanie TVP, A po drugie to TVP ludize w TVP musza nauczyc sie z głowa zarzadzac pienbiedzmi do szkoły cymboły!!!!!!!
05 lutego 2010, 11:35:22
05 lutego 2010, 12:35:02
05 lutego 2010, 13:01:22
05 lutego 2010, 13:42:31
05 lutego 2010, 13:43:34
05 lutego 2010, 13:47:11