Zbliża się świąteczna walka o klienta płatnej telewizji. Z okazji Świąt Wielkiej Nocy telewizja "n" powraca do promocji, w ramach której podpisanie nowej umowy premiowane będzie darmowym zestawem Telewizji na kartę.
W poniedziałek (22 marca 2010 roku) telewizja "n" wprowadza nową edycję promocji. Klienci, którzy podpiszą umowę na abonament telewizji "n" w prezencie otrzymają darmowy zestaw Telewizji na kartę (dekoder + karta) z doładowaniem na 3 miesiące (przy wyborze abonamentu Mini Full) bądź 6 miesięcy (przy wyborze abonamentu Full).
Przypomnijmy, że promocja
"Mini Full" to oferta dla ludzi wymagających. Za 78 złotych miesięcznie abonent uzyskuje dostęp do wszystkich oferowanych przez "n" pakietów tematycznych, kanałów nFilmHD i nFilmHD2 oraz do wszystkich kanałów HBO (HBO HD, HBO2 i HBO Comedy). Dodatkowo Klient podpisujący umowę w tej promocji otrzyma w prezencie do 2 miesięcy: Opcje dodatkowe: Cinemax, Filmbox oraz kolekcję VOD Picture Box. Umowa dostępna jest zarówno z dekoderem HD z cyfrową nagrywarką, jak i z Turbodekoderem HD. Czas trwania umowy przy promocji to 13 lub 24 miesiące
Z kolei promocja
"Full" to oferta dla klientów, którzy w promocyjnej cenie chcą otrzymać dostęp do pełnej oferty telewizji "n". Abonent podpisuje umowę na 24 miesiące i w cenie 99 zł otrzymuje dostęp do wszystkich pakietów tematycznych, pakietów dodatkowych (HBO, Cinemax, nFilm, FilmBox) oraz wszystkich kolekcji VOD.
Komentarze (15)
19 marca 2010, 21:27:58
19 marca 2010, 21:37:20
19 marca 2010, 21:52:28
19 marca 2010, 22:11:37
20 marca 2010, 1:02:09
Jak chcą wywalczyć sobie klientów to niech zniosą parowanie kart !!!
Czy to tak trudno zrozumieć, że nie każdy chce ich N-boxa ???
O splitterach już nie wspominając :)
20 marca 2010, 2:35:21
20 marca 2010, 6:34:26
Śmiech na forum.
20 marca 2010, 7:10:49
20 marca 2010, 7:35:05
20 marca 2010, 10:04:25
Nazwę tych świąt pisze się ździebko inaczej: Wielkiejnocy lub Wielkanocy!!!
Wyraz "świąt" można i należy pisać małą literą.
Polecam, jak zawsze Szkolny słowniczek ortograficzny. Edytor tekstu nie zawsze wyłapie ewidentne błędy ortograficzne, ale niektórzy zawierzają TYLKO edytorowi i dają się wpuścić w maliny