Proces wprowadzania w Polsce cyfrowej telewizji naziemnej (DVB-T) jest opóźniony już o kilka miesięcy. Wiele wskazuje na to, ze szybko się to nie zmieni. Nadawcy krytykują nowe obowiązki nałożone przez Ministerstwo Infrastruktury.
Aż kilkanaście firm zgłosiło uwagi do nowej ustawy o naziemnej telewizji cyfrowej przygotowanej przez Ministerstwo infrastruktury. Jak podaje
Rzeczpospolita, Grupa TVN krytykuje pomysł narzucenia na nadawców kosztów kampanii informacyjnej o cyfrowej telewizji. Zwraca uwagę, że taka kampania musi być wyłączona "spod reżimu przepisów reklamowych".
Z kolei Związek Importerów i Producentów Branży RTV i IT krytykuje obowiązek sprzedaży po 1 kwietnia 2010 roku telewizorów o przekątnej ekranu powyżej 66 cm, czyli 26 cali, wyłącznie wyposażonych w odpowiedni tuner. Według związku, zarówno termin wejścia w życie tego obowiązku jak określenie wielkości telewizorów objętych tym obowiązkiem nie odpowiada realiom rynkowym. Związek zwraca uwagę, że taki zapis powinien obowiązywać najwcześniej od 1 stycznia 2011 roku, bo "producenci sprzętu elektronicznego na początku roku negocjują umowy handlowe z sieciami dystrybucyjnymi w wyniku czego planują odpowiednio produkcje i dostawy odpowiedniego sprzętu.
Jednak nie tylko zapisy nowej ustawy budzą emocje wśród cyfryzacji. Zgodnie z wcześniejszymi planami, Telewizja Polska miała być obecna na pierwszym multipleksie z trzema kanałami (TVP1, TVP2, TVP Info) do czasu uruchomienia trzeciego multipleksu, który w całości miał zostać przeznaczony dla TVP. Jednak publiczny nadawca domaga się utrzymania swojego miejsca na pierwszym multipleksie na zawsze.
Konsultacje nowej ustawy trwają od stycznia 2010 roku. Nowa ustawa określa w szczególności: termin wyłączenia nadawania analogowego (31 lipca 2013 r.), tryb wyboru operatora cyfrowej sieci nadawczej, obowiązki operatora multipleksu, obowiązki nadawców programów telewizyjnych, kwestie związane z przeprowadzeniem kampanii informacyjnej. Wątpliwości do nowej ustawy jest wiele. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że w najbliższym czasie zorganizuje debatę w sprawie wdrażania naziemnej telewizji cyfrowej.
Widzom najbardziej do gustu przypadł zapis ustawy mówiący o tym, że
"nadawca, który rozpowszechnia program telewizyjny w sposób cyfrowy drogą rozsiewczą naziemną w sygnale niezakodowanym jest obowiązany nieodpłatnie udostępniać ten program na wniosek podmiotu rozprowadzającego program, w terminie 14 od dnia złożenia wniosku". To oznacza, że w ofertach u wszystkich operatorów będą mogły pojawić się kanały niekodowane dostępne w ramach DVB-T. Na taki zapis czekają przede wszystkim abonenci Cyfry+ czy telewizji "n", którzy od dawna oczekują na włączenie do oferty telewizji Polsat.
Komentarze (58)
26 marca 2010, 22:12:15
26 marca 2010, 22:16:49
26 marca 2010, 22:22:37
26 marca 2010, 22:32:51
26 marca 2010, 23:34:49
26 marca 2010, 23:56:09
27 marca 2010, 1:27:59
A Polskiej Rzeczpospolitej Bananowej na satelitę nie stać i wszystko wskazuje na to że już za 3 lata telewizji naziemnej też nie będzie. Nadawcy prywatni sobie poradzą i wypna się na państwo które nie będzie w stanie im nic zaoferować, bo nie będzie miało żadnego wpływu na dystrybucję telewizji.
A telewizja publiczna a tym samym administracja państwowa będzie w zakresie dystrybucji uzależniona od koncernów Astra i Eutelsat...
27 marca 2010, 1:44:24
27 marca 2010, 1:57:18
Kur.wy chcą zakodowania drugiego multipleksu- czyli wprowadzenia opłaty za jego odbiór. Ponadto chcą przegonić TVP z pierwszego multipleksu od 2013 roku, zapewne mając w planie przejęcie zwolnionego miejsca i, w dalszej kolejności, zakodowania w całości pierwszego multipleksu.
Myśleć ludzie!! Myśleć!!
:D:D
Ale kto ma myśleć... :(
.
27 marca 2010, 4:52:10