Media opiniotwórcze przeznaczyły dużo miejsca na niedzielną debatę prawyborczą Platformy Obywatelskiej. Tylko w poniedziałek ukazało się o niej prawie 400 doniesień - poinformował Press-Service Monitoring Mediów. Korzyści promocyjne przekroczyły 20 milionów złotych.
Był to bez wątpienia najgorętszy temat pierwszej części tygodnia. Analitycy Press-Service zbadali doniesienia prasy, radia, telewizji oraz serwisów internetowych w dniach 17-26 marca 2010. W niedzielę, poniedziałek i wtorek dziennikarze przygotowali o debacie prawie 900 materiałów. Bardzo dużo uwagi poświęciła wydarzeniu telewizja, gdzie przez trzy dni odnotowano aż 169 wejść! To niespotykany wynik. Tym bardziej, że tylko w poniedziałek aż 73 telewizyjne emisje traktowały o debacie prawyborczej.
Od 17 do 26 marca 2010 na jej temat ukazało się prawie 1400 materiałów - 63 proc. w Internecie, 18 proc. w prasie, 14 proc. w telewizji, a 5 proc. w radiu. Najwięcej uwagi poświęcił debacie TVN24. Z kolei TOK FM okazał się najaktywniejszą w badanym temacie stacją radiową. Debata pojawiła się na jego antenie dwudziestokrotnie. Dwanaście razy rozmawiano o dyskusji Radosława Sikorskiego i Bronisława Komorowskiego w Radiu PIN, a dziesięć w Programie 1 Polskiego Radia.
Monitoring 1000 tytułów prasowych pokazał, że gazety tylko w poniedziałek i we wtorek opublikowały niemal 140 tekstów. Wiele z nich znalazło się na czołówkach. Łącznie w całym monitorowanym okresie 21 publikacji trafiło na pierwsze strony, a 59 na drugie. W poniedziałek z sześciu najpoczytniejszych ogólnokrajowych dzienników opiniotwórczych aż pięć zamieściło artykuł o debacie na pierwszej stronie. Rzeczpospolita, Polska, Fakt i Metro wykorzystały do tego czołówkę. Gazeta Wyborcza wydrukowała go poniżej. Jedynie „Super Express” nie uznał jej za temat dnia i opublikował doniesienia dopiero na czwartej stronie.
Gazetami, które najwięcej informowały o debacie Radosława Sikorskiego i Bronisława Komorowskiego okazały się Fakt (19 artykułów) oraz Polska (14). Ekwiwalent reklamowy publikacji medialnych oszacowano na grubo powyżej 20 mln złotych! Z tego ponad 12,5 mln pochodziło z wyceny emisji programów telewizyjnych, a ponad 5,5 mln z publikacji prasowych.
Komentarze (10)
27 marca 2010, 14:44:18
27 marca 2010, 17:48:25
27 marca 2010, 18:59:43
27 marca 2010, 20:12:22
27 marca 2010, 23:35:30
28 marca 2010, 3:21:11
Ps. platforna do piachu! 20 baniek poszlo sie dymac.
Rodacy jakie w Wyborach urzadzicie dymanie Platformie za 20 mln zl?? Wpisujcie sie...
28 marca 2010, 10:24:05
28 marca 2010, 15:28:52
Mysz ty pewnie nie pracujesz i nie płacisz podatków więc zapewne nie za Twoje to raz, a dwa to oni wydali, którą mieli i tak dla siebie.
Lepiej niech sobie tak wydadzą niż na inną zabawę. I tak część jest ze składek.
Pisiury wydają więcej. Wystarczyć popatrzeć na Pana niby prezydenta. Powiększył kancelarię do niebotycznych rozmiarów i koszty jej utrzymania są najwyższe w historii! Tam są właśnie nasze pieniądze!
28 marca 2010, 22:59:27
Przecież to wszystko dla naszego wspólnego "dobra narodowego", jakim jest jedynie słuszna, miłościwie nam panująca PO* wraz z prezydentem elektem- Bronkiem Komorowskim. :)
Swoją drogą ciekawe, jaki udział procentowy w prezentowanym słupku telewizyjnym miał KVN24**... Ja obstawiam, że jakieś 80% :D
*PO- Partia Oszustów
** KVN24- Komorowski Vaseline Network
.
29 marca 2010, 0:16:20
Ty naprawdę masz jakieś problemy idź Ty do lekarza. Ale ta Po przynajmniej się pokazuje w mediach a nie ukrywa się przed mediami i bojkotuje nie przyjazne im telewizje. Co do Partii Oszustów no cóż jeśli wolisz prezydenta który po wygraniu mówi Panie prezesie melduje wykonanie zadania - czyli to było dla nich zadanie i partia która obiecała koalicje z PO, zapowiadała pieniądze z ustawy hazardowej na stadiony i lider tej partii twierdził że nie będzie premierem jak jego brat będzie prezydentem. Kto tu jest Oszustem? Weź siądź i dobrze porównaj rządy PiS i rządy PO.
A i PO ma inne źródła finansowania. To PiS bardzo walczył o pieniądze z budżetu. I to rząd PiS miał najwięcej Ministerstw w historii i to prezydent PiS ma największe wydatki na kancelarie.